Eksperci o samobójstwach: Można im zapobiegać!

/ pixabay.com

  

Nie można lekceważyć sygnałów o możliwości podjęcia próby samobójczej. Suicydolodzy wskazują, że każdy może podjąć próbę uratowania kogoś przed niepotrzebną śmiercią, a w Polsce jest wiele miejsc, do których można zgłosić się po pomoc. Zgodnie z najnowszymi danymi Komendy Głównej Policji w 2017 roku z własnej ręki zginęło 5276 osób, a co 47 minut dochodziło do próby samobójczej.

Prób samobójczych zarejestrowano więcej niż zgonów z powodu targnięcia się na własne życie: 11 139, przy czym eksperci z zespołu roboczego ds. prewencji depresji i samobójstw przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia podają, że liczba prób samobójczych wśród osób dorosłych jest dziesięciokrotnie wyższa niż samobójstw dokonanych, a wśród nastolatków – stu-, a nawet dwustukrotnie. Badania wskazują, że próba samobójcza to istotne ryzyko podjęcia kolejnej. Średnio co trzeci nastolatek po próbie samobójczej ponawia ją w ciągu roku.

Specjalistów niepokoi wysoki odsetek śmierci wśród młodzieży: co piąta nastąpiła z powodu samobójstwa (115 w grupie 13-18 lat w 2017 roku); w grupie dorosłych to 1,2 proc. przyczyn zgonów. Przewodnicząca zespołu prof. Agnieszka Gmitrowicz zwróciła uwagę, że z powodu wzrostu nagłych przyjęć nastolatków z zachowaniami samobójczymi, próbami okaleczania się, oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży muszą często wstrzymywać realizację planowych przyjęć, by zająć się nastolatkami w fazie ostrego kryzysu.

Zaapelowała o to, by być uważnym na osoby bliskie, które są w kryzysie psychicznym, podkreślając, że może on dotknąć każdego.

- Przede wszystkim trzeba zwracać uwagę na zmianę wzorców zachowania, np. rezygnację z ambicji, zajmowanej pozycji. Trzeba być wyczulonym na takie objawy jak niemożność odczuwania radości, kłopoty ze snem - powiedziała.

Zaznaczyła, że u młodzieży objawy kryzysu są często inne.

- U nastolatków zamiast smutku często pojawia się drażliwość i agresja, kłopoty z nauką, izolowanie się – wyjaśniła.

Podkreśliła, że może dojść do "zaklętego koła": nastolatek jest drażliwy, dorośli są z tego powodu niezadowoleni, oburzeni, nastolatek staje się jeszcze bardziej drażliwy i zaczyna się izolować, przez co pogłębiają się jego problemy.

W razie zauważenia niepokojących objawów należy zgłosić się do lekarza. Prof. Gmitrowicz radzi, by w razie ostrego kryzysu zwrócić się o pomoc do najbliższego centrum interwencji kryzysowej, a jeśli takiego nie ma – do izby przyjęć szpitala psychiatrycznego lub najbliższego oddziału SOR. Można też zadzwonić pod 112.

Samobójczym śmierciom zapobiega też policja.

- Policjanci bardzo poważnie traktują informacje dotyczące osób, które mogą popełnić samobójstwo. W każdej sytuacji podejmowane są natychmiast działania, aby zapobiec śmierci tych osób. Policjanci w takich sytuacja współpracują m.in. z lekarzami i psychologami, aby osoby te przede wszystkim odwieść od myśli samobójczych - nie ma problemów, których nie da się pokonać – powiedział rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji mł. insp. Mariusz Ciarka.

Dodał, że coraz częściej wiele osób sygnalizuje możliwość podjęcia prób samobójczych w internecie, na portalach społecznościowych. Dlatego w dotarcie do takich osób zaangażowani są często policjanci zajmujący się cyberbezpieczeństwem.

Zaapelował, aby nie lekceważyć żadnych sygnałów świadczących o możliwości podjęcia próby samobójczej. W takiej sytuacji zawsze trzeba zawiadomić policję.

W Polsce najczęściej z powodu samobójczej śmierci giną mężczyźni, najczęściej z wykształceniem podstawowym lub zasadniczym zawodowym. Silnym czynnikiem ryzyka próby samobójczej jest uzależnienie od substancji psychoaktywnych.

W Polsce działają telefony, pod którymi dyżurują specjaliści wyszkoleni w udzielaniu pomocy. Są to:

• całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci Młodzieży 116 111 prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę,

• całodobowy telefon Centrum Wsparcia 800 70 2222 prowadzony przez Fundację ITAKA,

• Telefon dla Rodziców i Nauczycieli ws. Bezpieczeństwa Dzieci 800 100 100 prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę (czynny od poniedziałku do piątku w godz. 12– 15).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zwolennicy vs przeciwnicy jedności kraju. Tygodniowe burdy kosztowały już miliony euro WIDEO

zdjęcie ilustracyjne / print screen @CataloniaHelp1

  

Kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Katalonii wzięło dziś udział w Barcelonie w marszu na rzecz jedności Hiszpanii. Uczestnicy wydarzenia skandowali hasła przeciwko separatystycznym dążeniom regionu. Jednak wieczorem na ulicach miasta znów pojawili się zwolennicy oddzielenia się Katalonii. W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek, organizowanych przez katalońskich separatystów w Barcelonie, straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro.

Marsz zgromadził wielu polityków ugrupowań centroprawicowych reprezentowanych w Kongresie Deputowanych, takich jak Partia Ludowa, Ciudadanos i Vox. Większość uczestników zgromadzenia pojawiło się z flagami Hiszpanii. Skandowano też hasła przeciwko separatystom oraz regionalnemu rządowi Quima Torry.

Przemawiający do tłumu szef Ciudadanos Albert Rivera wezwał socjalistyczny rząd Hiszpanii Pedra Sancheza do szybkich działań służących uspokojeniu sytuacji w Katalonii. Zaznaczył, że w efekcie rozpoczętych 14 października zamieszek w regionie panuje atmosfera lęku oraz niepewności.

- Ludzie boją się wyjść z domu, żeby odprowadzić dzieci do szkoły, czy iść otworzyć firmę (…). Potrzebujemy rządu, który chroni słabych

- powiedział pochodzący z Barcelony Rivera.

W efekcie trwających ponad sześć dni zamieszek w Barcelonie straty szacowane są na ponad 2,5 mln euro. W sobotę władze spółek transportowych poinformowały, że wartość zniszczonej infrastruktury metra, autobusów oraz przystanków autobusowych przekracza 210 tys. euro.

Dziś szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska poinformował, że blisko połowę spośród około 600 rannych w zamieszkach w Katalonii stanowią policjanci. Stwierdził, że wszystkie policyjne formacje w Katalonii są zdeterminowane, by położyć kres przemocy i że będą działać stanowczo, aby zaprowadzić ład na ulicach miast regionu.

Z informacji MSW Hiszpanii wynika, że za zamieszkami w Katalonii stoi grupa około 400 aktywistów separatystycznych. Część z nich związana jest z radykalną organizacją pod nazwą Rada Obrony Republiki (CDR), która domaga się natychmiastowego ogłoszenia niepodległości Katalonii.

Dziś szef autonomicznego rządu Katalonii Torra wezwał po raz kolejny premiera Sancheza do rozmów na temat możliwości rozwiązania kryzysu w Katalonii. Odmówił jednak oczekiwanej przez Madryt deklaracji potępiającej sprawców zamieszek w regionie.

Protesty w Katalonii rozpoczęły się kilka godzin po poniedziałkowym skazaniu przez hiszpański Sąd Najwyższy dziewięciorga separatystycznych polityków z regionu na kary więzienia od 9 do 13 lat. Byli oni oskarżeni w trwającym od lutego procesie w związku z organizacją nielegalnego referendum niepodległościowego w Katalonii w 2017 roku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl