Prokuratura sama dla siebie

Wysoki rangą prokurator Dariusz Różycki nijak nie był w stanie przypomnieć sobie żadnych zasadniczych okoliczności śledztwa ws. Amber Gold. Nie zwrócił uwagi np. na fakt zatrudniania przez grupę przestępczą syna urzędującego premiera. Z pamięci wypadło mu też spotkanie z tymże premierem w VIP-owskiej loży podczas meczu.

Widać, spotkań z szefami rządów miał tyle, że akurat tego nie zarejestrował. Za to bezbłędnie podał daty swojego urlopu sprzed pięciu lat. Kto chce, niech wierzy. Ja jednak przyczyny tak spektakularnej zapaści umysłowej większości gdańskich śledczych upatruję m.in. we wcześniejszej o kilka lat decyzji rządu PO-PSL o rozdziale prokuratury od Ministerstwa Sprawiedliwości i oderwaniu jej od jakiejkolwiek formy demokratycznej kontroli – wtedy to rozliczała się sama ze sobą, a interes społeczny był traktowany po macoszemu.

 

 

Źródło:

#amber gold #prokurator #spotkanie #premier #mecz #Tusk

Adrian Stankowski
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo