Przedstawiciele policji poinformowali, że eksplozja jest najprawdopodobniej powiązana z seryjnym podkładaczem bomb, którego ściga ponad 500 agentów federalnych.

Paczka zawierająca ładunek została wysłana do Austin i wybuchła na pasie sortującym. W zdarzeniu ucierpiała pracownica firmy.

Dziennik „Washington Post” podał dziś, że w tym samym centrum znaleziono drugą paczkę zawierającą bombę, która nie eksplodowała i jest badana przez służby. Policja ma nadzieję, że uda się uzyskać jakiekolwiek wskazówki bądź informacje co do osoby lub osób, które przygotowały ładunki.

Przedstawiciele FBI oraz federalnego Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF) są na miejscu zdarzenia.

Pierwsza z bomb wybuchła 2 marca i zabiła mężczyznę w jego domu w Austin. Kolejna eksplozja miała miejsce 12 marca i zabiła nastolatka, tego samego dnia kolejna bomba raniła kobietę. W tych trzech przypadkach bomby znajdowały się w paczkach dostarczanych do domów ofiar.

W miniony weekend doszło do czwartego zdarzenia. Ładunek podłożono na poboczu drogi w dzielnicy mieszkalnej. Został on aktywowany poprzez zerwanie przewodu znajdującego się na ziemi. W incydencie rannych zostało dwóch mężczyzn, którzy spacerowali po okolicy.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders zapewniła, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa robi ‘wszystko co możliwe”, by pomóc lokalnym władzom w prowadzonych śledztwach.