Seria wybuchów w Teksasie. Eksplodował ładunek w centrum wysyłkowym

/ Tomás Del Coro \ CC BY-SA 2.0

  

Paczka zawierająca ładunek wybuchowy eksplodowała w nocy z poniedziałku na wtorek w centrum wysyłkowym firmy FedEx w teksańskim mieście Schertz. To piąty incydent z użyciem ładunków wybuchowych w okolicy stolicy Teksasu Austin od początku marca.

Przedstawiciele policji poinformowali, że eksplozja jest najprawdopodobniej powiązana z seryjnym podkładaczem bomb, którego ściga ponad 500 agentów federalnych.

Paczka zawierająca ładunek została wysłana do Austin i wybuchła na pasie sortującym. W zdarzeniu ucierpiała pracownica firmy.

Dziennik „Washington Post” podał dziś, że w tym samym centrum znaleziono drugą paczkę zawierającą bombę, która nie eksplodowała i jest badana przez służby. Policja ma nadzieję, że uda się uzyskać jakiekolwiek wskazówki bądź informacje co do osoby lub osób, które przygotowały ładunki.

Przedstawiciele FBI oraz federalnego Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej i Materiałów Wybuchowych (ATF) są na miejscu zdarzenia.

Pierwsza z bomb wybuchła 2 marca i zabiła mężczyznę w jego domu w Austin. Kolejna eksplozja miała miejsce 12 marca i zabiła nastolatka, tego samego dnia kolejna bomba raniła kobietę. W tych trzech przypadkach bomby znajdowały się w paczkach dostarczanych do domów ofiar.

W miniony weekend doszło do czwartego zdarzenia. Ładunek podłożono na poboczu drogi w dzielnicy mieszkalnej. Został on aktywowany poprzez zerwanie przewodu znajdującego się na ziemi. W incydencie rannych zostało dwóch mężczyzn, którzy spacerowali po okolicy.

Rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders zapewniła, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa robi ‘wszystko co możliwe”, by pomóc lokalnym władzom w prowadzonych śledztwach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

45-latek z ranami ciętymi trafił do szpitala. Chwilę po tym zaatakował ratownika. "Napastnik miał pecha..."

/ szpitalpraski.pl

  

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który zaatakował nożem jednego z ratowników udzielających mu pomocy. Nikomu nic poważnego się nie stało - poinformował dziś rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak.

Do zdarzenia doszło we wtorek około południa, gdy do szpitala praskiego został przewieziony 45-letni mężczyzna z ranami ciętymi.

Rzecznik Komendy Stołecznej Policji przekazał, że w pewnym momencie, gdy ratownicy medyczni udzielali mu pierwszej pomocy, mężczyzna zaatakował jednego z nich nożem.

- Napastnik miał pecha, bo ten którego zaatakował na co dzień jest funkcjonariuszem Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Komendy Stołecznej Policji

- podał policjant.

Nożownik został obezwładniony i trafił do policyjnego aresztu. "Policjant nie odniósł poważnych obrażeń, ma małą ranę na ręku. Nikomu nic poważnego się nie stało" - dodał.

Policjanci prowadzą w tej sprawie czynności w kierunku czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego. W tym przypadku czynna napaść na funkcjonariusza będzie traktowana jako napaść na ratownika, bo w momencie zdarzenia policjant wykonywał pracę ratownika.

Według nieoficjalnych informacji, 45-latek w chwili zdarzenia miał 2,7 promila alkoholu w organizmie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts