Polscy pacjenci onkologiczni muszą każdego dnia walczyć o zdrowie. Wygrają tylko, jeśli ich wesprzemy

/ mat. pras.

  

„Tsunami onkologiczne” w Polsce nie traci na sile. Statystyki są bezlitosne – co czwarty z nas zachoruje na raka, a co piąty umrze z powodu nowotworu. Z roku na rok liczba nowych przypadków nowotworów złośliwych rośnie, szacuje się, że w roku 2029 zwiększy się ona do poziomu ponad 200 tysięcy. Wkrótce każdy z nas może się sam borykać z rakiem lub mieć osobę chorą wśród bliskich.

Leczenie nowotworu to nieustająca walka pacjentów onkologicznych. Walka, na którą chorym zbyt często brakuje pieniędzy i którą będą mogli wygrać tylko dzięki naszemu wsparciu. Fundacja Alivia kontynuuje kampanię „Wojna z rakiem”. Przekażmy 1% na działania Fundacji i jej podopiecznych.   

Nie pozwól przegrać tej wojny

Ograniczony dostęp do nowoczesnych leków i technologii wykorzystywanych w onkologii, w tym dostęp do bezpiecznej i skutecznej farmakoterapii, niski poziom profilaktyki przeciwnowotworowej – to tylko niektóre z wyzwań przed jakimi stoi tysiące pacjentów onkologicznych w swojej walce o życie. Prognozy dotyczące wzrostu zachorowań na raka w Polsce pokazują, że każdy z nas już w niedługim czasie może być w identycznej sytuacji i będzie zmuszony by zgłosić się po pomoc finansową. Dzięki wpłatom na konto Fundacji Onkologicznej Alivia możliwe jest wsparcie coraz większej grupy pacjentów, którzy toczą najważniejszą walkę w swoim życiu. Do tej pory dzięki darczyńcom i podatnikom odpisującym 1% podatku Fundacja przekazała już ponad 9,2 mln złotych, by wesprzeć walkę pacjentów z nowotworem. Tylko w przeciągu ostatnich 15 miesięcy udało nam się wspólnie pokryć koszty środków farmakologicznych i innych terapii w wysokości ponad 4 milionów złotych. Finansowano także badania diagnostyczne, konsultacje medyczne, transport czy rehabilitację podopiecznych Fundacji. 

Kampania „Wojna z rakiem” nadal aktualna

Trwająca wciąż dramatyczna sytuacja chorych na raka sprawiła, że Fundacja postanowiła kontynuować kampanię „Wojna z rakiem”. 

Rak to trudny przeciwnik. Walka z nim wymaga odwagi, bohaterstwa i niezłomności. Niełatwo z nim wygrać bez pomocy, informacyjnej, emocjonalnej, duchowej i materialnej. Solidarność i wsparcie osób zdrowych pomaga chorym odzyskiwać nadzieję i siłę by wygrywać w wojnie o zdrowie i życie.

Kampania „Wojna z rakiem” ma na celu przełamanie stereotypu „chorego na raka” poprzez zwrócenie uwagi odbiorców na bohaterstwo, odwagę i niezłomność pacjentów zmagających się z chorobą nowotworową, którzy mimo obciążającego leczenia, nie poddają się i każdego dnia podejmują swoją walkę na nowo.

Chcemy pokazać „inną” stronę choroby nowotworowej i życia pacjentów onkologicznych – nie tę wzbudzającą litość i współczucie, lecz tę wywołującą podziw i szacunek wobec chorych. Wierzymy, że taka perspektywa zachęci osoby zdrowe do solidarności z chorymi i wspierania działań na rzecz walki z rakiem, które – w formie niesienia pomocy – realizuje Fundacja Alivia.

Stworzona na potrzeby kampanii kreacja, w szczególności spot telewizyjny, w symboliczny sposób przedstawia trudną walkę, pełną wzlotów i upadków, którą codziennie muszą toczyć osoby chore. W ten niekonwencjonalny sposób podejmujemy temat, który dotyczy setek tysięcy chorych w Polsce oraz ich rodzin.

Utrzymany w estetyce gry komputerowej spot ukazujący bitwę między olbrzymią bestią symbolizującą raka, a waleczną bohaterką, pacjentką onkologiczną nie traci na swej aktualności.

Kobiecie w kluczowym momencie kończy się amunicja, na szczęście dzięki zewnętrznemu wsparciu wojowniczka uzupełnia ją dzięki czemu nie przegrywa walki. W realnym świecie emocje towarzyszące tej wojnie są znacznie większe, a amunicją niezbędną do codziennej wojny pacjenta z nowotworem są pieniądze. To one pozwalają wesprzeć zakup leków, badań diagnostycznych czy po prostu biletu by dojechać do ośrodka leczniczego. Wydźwięk filmu jest jasny – wojna z rakiem jest bezwzględna, a do walki niezbędne są pieniądze i wsparcie. Co czwartemu z nas przyjdzie zmierzyć się z nowotworem, a wszyscy będziemy mieli z nim do czynienia w otoczeniu najbliższej rodziny czy wśród przyjaciół, dlatego bądźmy gotowi na wojnę z rakiem.

JAK WESPRZEĆ FINANSOWO FUNDACJĘ?

Przekaż Fundacji 1% swojego podatku – Wystarczy w PIT wpisać KRS Alivii: 0000358654

Możesz też przekazać środki na program pomocy finansowej dla osób chorych na raka „Skarbonka” Alivii – więcej na stronie www.alivia.org.pl 

O FUNDACJI ALIVIA

Fundacja Onkologiczna Alivia niesie pomoc chorym na raka w Polsce już od 2010 r. 

Jej założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Od tej pory wspólnie wspierają chorych i ich bliskich w trudnych sytuacjach, jak również angażują ludzi zdrowych w działania na rzecz walki z rakiem.

Fundacja motywuje swoich podopiecznych do aktywnej postawy w trudnym procesie leczenia onkologicznego – szukania jak największej ilości informacji na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. 

Alivia daje chorym konkretne narzędzia do walki z rakiem i podpowiada sposoby ułatwiające dotarcie do informacji. Pomaga im gromadzić środki na nierefundowane przez NFZ leki, badania diagnostyczne, konsultacje medyczne, sprzęt ortopedyczny i środki opatrunkowe. Zbiórkę funduszy umożliwia Program Skarbonka, który Alivia prowadzi dla potrzebujących. Fundacja udostępnia też bezpłatnie serwisy www.onkomapa.pl i www.Kolejkoskop.pl. Dzięki nim chorzy mogą znaleźć najlepszy ośrodek onkologiczny w okolicy, najwyżej ocenianego lekarza, a także wyszukać najkrótszą kolejkę do bezpłatnych badań diagnostycznych. Publikuje również w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’u.

Jeśli chcesz pomóc pacjentom onkologicznym w trudnych zmaganiach z rakiem i polską służbą zdrowia – przekaż swój 1% Alivii, wpisując w zeznaniu podatkowym nr KRS:  0000 358 654. Więcej informacji: www.alivia.org.pl

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Komendant główny policji: Żadnej tolerancji dla chuligaństwa. Rozliczymy wszystkich

Policja / twitter.com/podlaskaPolicja

  

- Dotrzemy i rozliczymy wszystkie osoby, które łamały prawo podczas Marszu Równości w Białymstoku - zapewnił dziś komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk. Dodał, że nie będzie żadnej tolerancji dla chuligaństwa.

Pierwszy Marsz Równości przeszedł w sobotę po południu ulicami miasta pod hasłem "Białystok domem dla wszystkich". Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.

Szef KGP podczas dzisiejszej konferencji prasowej poinformował, że po sobotnich zajściach w Białymstoku na razie łącznie na policję doprowadzono 28 osób, zaś kilkanaście kolejnych udało się już zidentyfikować. Jak dodał, policja dalej będzie publikować wizerunki osób, które złamały prawo podczas tych zajść.

[polecam:https://niezalezna.pl/280924-kolejni-zatrzymani-ws-zajsc-na-marszu-w-bialymstoku]

Szymczyk zaznaczył, że "od samego początku poziom emocji był niezwykle wysoki ze strony osób obserwujących ten marsz". Jak poinformował, wokół marszu, na trasie całego przejścia zgromadziło się kilka tysięcy osób. Dodał, że w pewnym momencie grupa kilkudziesięciu osób postanowiła zablokować przejście uczestnikom marszu. Osoby te - jak wskazał - nie podporządkowały się poleceniom policjantów wzywającym do zachowania zgodnego z prawem.

"W związku z tym policjanci postanowili użyć siły fizycznej, aby usunąć te osoby blokujące przejście marszu. W tym momencie to funkcjonariusze policji zostali zaatakowani przez te osoby, a w kierunku policjantów poleciały m.in. butelki i kamienie"

- mówił podczas konferencji prasowej komendant główny.

Jak przekazał, "w wyniku podjętych działań na miejscu zatrzymano 20 osób, które brały udział w chuligańskim ataku na funkcjonariuszy policji".

"Niezwłocznie podjęto działania zmierzające do ustalenia i zatrzymania kolejnych osób. Efektem tego jest, że na dziś do jednostek policji doprowadzono łącznie 28 osób, kilkanaście kolejnych już udało się zidentyfikować" - zaznaczył Szymczyk.

Jak sprecyzował, z tych pozostałych ośmiu zatrzymanych osób już po marszu sześć ustalono dzięki działaniom policji, a dwie zgłosiły się same, widząc swoje opublikowane przez policję wizerunki.

"Bardzo konsekwentnie będziemy dalej te wizerunki publikować, aż wyłapiemy wszystkich tych, którzy w sobotę w trakcie Marszu Równości w Białymstoku łamali prawo"

- zapewnił Szymczyk.

Dopytywany, czy jest w stanie stwierdzić, ile osób pozostało jeszcze do zidentyfikowania, Szymczyk odparł, że najbardziej agresywna grupa liczyła kilkadziesiąt osób. "Więc jeszcze trochę pracy przed nami. Ponad połowa osób - łącznie z tymi zidentyfikowanymi - to są osoby, które już mamy rozpoznane" - powiedział Szymczyk.

[polecam:https://niezalezna.pl/280939-pokazac-ze-rodzina-jest-sila-naszego-panstwa-zobacz-nasza-relacje-z-bialegostoku-wideo]

Podkreślił również, że wydał polecenie powołania specjalnej grupy, która ma prowadzić czynności związane z wydarzeniami z Marszu Równości.

"Nadzór nad działaniami tej grupy a także bieżący monitoring tego, jakie są efekty działania tej grupy, będzie prowadzić biuro kryminalne Komendy Głównej Policji. Zażyczyłem sobie też codziennych meldunków z efektów działania tej grupy"

- zaznaczył gen. Szymczyk.

W ocenie szefa KGP cel zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom marszu, który był postawiony funkcjonariuszom, został zrealizowany. "Nie zmienia to faktu, że doszło do zbiorowego zakłócenia ładu i porządku. Z ogromną determinacją będziemy wyłapywać wszystkie osoby, które przypadków łamania prawa się dopuściły. Apeluję do tych, którzy tam byli i łamali prawo, aby jak najszybciej zgłosili się do jednostek policji" - zaznaczył.

Dodał, że do tej pory na policję nie zgłosiła się jeszcze żadna osoba poszkodowana. "Jedyną osobą, które odniosła obrażenia, jest funkcjonariuszka polskiej policji" - wskazał. Zaznaczył, że policjantka odniosła niegroźne obrażenia. Odnotowano także straty w sprzęcie policyjnym, m.in. jeśli chodzi o ochraniacze osobiste policjantów.

Policja poinformowała, że w sobotnich działaniach w Białymstoku brało udział ponad 731 funkcjonariuszy z różnych części Polski, w tym 200 policjantów z Białej Podlaski. Jak zaznaczono, w tym dniu odbywało się tam 70 zgromadzeń.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl