Wspólnota majątkowa Ryszarda Petru i jego żony ustała 30 października 2015 roku, czyli pięć dni po wyborach parlamentarnych, a dwa tygodnie przed złożeniem oświadczenia majątkowego. W oświadczeniu były lider Nowoczesnej pochwalił się majątkiem wartości ok. 3,6 mln zł. Nie oznacza to jednak, że po dokonaniu rozdzielności żona polityka nie dostała równie pokaźnej kwoty.

CZYTAJ WIĘCEJ: Co ukrywa Petru? Rozdzielność majątkowa przed publikacją oświadczenia - DOKUMENT

Polityk, który od jakiegoś czasu jest w związku z poseł Nowoczesnej, Joanną Schmidt, nie może się rozwieść. Początkowo – jak informuje "Super Express" – powodem był brak porozumienia w kwestii polubownego zakończenia małżeństwa. Teraz problem wydaje się o wiele poważniejszy, bo chodzi o pieniądze – nie wiadomo, ile ze wspólnych milionów przypadło żonie polityka.

Ryszard Petru nie ma ostatnio lekko. Poza kłopotami osobistymi, ma też kłopoty w partii. Przypomnijmy, że w listopadzie polityk, który założył Nowoczesną, został pozbawiony przewodnictwa partii, której liderką została wybrana Katarzyna Lubnauer. Od tamtego czasu między Lubnauer a Petru, mówiąc delikatnie, zgrzyta.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowoczesna i jej program. Ugrupowanie wprowadzi euro, zabierze „500 plus”, a to jeszcze nie koniec...