Zarówno prof. Nowak, jak i prof. Roszkowski w swoich książkach – odnosząc się do 100-lecia odzyskania niepodległości – zwracają uwagę, że było wówczas kilka nurtów i kilka wielkich osobowości, które widziały różne drogi dla Rzeczypospolitej, jednak wszystkich ich łączył jeden ewidentny cel: niepodległość i suwerenność Ojczyzny. Do tych spostrzeżeń autorów nawiązał Antoni Macierewicz w swoim przemówieniu.

- Stawiam na równi dążność do dysponowania siłą zbrojną zdolną Polskę obronić z unarodowieniem myśli niepodległościowej i myśli państwowej. Wysiłek państwa polskiego w ostatnich 26 miesiącach na tym właśnie był skupiony. Bardzo liczę na to, iż rząd dzisiejszy będzie kontynuował tak upowszechnienie myśli niepodległościowej, państwowej i narodowej, jak i budowę takiej armii polskiej, która zdolna będzie odeprzeć każde zagrożenie. Trzeba tu wywodzić wnioski z przeszłości, właśnie z tej trudnej drogi do niepodległości, jaką osiągnęliśmy w 1918 roku, a co tak świetnie opisali dwaj wybitni profesorowie w swych najnowszych książkach: prof. Andrzej Nowak w „Niepodległej” i prof. Wojciech Roszkowski w „Mistrzowskiej grze Józefa Piłsudskiego”. Oni właśnie w tych niezwykłych publikacjach celnie ujmują i opisują te dwa najważniejsze przesłania. Za przywołanie ich, jak i za całe dzieła, chcę serdecznie obu autorom podziękować [...] Ileż tu faktów, danych, informacji -  zarówno związanych z wielkimi postaciami, jak też ze skromniejszymi twórcami polskiej niepodległości, o których często w podręcznikach dotychczasowych nic nie było. Myślę, że te dzieła pozostaną na pokolenia. Musi ta książka znaleźć się w każdym polskim domu, u każdego, kto chce wiedzieć, jak do odzyskiwania niepodległości doszło i kto w tym dziele odzyskiwania niepodległości i jaką odgrywał rolę. Za szczególny, nie wiem jak to sformułować, obiektywizm? - to może nie jest dobre sformułowanie, bo panowie profesorowie zawsze są obiektywni, za ich równowagę w ocenach, trzeba im podziękować szczególnie. Podkreślają uczynienie sprawy niepodległości obowiązkiem każdego Polaka - mówił Antoni Macierewicz.

Były szef MON odniósł się również do kwestii różnego pochodzenia nowej kadry oficerskiej w latach 1918-1920.

- Wojsko polskie wywodziło się z trzech zaborczych armii, to byli oficerowie pruscy, austriaccy, carsko-rosyjscy, znamy ich nazwiska, jak np. Andersa czy Rozwadowskiego. Gdyby nie było wojny bolszewickiej w latach 1919-1920, gdyby oni wszyscy się nie zweryfikowali, nie sprawdzili w walce, na polu bitwy, to znaki zapytania nad ich lojalnością wobec państwa polskiego trwałyby bardzo, bardzo długo. Wojna bolszewicka to ucięła raz na zawsze, chociaż różne inne problemy pozostały, ale ta jedna kwestia została zlikwidowana: to, skąd który oficer przychodzi, nie było ważne, bo wszyscy na froncie wschodnim swoją daninę krwi przekazali, wszyscy narażali się na to samo niebezpieczeństwo i wszyscy byli gotowi tak samo walczyć z najazdem bolszewickim. Wykazali w swojej postawie codziennej, że obrona Ojczyzny jest dla nich najważniejsza i w ten sposób zostały przekreślone różnice zaborcze, które ich ukształtowały, i różnice korpusów wojskowych, z których się wywiedli – zwracał uwagę Antoni Macierewicz.

Choć książki profesorów Nowaka i Roszkowskiego dotyczą ściśle tematu odzyskania niepodległości przez Rzeczpospolitą, wychodzą poza symboliczną datę 11 listopada 1918 roku. „Niepodległa!” Andrzeja Nowaka kończy się nawet w roku 1924 opisem zburzenia wielkiej cerkwi w centrum Warszawy, która została tam postawiona pod koniec XIX wieku jako symbol potęgi caratu.

Zwrócił na to uwagę również Antoni Macierewicz i podkreślił, że w kontekście podziałów społecznych, można mówić o dość jednoznacznym podziale na „patriotów” oraz „zdrajców”.

- Wojna 1920 r., zwycięstwo nad bolszewikami, miało charakter światowy, ale z naszej polskiej perspektywy, dokonało się coś niebywałego: wojna ta zjednoczyła naród. Zjednoczyła naród zarówno w wymiarze poczucia patriotycznego i konieczności bycia razem ponad wszystkimi podziałami, bo tylko jeden podział jest prawdziwy: Sowieci i patrioci, zdrajcy i patrioci, tylko jedna linia dzieli rzeczywiście Polaków: najeźdźcy i ci, którzy bronią progu ojczystego. I to wojna roku 1920 pokazała każdemu, wszystkim bez względu na stan, zawód i przynależność, od chłopów folwarcznych po arystokrację, od księży po środowiska żydowskie, że wszyscy byli w tej sprawie jednolici. - mówił Antoni Macierewicz.


Więcej na https://bialykruk.pl/wydarzenia/antoni-macierewicz-tylko-jeden-podzial-jest-prawdziwy-zdrajcy-i-patrioci-premiera-ksiazek-niepodlegla-i-mistrzowska-gra