Będzie można nakrzyczeć na poetów - amatorów

/ pixabay.com

  

"Przyjdź pokrzyczeć na poetów" – pod takich hasłem odbędzie się w środę w Bełchatowie slam poetycki, czyli wydarzenie, podczas którego na scenie zaprezentują się poeci-amatorzy. Zaprezentują własne wiersze, które na gorąco oceni publiczność.

Jak poinformował Juliusz Gajewski z Miejskiego Centrum Kultury w Bełchatowie, gdzie odbędzie się publiczna rywalizacja poetów, slam składać się będzie z trzech rund. W pierwszej z nich poeci zostaną ocenieni przez wybrane w losowaniu osoby z publiczności. Czterej, którzy zdobędą najwyższą liczbę punktów, przejdą do półfinału.

W półfinale, dobrani poprzez losowanie w dwie pary poeci, zaprezentują kolejne swoje wiersze. Do finału przejdzie dwóch z nich ? po jednym z każdej pary. O tym, którzy poeci dotrą do finału, zdecyduje już nie kilka osób, ale cała publiczność: klaszcząc, tupiąc, skandując czy wykrzykując imię swojego faworyta.

Finalistami slamu zostaną ci poeci, których występy publiczność nagrodzi najgłośniejszymi owacjami.

Warunkiem udziału w slamie jest przygotowanie trzech własnych wierszy. Każdy poeta na prezentację jednego wiersza ma maksymalnie trzy minuty. Zabronione jest używanie rekwizytów, kostiumów czy instrumentów.

Dla zwycięzcy przewidziana jest nagroda pieniężna. Impreza odbędzie się 21 marca.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczęśliwy finał poszukiwań

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Dzięki szybkiemu zawiadomieniu o zaginięciu osoby, jeszcze tego samego dnia służby pracujące w terenie odnalazły zaginionego.

Policjanci z Komisariatu Policji Tarnów-Zachód zostali powiadomieni przez mieszkankę Tarnowa, o zaginięciu jej 36-letniego syna. Z przekazanej przez kobietę informacji wynikało, że po rodzinnej kłótni syn opuścił mieszkanie, a pozostawiony w domu list wskazywał, że jest w kiepskiej kondycji psychicznej i może dojść do najgorszego.

Z zawiadomienia kobiety wynikało, że mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 21.00 i od tej pory nie dał znaku życia. Istniało przypuszczenie, że może się udać pociągiem w nieznanym nikomu kierunku.
Po przyjęciu zgłoszenia policjanci rozpoczęli natychmiast poszukiwania
, sprawdzając m.in. teren tarnowskiego dworca, gdzie okazywali zdjęcie zaginionego pracownikom Polskich Kolei Państwowych.

Okazało się, że było to dobre posunięcie, bo kilka godzin później jeden z pracowników ochrony dworca zauważył na peronie mężczyznę, do złudzenia przypominającego osobę ze zdjęcia. Dzielnicowi z Komisariatu Policji Tarnów-Centrum potwierdzili, że jest to zaginiony 36-latek, o czym powiadomili zdenerwowaną matkę.

Tym razem pomoc przyszła na czas i miejmy nadzieję, że nieporozumienia zostaną szybko wyjaśnione.

"Pamiętajmy, kiedy istnieje zagrożenia życia lub zdrowia osoby, nie wahajmy się i czym prędzej zgłośmy ten fakt na policję. W takich przypadkach czas ma wielkie znaczenie" - przypomina policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl