- Myślę, że wybór Polski, jako drugiego kraju po wyborze Angeli Merkel na kanclerza, wskazuje, że Niemcy bardzo realistycznie oceniają sytuację w Europie i zdają sobie sprawę, że bez Polski, bez krajów Europy Środkowo-Wschodniej, nie jest możliwa reforma Unii Europejskiej, którą Niemcy chcą realizować. Stąd obecność najpierw we Francji, a później w Polsce - zauważa europoseł.

Za fundamentalny temat, który powinna dziś poruszyć strona polska, Zbigniew Kuźmiuk uważa kwestię budowy Nord Stream 2.

- Powinniśmy zdecydowanie mocno postawić sprawę Nord Stream 2, w świetle tego, co się w ostatnich tygodniach stało: blokady dostaw gazu na Ukrainę, czy zamachu (na Siergieja Skripala - red.) w Wielkiej Brytanii. Myślę, że Angela Merkel powinna przyjąć do wiadomości, że z taką Rosją, wbrew większości krajów unijnych, interesów nie powinna robić. Nawet jeżeli są one bardzo opłacalne dla Niemiec - powiedział nam europoseł PiS.

Kolejną ważną sprawą jest kwestia praworządności w Polsce.

- Myślę, że powinniśmy wprost powiedzieć pani Merkel, że sprawa ataków na Polskę o nieprzestrzeganie praworządności powinna się skończyć. Nie ulega wątpliwości, że sygnał w tej sprawie poszedł z polskiej opozycji do Niemiec, a Niemcy to zaakceptowały. W świetle tego, co dzieje się w Polsce Niemcy powinny się wycofać z aprobaty tego rodzaju postępowania wobec Polski przez Komisję Europejską, a to powinno doprowadzić do zdjęcia z agendy tej procedury - twierdzi polityk.

Według europosła są to dwa kluczowe tematy, które powinny zostać poruszone dziś z niemiecką kanclerz, ale należałoby rozmawiać również o polityce migracyjnej.

- Polska powinna podkreślić bardzo mocno to, co robi jeśli chodzi o obsługę imigrantów z Ukrainy i pokazać, że realizuje pomoc na miejscu i nie powinna być już szarpana za to, że nie chce fizycznie przyjmować imigrantów - zaznaczył eurodeputowany.

Jak dodał, jeśli Polska postawi te trzy sprawy dość mocno, to wizyta Angeli Merkel w Polsce, może być owocna dla obydwu stron.