Przywódca Korei Płn. „analizuje sytuację” przed spotkaniem z Trumpem

/ facebook.com/DonaldTrump

  

W wypowiedzi dla telewizji CBS minister spraw zagranicznych Korei Płd. Kang Kyung Wha oświadczyła, że przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un "analizuje sytuację" po "niezwykle odważnej" decyzji prezydenta USA, który zgodził się na ich historyczne spotkanie.

Pjongjang nie odpowiedział dotąd publicznie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, który ku zaskoczeniu swych dyplomatów przyjął zaproszenie na spotkanie na szczycie.

Jesteśmy przekonani, że lider północnokoreański analizuje obecnie sytuację – powiedziała minister Kang Kyung Wha, wypowiadając się dla amerykańskiego kanału CBS.

Jej zdaniem północnokoreański dyktator "dał słowo" co do zaangażowania w sprawę ewentualnej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego.

Znaczenie tego słowa ma dużą wagę, gdyż po raz pierwszy płynie bezpośrednio od samego przywódcy Korei Północnej, co nie zdarzyło się nigdy dotąd – oświadczyła minister Kang w programie CBS News.

Sądzę, że to była niezwykle odważna decyzja ze strony prezydenta Trumpa – podkreśliła Kang, odnosząc się do zgody Trumpa na spotkanie.

To spotkanie byłoby pierwszym dla amerykańskiego prezydenta udziałem w bezpośrednich rozmowach z liderem Korei Północnej; Kang oznajmiła, że pokazuje to "zdeterminowanie Trumpa do rozwiązania spraw raz na zawsze", co, jak zaznaczyła, "jest wybitnie doceniane przez Koreańczyków z Południa".

Na razie nie wyznaczono daty ani miejsca ewentualnego spotkania na szczycie, które, jak twierdzą obserwatorzy, zapewne będzie się koncentrować na północnokoreańskim programie nuklearnym po miesiącach eskalacji.

CZYTAJ WIĘCEJ: To może być przełom w relacjach USA-Korea Północna. Wkrótce spotkanie przywódców obu krajów, ale są warunki

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kłamstwo w tygodniku „Sieci”. Michał Rachoń odpowiada: To jakaś kiepska szopka

Michał Rachoń / Bartosz Kalich / Gazeta Polska

  

W rubryce „Sygnalista nadaje” w najnowyszm numerze tygodnika „Sieci” pojawiła się nieprawdziwa informacja dotycząca Michała Rachonia. Dziennikarz stanowczo odniósł się do sprawy. - „Sygnalista” powinien zmienić pseudonim na „Konfabulant” – napisał Rachoń na Twitterze.

„Sygnalista” opisuje wydarzenia jakie dzieją się w radzie nadzorczej TVP. Opisywane są ruchy zachodzące w radzie, począwszy od zawieszenia Piotra Pałki w czynnościach członka zarządu spółki.

Według autora Pałka miał reprezentować w zarządzie przede wszystkim Pawła Kukiza. Prezydenta reprezentuje Marzena Paczuska Jak zaznacza „sygnalista”, zwolnił ją wcześniej Jacek Kurski.

Dalej czytamy:

„Ponoć prezydent Duda największe pretensje do Kurskiego miał o szopkę noworoczną, w której obsadzono go w roli Adriana. To paradoks, bo Kurski robił dużo, by szopkę, przygotowaną przez Wolskiego i Rachonia, albo złagodzić, albo zablokować. Za dużo nie mógł, bo byłaby przecież awantura na pół kraju, że cenzura wróciła.”

Do sprawy odniósł się Michał Rachoń.

„Sygnalista” z tygodnika „Sieci” powinien zmienić pseudonim na „Konfabulant”. Nie przygotowywałem noworocznej szopki. Sam tekst „Sygnalisty” na ten temat to jakaś kiepska szopka

– napisał.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl