Protestujący ciskali plastikowymi butelkami w policjantów i grozili im drzewcami od flag.

Protestowano także przeciwko sprzedaży przez Niemcy broni do Turcji. Wykrzykiwano: "Niemieckie czołgi precz z Kurdystanu!" oraz wznoszono hasła określające prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana jako "terrorystę".

Do podobnej demonstracji na mniejszą skalę doszło także w Kolonii i Wuppertalu.

Część demonstrujących niosła sztandary z podobizną lidera zdelegalizowanej tureckiej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK).