Lichocka o wizytach Maasa i Merkel w Polsce: To zaprzeczenie propagandy opozycji

Joanna Lichocka / Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

– Niemcy do tej pory próbowały przedstawiać Nord Stream 2 jako projekt wyłącznie gospodarczy. Wszyscy wiemy, że to nieprawda, to element imperialnej polityki Rosji. Myślę, że ten temat powinien być też jednym z ważnych wątków między Niemcami a Polską, bo chodzi o kwestię bezpieczeństwa energetycznego tej części Europy – powiedziała w rozmowie z portalem Niezalezna.pl poseł PiS, Joanna Lichocka.

Dziś w Warszawie przebywał z wizytą nowy szef niemieckiego MSZ, Heiko Maas, zaś w poniedziałek do Polski przyjedzie kanclerz Niemiec, Angela Merkel.

O znaczenie tych wizyt zapytaliśmy poseł PiS, Joannę Lichocką, która zasiada w sejmowej komisji spraw zagranicznych.

Myślę, że to zaprzeczenie propagandy opozycji totalnej, która twierdzi, że Polska jest izolowana i nikt z nią nie rozmawia. Wizyty te są również zaprzeczeniem wszystkich prób obniżenia statusu Polski, które podejmowała opozycja i sprzyjających jej mediów, obniżenia statusu Polski. To jest oczywiste zaprzeczenie tym wszystkim tezom – oceniła poseł PiS.

Poseł Lichocka podkreśliła, że "jest to zupełnie naturalne, że kanclerz Angela Merkel oraz nowy szef MSZ Niemiec, po utworzeniu rządu, składają wizytę w kraju, z którym Niemcy wiążą jednak istotne sprawy, interesy".

Polska jest liczącym się krajem w regionie, nasza pozycja rośnie. Trudno Warszawę ignorować, jeśli myśli się o tej części Europy, po prostu Warszawy ignorować się już nie da. Bardzo się cieszę, że mamy te wizyty, ponieważ umożliwia to prowadzenie dialogu nie tylko z politykami z Niemiec, ale również z Europą. Jak wiemy bardzo dużo kłamstwa i manipulacji zostało przedstawionych przez polityków PO i Nowoczesnej, a jednocześnie pan premier Morawiecki podjął skuteczną próbę dialogu z przywódcami Unii Europejskiej. Te rozmowy mogą być poświęcone, poza relacjami bilateralnymi oraz polityką historyczną, poświęcone kolejnej możliwości wyjaśniania prawa Polski do stanowienia o kształcie sądownictwa i przeprowadzonych reform – oceniła poseł.

Heiko Maas w przemówieniu inauguracyjnym zapowiedział twardy kurs Berlina wobec Rosji. Zapytaliśmy Joannę Lichocką, czy w jej ocenie możemy liczyć na to, że Niemcy nieco odpuszczą w sprawie projektu Norde Stream 2.

Niemcy muszą liczyć się nie tylko z tym, że Nord Stream 2 jest oprotestowywane nie tylko przez Polskę, ale również przez inne kraje europejskie, głównie przez kraje skandynawskie. Bardzo negatywną ocenę o Nord Stream 2 wyraziła administracja prezydenta Donalda Trumpa, ale i sam Donald Trump – powiedziała.

Joanna Lichocka zauważyła, że "Niemcy do tej pory próbowały przedstawiać Nord Stream 2 jako projekt wyłącznie gospodarczy".

Wszyscy wiemy, że to nieprawda, to element imperialnej polityki Rosji. Myślę, że ten temat powinien być też jednym z ważnych wątków między Niemcami a Polską, bo chodzi o kwestię bezpieczeństwa energetycznego tej części Europy. Niemcy świetnie to rozumieją. Jest pytanie czy presja międzynarodowa na zaniechanie tego projektu będzie na tyle silna, żeby Angela Merkel się z niego wycofała – dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Holandia: Chiny sprzedały wadliwe maseczki

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Władze Holandii kupiły w Chinach 1,3 miliona maseczek chirurgicznych. Okazało się, że nie chronią przed wirusem.

Holandia zamówiła w Chinach miliony maseczek chirurgicznych dla personelu szpitali, z których pierwsza dostawa -1,3 miliona sztuk – dotarła do tego państwa 21 marca. Od razu rozpoczęto ich dystrybucję do szpitali i innych miejsc, gdzie mogą być potrzebne. 

Pojawił się jednak pewien istotny problem. Zgodnie z zamówieniem chińskie maseczki powinny spełniać normy ochrony FFP2. To środkowa z trzech europejskich norm, takie maseczki nie chronią do końca przed wirusem, ale zmniejszają szansę infekcji, a z racji niższej ceny stały się podstawowym wyposażeniem walczących z epidemią. Okazało się jednak, że te sprowadzone z Chin nie tylko przepuszczają więcej cząsteczek niż według normy powinny, ale także zostały źle uszyte, przez co nie przylegają ściśle do twarzy. Po otrzymaniu informacji o tym problemie ministerstwo przeprowadziło własne testy, które ją potwierdziły. 

Kiedy tylko dostarczono je do naszego szpitala od razu odrzuciliśmy te maseczki. Jeżeli te maseczki nie przylegają ściśle, cząsteczki wirusa mogą po prostu ją ominąć. Nie używamy ich, to niebezpieczne

 - powiedział holenderskim mediom anonimowo jeden z lekarzy. 

W związku z otrzymaniem informacji o tym, że chińskie maseczki nie spełniają norm bezpieczeństwa holenderskie Ministerstwo Zdrowia postanowiło wstrzymać dystrybucję tych maseczek. Szpitale zostały natomiast poproszone o to, aby oddać te już otrzymane. Łącznie chodzi o ok. 600 tysięcy sztuk. Ministerstwo obiecało również, że przyszłe dostawy z Chin będą bardzo dokładnie sprawdzane zanim trafią w ręce lekarzy i pielęgniarek.

To nie jest niestety jedyny podobny przypadek. Władze Hiszpanii niedawno wycofały z użycia szybkie testy pozwalające zdiagnozować infekcję koronawirusem w kilka minut. Okazało się bowiem, że mają dokładność na poziomie 30%, co czyni je całkowicie bezużytecznymi w diagnostyce. Rząd Chin twierdzi, że hiszpańska firma z której pośrednictwa korzystały władze kupiła je w firmie, która nie miała licencji na produkcję medyczną, sami Hiszpanie wskazują jednak, że według oficjalnej dokumentacji ich produkty spełniały normy unijne.

Bardzo podobna sytuacja miała miejsce wcześniej w Czechach, gdzie także wycofano chińskie testy z powodu małej dokładności. W piątek do grona oszukanych klientów dołączyła także Turcja – tamtejsze ministerstwo zdrowia ujawniło, że wysłane przez chińską firmę testy nie spełniają norm dokładności. Na szczęście była to partia próbna i teraz Ankara zamówi nowe testy w innej firmie.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Business Insider, Al-Jazeera
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts