Bronisław Piłsudski bohaterem wystawy na Białorusi

/ fot. TVP

  

Wystawę prezentującą biografię i dorobek naukowy etnografa Bronisława Piłsudskiego otwarto w czwartek w Mińsku. Można na niej obejrzeć eksponaty ze zbiorów Muzeum Tatrzańskiego, z którym brat Józefa Piłsudskiego współpracował po powrocie z zesłania w Rosji.

Była to postać wyjątkowa, wybitny naukowiec, człowiek o szalenie interesującej biografii

– powiedziała PAP dyrektor Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem Anna Wende-Surmiak o prezentowanej w Mińsku postaci i dorobku Bronisława Piłsudskiego, znanego etnografa, badacza m.in. rdzennych ludów Sachalinu na Dalekim Wschodzie. 

Ekspozycję „Bronisław Piłsudski (1866-1918). Z Sachalinu do Zakopanego. Podróż etnograficzna” można oglądać w stołecznej Galerii Michaiła Sawickiego do 13 maja. 

Jak podkreślił podczas jej otwarcia charge d’affaires Ambasady RP w Mińsku Michał Chabros, Bronisław Piłsudski, wybitny etnograf, był jednym z wielu zesłańców polskich, którzy zasłużyli się dla nauki, prowadząc badania na Syberii i Dalekim Wschodzie Rosji. Bronisław, starszy brat Józefa Piłsudskiego, w wieku 21 lat został zesłany na Sachalin. Za udział w spisku, którego celem był zamach na życie cara Aleksandra III, był najpierw skazany na śmierć, a następnie karę zamieniono mu na zesłanie.

Na Sachalinie, jak przypomniała Wende-Surmiak, najpierw pracował fizycznie jako drwal, a następnie został skierowany do pracy biurowej. Z czasem Piłsudski rozpoczął prowadzenie badań etnograficznych nad ludami tubylczymi Ajnów i Gilaków, pojął za żonę przedstawicielkę plemienia Ajnów. 

Jak powiedziała prezentując wystawę jej kurator Anna Kozak, kierowniczka Działu Etnograficznego Muzeum Tatrzańskiego, „Bronisław Piłsudski to uniwersalny przykład, jak w trudnych warunkach zesłania, problemów zdrowotnych i ekonomicznych można zostawić po sobie tyle dobrego i zjednoczyć wielu ludzi wokół ważnych spraw”.

Ekspozycja w Mińsku to już czwarta edycja poświęconej Piłsudskiemu wystawy, która była dotąd prezentowana m.in. w Zakopanem i w Wilnie. W jej przygotowanie zaangażowane były oprócz Muzeum Tatrzańskiego im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem także Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku i Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego, Muzeum Miejskie w Żorach, Biblioteka Naukowa Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie. 

Ekspozycję w białoruskiej stolicy zorganizowano m.in. dzięki wsparciu Instytutu Polskiego w Mińsku i Ambasady RP, Muzeum Historii Miasta Mińska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podwyżki i nowe umowy. Radni PiS domagają się zmian

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PublicDomainPictures

  

Zwiększenia o dziesięć procent stawek wynagrodzeń za usługi opiekuńcze oraz zmiany umów śmieciowych dla pracowników na umowy o pracę chcą wrocławscy radni Prawa i Sprawiedliwości. Złożą w tej sprawie interpelację do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.

We wtorek na konferencji prasowej szef klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miejskiej Wrocławia Michał Kurczewski poinformował, że interpelacja do prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka zostanie złożona w środę.

- Złożymy interpelację wzywającą do zmiany warunków umowy. Chodzi a zwiększenie stawek godzinowych w ramach usług opiekuńczych o co najmniej 10 procent w stosunku do legalnego minimum 14,70 zł brutto oraz o zaoferowanie opiekunom możliwości świadczenia usług w ramach umowy o pracę na czas określony

 - powiedział Kurczewski.

Jak wyjaśnił, Gmina Wrocław od lat zleca podmiotom zewnętrznym usługi związane z organizacją i realizacją usług opiekuńczych dla podopiecznych MOPS-u w miejscu zamieszkania klienta; osoby wykonujące te usługi pracują na minimalnych stawkach w ramach umów śmieciowych.

- Z analizy umowy podpisanej przez miasto na lata 2017-2020 wynika, że głównym kryterium konkursu musiało być kryterium cenowe. Stawki godzinowe założone w ofercie to stawki minimalne, a część z nich jest już nieaktualna w związku z podniesieniem stawek godzinowych w rozporządzeniu przez rząd

 - podkreślił Kurczewski.

Radny zaznaczył, że opiekunowie z powodu takiego trybu zatrudnienia w konsekwencji nie mają zapewnionego płatnego urlopu.

- Pod okiem i najwyraźniej przy aprobacie obecnego prezydenta Jacka Sutryka, a byłego dyrektora Departamentu Spraw Społecznych, są podpisywane umowy, które nie gwarantują nawet standardów obowiązujących w dyskontach. Solidarny Wrocław lansowany przez prezydenta Sutryka, to na pewno nie Wrocław, który znają opiekunowie zatrudnieni w ramach wspomnianej umowy

- ocenił Kurczewski.

Jak podał, stawki w innych miastach wynoszą od 17,65 zł do nawet 26 zł

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl