- Na pewno wygląda na to, że stoją za tym Rosjanie. To coś, co nie powinno się nigdy zdarzyć, i traktujemy to bardzo poważnie

 - oznajmił. Prezydent skomentował sprawę Skripala przed spotkaniem z premierem Irlandii Leo Varadkarem.

W środę Biały Dom oświadczył, że podziela "przekonanie Zjednoczonego Królestwa, że Rosja jest odpowiedzialna za ohydny atak z użyciem środka paralityczno-drgawkowego na obywatela brytyjskiego i jego córkę". Celem ataku był Skripal - były agent rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, który przeszedł na stronę Zachodu, został w Rosji aresztowany, a następnie wymieniony na rosyjskich szpiegów - i jego córka Julia Skripal.

Ambasador USA przy ONZ Nikki Haley podczas nadzwyczajnej sesji Rady Bezpieczeństwa ONZ zwołanej na prośbę Wielkiej Brytanii w środę stwierdziła, że "Stany Zjednoczone uważają Rosję za odpowiedzialną za atak na dwie osoby w Zjednoczonym Królestwie przy użyciu wojskowego środka paralityczno-drgawkowego".

"Jeśli nie podejmiemy natychmiastowych, konkretnych kroków w odpowiedzi, Salisbury nie będzie ostatnim miejscem, gdzie zostanie użyta broń chemiczna. Może zostanie ona użyta tutaj, w Nowym Jorku, albo jakimś mieście jakiegokolwiek kraju, który zasiada w tej Radzie" - powiedziała ambasador Haley.