Szef rządu o gotowości podania się do dymisji mówił wczoraj wieczorem.

Dziś do Pałacu Prezydenckiego uda się Peter Pelegrini, który ma zostać desygnowany na premiera przez swoje ugrupowanie, współrządzącą partię Kierunek – Socjaldemokracja (SMER-SD). Prezydent miał się zgodzić na to, by po ustąpieniu Fico szefem rządu został przedstawiciel tej partii. SMER-SD wygrała wybory parlamentarne w 2016 roku.

Po zabójstwie dziennikarza śledczego Jana Kuciaka pod koniec lutego, które wywołało na Słowacji głęboki kryzys polityczny, Kiska domagał się albo rozpisania przedterminowych wyborów parlamentarnych, albo szerokiej rekonstrukcji rządu.

27-letni Kuciak, dziennikarz śledczy portalu Aktualne.sk i 27-letnia Kusznirova zostali zastrzeleni w ich domu w miejscowości Velka Macza w kraju (województwie) trnawskim na południowym zachodzie Słowacji. Policja i prokuratura uważają, że najbardziej prawdopodobną przyczyną zbrodni były demaskatorskie artykuły Kuciaka. W swym ostatnim, niedokończonym reportażu opisał on działalność włoskich siatek przestępczych na terenie Słowacji oraz obecność osób bliskich włoskiej organizacji mafijnej 'Ndrangheta w otoczeniu premiera Fico.

Po śmierci reportera do dymisji podała się trójka współpracowników Fico z kancelarii premiera, których nazwiska łączono z włoskimi biznesmenami, oraz minister kultury Marek Madiaricz. Swoją dymisję zapowiedział także wicepremier, minister spraw wewnętrznych, jedna z najbliższych Fico osób - Robert Kaliniak. Media podkreśliły, że mimo tej zapowiedzi Kaliniak uczestniczył w środę w posiedzeniu gabinetu.

Tuż przed oświadczeniem Fico o gotowości podania się do dymisji słowacki portal DennikN opublikował rezultaty badania sondażowni FOCUS; wynika z nich, że premierowi nie wierzy 62 procent obywateli. Inne badania pokazały, że popularność SMER–SD spadła do poziomu 20 proc. Partia Fico wygrała wybory w 2016 roku, zdobywając prawie 29 proc. głosów.