Do zobaczenia w Budapeszcie! VI Wielki Wyjazd na Węgry. Przystanek: KRAKÓW

/ arch.

  

Dziś rozpoczął się szósty Wielki Wyjazd na Węgry. Jak już informowaliśmy, ok. godziny 13:30 pierwsi uczestnicy wyruszyli z Warszawy. Pociągiem do Budapesztu udaje się 600 przedstawicieli klubów „Gazety Polskiej”. Kolejni przyjadą na miejsce własnym transportem. Dla wielu chętnych zabrakło miejsc. – Błyskawiczne zapełnienie miejsc w pociągu świadczy, że mobilizacja jest ogromna – mówi nam Ryszard Kapuściński, prezes klubów „Gazety Polskiej”. Kolejną stacją, na której zatrzymał się pociąg, jest Kraków Główny. Ze stolicy Małopolski uczestnicy Wielkiego Wyjazdu na Węgry wyruszą o godz. 19.30.

Zobacz transmisję z Krakowa:

 


 
Tegoroczny wyjazd będzie miał wyjątkowy charakter. Po raz pierwszy w historii naszą wyprawę honorowym patronatem objął prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki. W tym roku atmosfera w Budapeszcie jest wyjątkowa z uwagi na zbliżające się na Węgrzech wybory.

– Jedziemy na Węgry z przyjacielską wizytą. Od lat staramy się budować relacje z innymi narodami Europy Środkowej. Naszym ważnym partnerem jest premier Viktor Orbán. Chcemy być z Węgrami w dniu ich święta narodowego

– mówi Ryszard Kapuściński, prezes klubów „Gazety Polskiej”.

 
Pociąg z uczestnikami Wielkiego Wyjazdu na Węgry jest już w KRakowie. Odjazd ze stolicy Małopolski zaplanowano na godz. 19.30. Co ważne, miejsca sypialne są numerowane i każdy z uczestników wyprawy dostał w tej sprawie odpowiednią informację SMS‑em. Jeżeli jednak tak się nie stało, organizatorzy proszą o kontakt i udzielą niezbędnych informacji. Miejsca siedzące są nienumerowane. Wolontariusze będą pomagali w znalezieniu miejsca.


Do Budapesztu uczestnicy Wielkiego Wyjazdu na Węgry przybędą o godz. 6.40 następnego dnia (14 marca). Będzie to dzień wolny, który można poświęcić na zwiedzanie stolicy Węgier. Tym, którzy jadą po raz pierwszy, pomocą służyć może najnowszy numer „Gazety Polskiej”. W tygodniku wśród wielu informacji o naszych wyjazdach na Węgry znajdzie się mały przewodnik po Budapeszcie. 15 marca weźmiemy udział w Święcie Narodowym Węgier. Uroczystości rozpoczną się o godz. 11.00 pod pomnikiem polsko-węgierskiego bohatera Józefa Bema.


Wspólnym organizatorem są CÖF-CÖKA-CET oraz kluby „Gazety Polskiej”.

Wieczorem 15 marca udamy się w powrotną drogę do Polski. Do Warszawy przybędziemy następnego dnia (16 marca rano).

 

Do zobaczenia.


VI Wielki Wyjazd na Węgry honorowym patronatem objął Prezes Rady Ministrów, Mateusz Morawiecki.

Partnerem Wielkiego Wyjazdu na Węgry Klubów Gazety Polskiej jest Kapsch Telematic Services – operator państwowego systemu poboru opłat drogowych viaTOLL.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl