- W sierpniu/wrześniu 2011 roku na szczeblu dyrekcji delegatury ABW w Gdańsku zapadła decyzja, aby spółką Amber Gold nie zajmować się "aktywnie" - zeznał podczas przesłuchania w lutym funkcjonariusz ABW.

CZYTAJ WIĘCEJ: Zeznaje były pracownik ABW. Ujawnił, że świadomie nie podjęli działań operacyjnych ws. Amber Gold

Dziś przed komisją śledczą zeznaje były zastępca dyrektora gdańskiej delegatury ABW Jarosław Dąbrowski. W toku przesłuchania szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) pytała świadka, czy to on zdecydował, by wobec Amber Gold nie prowadzić aktywnych działań operacyjnych, wobec informacji, którymi delegatura dysponowała od sierpnia 2011 r.

- Nie zabraniałem prowadzić żadnych działań aktywnych, operacyjnych - zeznał Dąbrowski.

- Nie przypominam sobie sytuacji, żebym zabraniał wszczęcia sprawy operacyjnej, ponieważ z tego co pamiętam, zgodnie z przepisami naczelnik sam wszczyna sprawę operacyjną - dodał.

W związku z tymi sprzecznymi zeznaniami przewodnicząca Małgorzata Wassermann wnioskuje o konfrontację przed komisją funkcjonariusza ABW z Dąbrowskim, która odbędzie się na dodatkowym posiedzeniu 22 marca.