Areszt dla Niemca, który wyłudził w Polsce prawie 3 mln zł kredytu. Również za Odrą ma problemy

/ pixabay.com/CC0/succo

  

Blisko trzy miliony kredytu miał wyłudzić, zdaniem prokuratury, obywatel Niemiec – prezes jednej ze spółek w Kamiennej Górze (Dolnośląskie). Teraz decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu. Co ciekawe, wobec mężczyzny toczy się również śledztwo na terenie Niemiec, gdzie jest on podejrzany o pranie brudnych pieniędzy.

56-letni obywatel Niemiec usłyszał w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze łącznie osiem zarzutów. "Prokurator zarzucił mu między innymi posłużenie się fałszywymi dokumentami w celu uzyskania kredytów bankowych, działanie na szkodę spółki, w której był prezesem zarządu, a także podejmowanie działań w celu udaremnienia zaspokojenia wierzycieli" - podała w komunikacie Prokuratura Krajowa.

Zdaniem śledczych, podejrzany ubiegając się o kredyty w trzech różnych bankach, przedstawiał fałszywe dane dotyczące spółki, którą kierował. Na podstawie tych dokumentów banki przyznały kredyty w łącznej kwocie niemal 3 mln zł.

Według prokuratury, mężczyzna w latach 2010-2015 wyprowadził z majątku kamiennogórskiej spółki pieniądze na konta w Niemczech, gdzie prowadził inną firmę. W ten sposób kamiennogórska spółka miała ponieść szkody na niemal 2 mln zł.

W 2014 r. banki, które udzieliły kredytu zaczęły dochodzić swoich należności, wszczęto wówczas postępowanie komornicze.

Rzeczywista kondycja finansowa spółki była bardzo zła. Jak wykazało śledztwo, co najmniej od 2008 r. spółka znajdowała się w stanie grożącej upadłości

 - podała prokuratura.

Zdaniem prokuratury, obywatel Niemiec nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia w sprawie. Sąd na wniosek prokuratury aresztował go na trzy miesiące.

Wcześniej w tej sprawie zarzuty usłyszała także główna księgowa firmy. Na polecenie prezesa zarządu miała ona sporządzać zawierające fałszywe dane dokumenty, którymi następnie posługiwał się podejrzany.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezależna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pogotowie przeciwpowodziowe w Świętokrzyskiem

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Dziś po południu pogotowie przeciwpowodziowe obowiązywało w powiatach buskim i kazimierskim oraz w trzech gminach powiatu staszowskiego na południu województwa świętokrzyskiego. Strażacy od rana interweniowali po ulewach 101 razy. Służby przygotowują się do fali kulminacyjnej na Wiśle.

Jak podał dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Kielcach Kazimierz Kasprzyk, po południu pogotowie przeciwpowodziowe obowiązywało w całych powiatach buskim i kazimierskim oraz w gminach Połaniec, Łubnice i Osiek w powiecie staszowskim.

Po intensywnych opadach deszczu, jakie przeszły około południa nad regionem, strażacy najwięcej pracy mają w powiatach buskim i kazimierskim, pracowali także w powiecie staszowskim.

Według danych Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach, świętokrzyscy strażacy dziś od rana do około godz. 14 w związku z podtopieniami interweniowali 101 razy. Jak przekazał PAP dyżurny WSKR Jarosław Stępień, chodziło głównie o wypompowywanie wody z budynków mieszkalnych, a także z budynków użyteczność publicznej - m.in. z piwnic Muzeum Archeologicznego w Wiślicy i firmy w Pińczowie. Nigdzie nie była konieczna ewakuacja.

Jak powiedział oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kazimierzy Wielkiej Krzysztof Jach, najwięcej zgłoszeń o podtopieniach posesji lub zagrożeniu podtopieniami jest z gmin Bejsce i Kazimierza. Budynki są zabezpieczane przez strażaków workami z piaskiem.

W Kazimierzy udrożniono już ruch na drodze wojewódzkiej nr 776 (Busko-Zdrój – Kraków), która była nieprzejezdna ponad dobę po zalaniu ronda (po podtopieniu przez wezbrane wody rzeki Małoszówki), gdzie krzyżuje się ona z trasą nr 768 (Jędrzejów – Koszyce). Ta druga droga nadal jest nieprzejezdna - obowiązują objazdy.

"Mamy jeszcze rozlewisko, które dalej pompujemy. Utrudnia nam to pogoda, bo cały czas pada"

– dodał Jach. Woda zeszła w mieście z okolic posesji, które wczoraj zabezpieczono przed zalaniem. Teren ten jest cały czas monitorowany. Miejscowych strażaków wspierają koledzy z innych powiatów.

"W tym momencie Kazimierza Wielka jest otoczona jednym wielkim jeziorem. Można dojechać, ale wszystkie tereny niżej położone w mieście podmokły"

– opisywał starosta kazimierski Jan Nowak. Dodał, że dzisiejsza ulewa spowodowała podtopienia także w gminie Skalbmierz.

W powiecie staszowskim działania były prowadzone głównie w gminie Połaniec.

"Woda z rowów melioracyjnych, z którymi mieliśmy problem dwa dni wcześniej, trafiła do rzeki Wschodniej, skąd zmierza do Wisły. Umacnialiśmy i podwyższaliśmy wał na tej rzece w miejscowości Kamieniec"

– poinformował oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Staszowie Grzegorz Rajca.

Starosta staszowski Józef Żółciak powiedział, że w związku z ulewami, jakie w regionie pojawiły się we wtorek po południu, unormowała się już sytuacja w gminach Oleśnica, Rytwiany i Staszów. Nadal są nieprzejezdne trzy odcinki lokalnych dróg. Jak szacował starosta, nawet 100 km dróg w powiecie ma podmyte pobocza i chodniki. Wstępnie ocenił, że podtopionych może być około 4 tys. ha gruntów rolnych.

W pow. buskim trudna sytuacja panuje w gminach Pacanów i Solec-Zdrój. Jak podał starosta buski Jerzy Kolarz, w dwóch miejscowościach, do których trudno się dostać, mieszkańcom siedmiu domów łodziami dostarcza się jedzenie i środki przemysłowe. Doszło też do podtopienia jednego z miejscowych zakładów. Zalanych jest około 4-5 tys. hektarów gruntów rolnych.

W regionie pracują już gminne komisje szacujące straty.

Po przedpołudniowym posiedzeniu wojewódzkiego zespołu zarządzania kryzysowego wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek poinformowała dziennikarzy, że służby poza reagowaniem na podtopienia przygotowują się do przewidywanego przekroczenia stanu alarmowego wody Wisły.

"Mamy ustalone dokładne działania. Będą jeszcze raz sprawdzone wały przeciwpowodziowe – będą to czynili pracownicy Wód Polskich razem ze strażą pożarną, to już się dzieje. Udamy się dziś jeszcze do powiatu sandomierskiego, żeby zobaczyć, jak to wygląda"

– dodała.

Wojtyszek zaznaczyła, że jeśli będzie taka potrzeba, to do wsparcia strażaków w akcji przeciwpowodziowej będzie użyte wojsko.

"Prowadzimy monitoring wałów. Tam, gdzie będzie stwierdzone jakiekolwiek uszkodzenie czy ich przesiąkanie, będą one przez nas uszczelniane. W ten sposób będziemy się przygotowywali na nadejście fali wezbraniowej"

– zaznaczył zastępca komendanta wojewódzkiego PSP w Kielcach Robert Sabat.

Wisła wszędzie w regionie - poza Annopolem na pograniczu z Lubelszczyzną - przekroczyła stany ostrzegawcze. Według ostrzeń hydrologicznych w weekend rzeka może przekroczyć stany alarmowe.

Pierwsze intensywne opady deszczu, powodujące lokalne podtopienia, pojawiły się w województwie świętokrzyskim we wtorek po południu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl