Szef rosyjskiego sztabu generalnego Walerij Gierasimow ostrzegł dziś, że Rosja jest gotowa do zastosowania działań odwetowych na ewentualny atak rakietowy USA na Damaszek, jeśli będzie zagrożone życie rosyjskich wojskowych. Byłyby to działania zarówno wobec rakiet, jak i środków ich przenoszenia.

Według Gierasimowa syryjscy bojownicy szykują prowokację z użyciem broni chemicznej, by uzasadnić zmasowany atak USA na dzielnice rządowe Damaszku - przekazuje TASS.

Generał Gierasimow przypomniał, że w Damaszku w instytucjach i w obiektach ministerstwa obrony Syrii przebywają rosyjscy doradcy, przedstawiciele rosyjskiego centrum pojednania walczących stron i policji wojskowej (żandarmerii).

Szef sztabu generalnego Rosji twierdzi, że po prowokacji Stany Zjednoczone planują obwinić władze w Damaszku o użycie broni chemicznej i przedstawić "dowody" śmierci w wyniku jej użycia ludności cywilnej z winy władz Syrii i "wspierającego je rosyjskiego rządu".

Kolejnym krokiem Waszyngtonu ma być, jak utrzymuje rosyjski generał, "atak rakietowo-bombowy na dzielnice rządowe Damaszku".