Serbski MON atakuje dowódcę NATO. Powodem wypowiedź na temat wpływów Rosji na Bałkanach

Gen. Curtis Scaparotti; zdjęcie ilustracyjne / By Glenn Fawcett - www.defense.gov, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20669256 [edit]

  

- Od 1999 roku nie było bardziej nieodpowiedzialnej wypowiedzi - tak serbski minister obrony Aleksandar Vulin skrytykował dziś amerykańskiego generała Curtisa Scaparrottiego, dowódcę wojsk USA i NATO w Europie, za jego słowa, że jedno z największych zagrożeń dla Europy stanowią rosnące wpływy Rosji na Bałkanach.

Vulin powiedział, że oświadczenie Scaparrottiego na czwartkowym posiedzeniu komisji Senatu USA do spraw sił zbrojnych jest najbardziej "niebezpieczną" antyserbską wypowiedzią od czasu bombardowań NATO w Jugosławii w 1999 roku, które miały powstrzymać czystki etniczne wobec Albańczyków w Kosowie.

Amerykański generał powiedział, że jako najwyższy dowódca NATO w Europie od półtora roku zauważa wzrost rosyjskich wpływów i postrzega je na Bałkanach jako groźniejsze niż w państwach bałtyckich należących niegdyś do ZSRR - na Litwie, Łotwie i w Estonii.

Jak zauważył Scaparrotti, położone w regionie Morza Bałtyckiego państwa są teraz częścią NATO i mają bardziej stabilną pozycję na kontynencie. Generał przyznał, że jest zainteresowany wsparciem Serbów na Bałkanach, którzy są bardziej podatni na rosyjskie wpływy.

Minister Vulin, który jest znany z prorosyjskiego stanowiska, ocenił, że "od 1999 roku nie było bardziej nieodpowiedzialnej wypowiedzi" na temat Serbii.

- Mówienie, że cały (serbski) naród stanowi zagrożenie dla Bałkanów, jest wezwaniem do zjednoczenia wszystkich (bałkańskich narodów) przeciwko Serbom. Nie ma rosyjskich wpływów w Serbii. Serbia jest niepodległym państwem, które wybiera sobie swoich przyjaciół

 - oświadczył.

Serbia oficjalnie chce wstąpić do UE, ale jej przywódcy intensywnie współpracują z Moskwą, zarówno militarnie, jak i politycznie, mimo apeli ze strony Unii, że Belgrad powinien dostosować politykę zagraniczną do Wspólnoty, jeśli naprawdę chce być jego członkiem - przypomina agencja AP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Polka nie może wyjechać z Kenii. Rodzina dostrzega wiele podobieństw do sprawy Magdaleny Żuk

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/RyanMcGuire

  

Polska turystka wraz z partnerem wyjechała na wycieczkę do Kenii. Gdy przyszedł czas powrotu, kobieta źle się poczuła. Zaczęła zachowywać się nienaturalnie i trafiła do szpitala, gdzie internista stwierdził u niej... zaburzenia psychiczne. Polce odmówiono wpuszczenia na pokład samolotu. Rodzina kobiety uważa, że sprawa do złudzenia przypomina historię Magdaleny Żuk.

Wszystko zaczęło się 8 stycznia, kiedy kobieta zaczęła się dziwnie zachowywać. Rodzina zapewnia, że nigdy wcześniej nie miała podobnych problemów. 

Pani Danuta trafiła do szpitala w Mombasie. Tam miał ją zbadać lekarz internista, a nie psychiatra.

Stwierdził choroby psychiczne, choć zawodowo się tym nie zajmuje

– opowiada córka kobiety cytowana przez se.pl.

Jednocześnie rodzina obawia się, że kobietę nafaszerowano narkotykami. Od kilku dni jej stan się nie poprawia.

Gdy wraz z partnerem chciała wrócić do Polski, nie została wpuszczona na pokład samolotu. Zgody nie wyraziła firma, będąca organizatorem wycieczki.

Córka pani Danuty zaznacza, że obecni w Kenii pracownicy konsularni, starają się pomóc, ale na razie na niewiele się to zdaje.

Teraz mama ma być przewieziona do kolejnego szpitala, tym razem w stolicy Kenii, Nairobi. Ale ona musi wrócić do kraju, żeby zapewnić jej odpowiednią pomoc medyczną

– zaznacza.

Jedynym wyjściem z tej sytuacji jest przetransportowanie Polski wynajętym samolotem medycznym, ale to kosztuje prawie pół miliona złotych. Rodzina pani Danuty nie ma takiej kwoty.

Do redakcji se.pl nadesłano komunikat firmy-organizatora.

Od początku jesteśmy w kontakcie z rodziną naszej Klientki, przedstawicielstwem TUI w Mombasie, hotelem, konsulatem, a także Ambasadą RP w Nairobi. Ze względu na dane wrażliwe dot. stanu zdrowia oraz uszanowanie prywatności Klientki nie ujawniamy szczegółów sprawy

- cytuje portal.

Rodzina zwraca uwagę na podobieństwo tej sprawy do historii Magdaleny Żuk, która podczas wczasów w Egipcie, też zaczęła się bardzo dziwnie zachowywać i zmarła w jednym z tamtejszych szpitali. [polecam:https://niezalezna.pl/223567-jak-zginela-magdalena-zuk-raport-egipskich-sledczych-wyjasnia-wszystkie-tajemnice]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl