Misiewicz ujawnia, czego żąda od Misiły. Przypomina też posłowi Nowoczesnej o pewnej sporej sumce

Bartłomiej Misiewicz / screen Telewizja Republika

  

- Jutro wieczorem widzę się z prawnikiem, który pozew ma przygotowany, więc  myślę, że w tym tygodniu będę go już składał. Będę chciał nie tylko publicznych przeprosin od posła Misiły, ale także tego, by odpowiednią kwotę wpłacił na cele charytatywne - odpowiedział dziś w programie TweetUp Republika Bartłomiej Misiewicz, zapytany o proces przeciwko Piotrowi Misile za jego słowa o "płaceniu służbową kartą za narkotyki".

Dziś były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej, Bartłomiej Misiewicz, był gościem programu TweetUp Republika. Dużo pytań, kierowanych przez użytkowników Twittera do Misiewicza dotyczyło fali hejtu, z jaką zderzył się, będąc jeszcze pracownikiem resortu obrony.

Pytany o powrót do polityki, odpowiada, że

"moja wiedza, doświadczenie, warsztat pracy doskonalony przez 11 lat pracy u boku Antoniego Macierewicza jest zawsze dla spraw Polski do dyspozycji".

Dodał, że powodem jego niedawnej medialnej aktywności są słowa posła Nowoczesnej, Piotra Misiły, które w skandaliczny sposób wypowiedział w programie "Woronicza 17". 

CZYTAJ WIĘCEJ: Odlot "gwiazdora" z Nowoczesnej. Misiło ciekawy, czy za narkotyki płacono... kartą!

- Dzięki panu posłowi Misile – mówiąc całkiem serio – przez to, że pewna granica została przekroczona, fali hejtu, kłamstw, ataków, mimo że od roku nie zajmuje się czynnie polityką, przez tę skandaliczną wypowiedź, nieodpowiedzialną, zacząłem pojawiać się w mediach i odpierać te zarzuty. Będę składał takie sprawy do sądu. To też wynika z tego, jak moi najbliżsi do tego podchodzą. Mają nerwy na granicy wytrzymałości i też musiałem zareagować

- tłumaczył Misiewicz.

W czasach jego pracy w MON jego temat stanowił - jak podkreślił prowadzący program - "pałkę" totalnej opozycji na obóz Dobrej Zmiany.

- Mam nadzieję, że swoją pracą dotychczasową i pracą w przyszłości udowodnię, że to symbol nieprawdziwy, a opozycja, która tego używa, sama robi dużo gorsze rzeczy, kierując się dezinformacją, nie widząc tego, że mogą być narzędziem w ramach wojny hybrydowej

- podkreślił gość TweetUp Republika.

Misiewicz powrócił do tematu Piotra Misiły, wskazując na jego wydatki z pieniędzy podatników.

- Ostatnio pan poseł Misiło wypomina, że w ciągu roku MON na same placówki zagraniczne – gdyby to podzielić – wydało 75 tysięcy. W momencie, gdy staramy się o wojska sojusznicze w Polsce, gdy organizujemy szczyt NATO, gdy przewodniczymy grupie bezpieczeństwa w ramach Grupy Wyszehradzkiej, pan Misiło, zwalczając te inicjatywy – sam jeden, z jedną pracownicą biura poselskiego wydaje 172 tysiące z pieniędzy podatników, prawie dwukrotnie więcej. Więc na co idą te pieniądze? Dlaczego o to nikt nie zapyta? Tylko tu się atakuje i mówi - „Misiewicz pojechał i służbową kartą płacił za narkotyki”. Tylko ten poseł nawet nie wie, że ja takiej karty nie miałem

- stwierdził Bartłomiej Misiewicz i dodał, że "posiadał fundusz reprezentacyjny, z którego nie wydał ani złotówki". 

Zapytany, czy wytoczy Piotrowi Misile proces za jego słowa, były rzecznik MON odpowiada:

- Jutro wieczorem widzę się z prawnikiem, który ten pozew ma przygotowany, więc  myślę, że w tym tygodniu będę go już składał. Będę chciał nie tylko publicznych przeprosin od posła Misiły, ale także tego, by odpowiednią kwotę wpłacił na cele charytatywne. Same przeprosiny dla tych ludzi nic nie zmienią. Może, gdy poczują po kieszeni, brak odpowiedzialności za słowa i powtarzanie kłamstw, wtedy będzie też inny poziom kultury wypowiedzi w Polsce. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl