Zaatakował młodą parę podczas ślubu. Napastnik usłyszał zarzuty

/ FLICKR.COM/Abhishek Jacob/CC BY 2.0

  

Zarzut usiłowania zabójstwa 20-letniej Nikoli K. i 25-letniego Sebastiana S. podczas ich ślubu w Rybniku (woj. śląskie) postawiła dziś prokuratura 23-latkowi, który zaatakował ich nożem podczas uroczystości. Grozi mu dożywocie.

W sobotę do Centrum Chrześcijańskiego "Winnica" w Rybniku podczas ceremonii zaślubin wtargnął mężczyzna i nożem motylkowym zadał ciosy młodej parze. Nikola i Sebastian trafili do szpitala z urazami szyi i barku, które okazały się niegroźne dla życia. Jeszcze tego samego dnia para wzięła ślub w szpitalu.

Prok. Karina Spruś z gliwickiej prokuratury okręgowej poinformowała, że napastnik złożył "chaotyczne" wyjaśnienia i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Nie potrafił wytłumaczyć swojego zachowania. Twierdzi, że nie chciał pozbawić życia tych młodych ludzi. Prokurator biorąc pod uwagę narzędzie, jakiego użył oraz ważne dla życia organy, gdzie skierował ciosy, musiał jednak uznać, że napastnik działał co najmniej z zamiarem ewentualnym – powiedziała.

W śledztwie ustalono, że 23-latek od dłuższego czasu nękał Nikolę K. Poznali się w kościele, ale nigdy nie byli parą. W ubiegłym roku dziewczyna zgłosiła się nawet na policję z prośbą o radę, ponieważ mężczyzna miał m.in. zamieszczać niepochlebne komentarze pod jej adresem w internecie. Pouczono ją, że może złożyć zawiadomienie o uporczywym nękaniu, tzw. stalkingu.

Ostatecznie nie zdecydowała się na ten krok, tym bardziej, że w ostatnim czasie mężczyzna się uspokoił – wyjaśniła prok. Spruś.

Centrum Chrześcijańskie "Winnica" prowadzi Kościół Boży w Chrystusie należący do rodziny kościołów protestanckich.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Petycja ws. wycofania się z brexitu odrzucona

zdjęcie ilustracyjne / daniel_diaz_bardillo; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Brytyjski rząd odrzucił podpisaną przez 5,8 miliona osób petycję nawołującą do jednostronnego wycofania się z procesu wyjścia z UE podkreślając, że zamierza "uhonorować wynik referendum z 2016 roku" i doprowadzić do opuszczenia Wspólnoty przez Wielką Brytanię.

Petycja zebrała rekordową liczbę głosów w ciągu zaledwie kilku dni. Otrzymała także wsparcie od wielu pro-europejskich polityków i znanych osób, którzy brali udział w sobotnim, szacowanym na kilkaset tysięcy osób, marszu przeciwników brexitu w Londynie.

W odpowiedzi, napisanej przez ministerstwo ds. wyjścia z Unii Europejskiej, podkreślono, że wycofanie się z planów opuszczenia Wspólnoty "podkopałoby naszą demokrację i zaufanie, które miliony wyborców pokładają w rządzie".

Jak zaznaczono, "blisko trzy czwarte elektoratu wzięło udział w referendum z 2016 roku wierząc, że jego wynik będzie uszanowany", a "rząd napisał przed nim do każdego gospodarstwa domowego, obiecując, że wynik plebiscytu będzie wcielony w życie".

"17,4 miliona osób zagłosowało za wyjściem z UE, zapewniając największy demokratyczny mandat w historii dla działania rządu Zjednoczonego Królestwa. Brytyjczycy ponownie oddali głosy także w wyborach parlamentarnych w 2017 roku, w których ponad 80 proc. zagłosowało na partie - w tym opozycyjne - które zobowiązały się w swoich programach do utrzymania wyniku referendum"

- przypomniano.

W środę posłowie zasiadający w Izbie Gmin przeprowadzą serię orientacyjnych głosowań, które pozwolą na zbadanie poparcia posłów dla różnych modeli relacji kraju z UE, a także być może dla drugiego referendum. Wśród dostępnych opcji może znaleźć się także zawarta w petycji sugestia wycofania się z procesu wyjścia z UE.

Przegłosowanie którejś z tych opcji w środowym głosowaniu nie będzie wiążące prawnie dla rządu premier May, ale będzie stanowić instrukcję polityczną ze strony Izby Gmin.

Unijni liderzy zdecydowali w ubiegłym tygodniu, że parlament w Londynie ma czas do piątku, 29 marca, aby przyjąć proponowaną umowę z UE i opuścić Wspólnotę na zapisanych w niej warunkach w nowym terminie - 22 maja.

W razie nieprzyjęcia tej umowy do końca tygodnia, Wielka Brytania będzie miała czas do 12 kwietnia, aby albo zdecydować się na brexit bez umowy, albo na przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie wyjścia z impasu politycznego. Mogłoby ono polegać na przykład poprzez drugie referendum lub zmianę proponowanego modelu relacji z UE (np. przez pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl