Rekord Lewandowskiego w Bundeslidze

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Robert Lewandowski zdobył dotychczas 174 gole w Bundeslidze i jest dziesiąty w klasyfikacji strzelców wszech czasów, ale zdaniem trenera jego klubu Bayernu Monachium Juppa Heynckesa tylko wyczyn Gerda Muellera - 365 bramek - jest poza zasięgiem Polaka.

Okazją do podsumowania snajperskiego dorobku "Lewego" było osiągnięcie granicy 100 ligowych trafień w barwach Bayernu, co stało się faktem po hat-tricku w sobotnim spotkaniu z Hamburgerem SV (6:0). Potrzebował do tego zaledwie 120 występów. Tak szybko "setki" nie złamał nawet Mueller. W sumie w 251 spotkaniach niemieckiej ekstraklasy kapitan biało-czerwonych odnotował 174 bramki; wcześniej zdobywał je w barwach Borussii Dortmund.

29-letni Lewandowski jest wciąż 10. w klasyfikacji wszech czasów, ale tylko trzech goli brakuje mu do Klausa Allofsa i Dietera Muellera, a pięć dzieli go od siódmego w zestawieniu Stefana Kuntza.

Heynckes, który jako piłkarz zdobył 220 goli w Bundeslidze i jest trzecim strzelcem w historii, uważa, że jego podopiecznego stać nawet na poprawienie dorobku drugiego Klausa Fischera - 268.

"Mnie na pewno wyprzedzi, a myślę, że stać go, aby mieć wynik porównywalny z Fischerem. Tylko dogonienie Muellera jest chyba poza jego zasięgiem, nawet gdyby strzelał tak dużo i często jak dziś" - przyznał po meczu z HSV Heynckes.

Polski napastnik ma nadzieję, że jego licznik szybko się nie zatrzyma. "Jestem bardzo szczęśliwy, ale mam nadzieję, że to nie koniec z mojej strony. Zobaczymy, ile będę miał goli na koniec sezonu. Ważne jednak, że moje bramki pomagają drużynie" - powiedział.

Oficjalny portal Bundesligi jego setnego gola w barwach ekipy z Bawarii uczcił zamieszczeniem filmu upamiętniającego niecodzienny wyczyn z 22 września 2015 roku, kiedy Lewandowski w ciągu dziewięciu minut pięciokrotnie pokonał bramkarza VfL Wolfsburg.

Jak przypomniano, Polak dwukrotnie był królem strzelców Bundesligi i pierwszym zagranicznym piłkarzem, który zdobył w sezonie (2015/16) 30 goli. W tym może poprawić ten rezultat, gdyż osiem kolejek przed końcem rozgrywek ma na koncie 23 trafienia.

Najlepsi strzelcy w historii Bundesligi:

 1. Gerd Mueller          365 goli       
 2. Klaus Fischer         268        
 3. Jupp Heynckes         220         
 4. Manfred Burgsmueller  213                                   
 5. Claudio Pizarro       192       
 6. Ulf Kirsten           182        
 7. Stefan Kuntz          179        
 8. Klaus Allofs          177        
  . Dieter Mueller        177 
10. Robert Lewandowski    174        
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pójdą razem, czy osobno - w wyborach nie będzie mieć znaczenia. Politolog wystawił ocenę opozycji

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Jakiekolwiek roszady poszczególnych partii opozycyjnych - czy pójdą razem, czy osobno - to nie ma znaczenia. To, co się teraz dzieje to konsekwencja procesów transformacji kierowanych przez liberałów, którzy marginalizowali mechanizmy socjalne. Nieważne w jakiej formuje pójdzie opozycja to nie zmieni układu sił w sensie struktury wyborców - ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl prof. Kazimierz Kik, politolog z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.

Lider PO Grzegorz Schetyna poinformował, że Platforma do wyborów parlamentarnych idzie jako Koalicja Obywatelska (tworzona przez PO, Nowoczesną i Inicjatywę Polską) poszerzona o społeczników, ekspertów i samorządowców. W skład koalicji nie wejdą PSL i SLD, które były częścią Koalicji Europejskiej stworzonej na wybory do Parlamentu Europejskiego.

[polecam:https://niezalezna.pl/280441-zapadla-decyzja-po-ws-koalicji-obywatelskiej-schetyna-mine-ma-nietega]

Prof. Kazimierz Kik zapytany o to, co takiego się wydarzyło, że PSL i SLD nie pójdą do wyborów z PO stwierdził, że "zadecydowała refleksja PSL-u, która polega głównie na tym, że PSL jest ugrupowaniem konserwatywno-tradycjonalistycznym, oczywiście - nade wszystko jest on ugrupowaniem władzy, ale jednak PSL może być ugrupowaniem władzy, ale elektorat ma konserwatywny, tradycjonalistyczny oraz katolicki".

Patrząc na liczbę głosów, jaka w ostatnich latach padała na PSL można dostrzec, że zgubił on połowę swojego elektoratu. Wynikało to z tego, że współrządził z PO, a potem wszedł w skład Koalicji Europejskiej. PSL zorientował się, że nie zwalczanie PiS jest najważniejsze, a uratowanie PSL-u i pojawił się instynkt samozachowawczy oraz wymuszenie takiej decyzji na Kosiniaku-Kamyszu, które było oddolne. Sam Kosiniak-Kamysz jest politykiem elitarnym, tzn. dobrze czuje się w tzw. elitach, ale jednocześnie jest też racjonalny - widzi, że on dobrze czuje się w elicie, natomiast wyborca PSL-u już niekoniecznie

- wyjaśnił.

Mówiąc o SLD, politolog stwierdził, że "nie pójdzie razem z PO dlatego, że PO do tego nie dopuściła - zorientowała się, że to byłoby zachwianie proporcji ideologicznych i mogłoby się oderwać konserwatywne skrzydło wyborców".

Politycy mogą robić różne roszady, ale muszą uwzględniać, czy na te roszady będą mieć wyborców, a należy pamiętać, że dzisiaj w Polsce mamy wyborców bardziej ideowych niż politycznych. Do PO i do PSL przyszła refleksja

- podsumował.

Na pytanie czy rozbita opozycja wpłynie na korzyść Prawa i Sprawiedliwości, Kazimierz Kik ocenił, że "na sukces PiS pracowały błędy ostatnich 30 lat". 

Dzisiaj to nie jest kwestia PiS-PO, dzisiaj to jest kwestia tzw. Polski A i Polski B. Przebudzili się zmarginalizowani w procesach transformacji Polacy i oni głosują. PiS najdokładniej przeczytało te procesy i je zrozumiało. Jakiekolwiek roszady poszczególnych partii opozycyjnych - czy pójdą razem, czy osobno - to nie ma znaczenia. To, co się teraz dzieje to konsekwencja procesów transformacji kierowanych przez liberałów, którzy marginalizowali mechanizmy socjalne. Nieważne, w jakiej formule pójdzie opozycja - to nie zmieni układu sił w sensie struktury wyborców

- wskazał politolog.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl