Szef Obywateli RP już się odgraża. A minister pisze o ludziach, którzy dziś rzucali się pod koła aut

Pawel Kasprzak / Fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Marsz Pamięci w 95. miesięcznicę smoleńską obserwowała grupka Obywateli RP. - Zrobimy wszystko, żeby (za miesiąc - red.) pojawił się tu wielotysięczny, potężny tłum demokratów - mówił lider ugrupowania Paweł Kasprzak. Z kolei minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński wspomniał na Twitterze o osobach, które rzucały się pod samochody rodzin ofiar jadących na mszę świętą.

Zgodnie z deklaracją prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dziś odbyły się przedostatnie obchody miesięcznicy smoleńskiej; ostatnie mają się odbyć w kwietniu - w ósmą rocznicę tragedii z 2010 r.

Po mszy w warszawskiej archikatedrze jej uczestnicy przeszli Placem Zamkowym i Krakowskim Przedmieściem przed Pałac Prezydencki.

W liturgii uczestniczyli m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, wicepremier i szef ministerstwa kultury Piotr Gliński, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, były szef MON Antoni Macierewicz, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, wicemarszałek Senatu Adam Bielan czy wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Marsz pamięci otwierał transparent z napisem: "Smoleńsk - Pamiętamy!". Były też transparenty: "10.04.2010 r. Smoleńsk, pamiętamy!" czy "Panie prezydencie byłeś, jesteś, będziesz dla nas wzorem!". Uczestnicy skandowali: "Jarosław, Jarosław".

Za barierkami, na Placu Zamkowym przy Kolumnie Zygmunta zebrała się grupa kilkudziesięciu kontrmanifestantów, m.in. działaczy organizacji Obywatele RP. Odczytali oni oświadczenie o odpowiedzialności Polaków za mordy na Żydach m.in. w Jedwabnem. Zaapelowali również o uczestnictwo w niedzielnych obchodach Marca'68 na Dworcu Gdańskim w Warszawie.

Lider Obywateli RP Paweł Kasprzak przypomniał, że w kwietniu, w ósmą rocznicę tragedii smoleńskiej odbędzie się ostatnia miesięcznica.

Zrobimy wszystko, żeby pojawił się tu wielotysięczny, potężny tłum demokratów

- mówił.

Obywatele RP i kodziarze przez kilka miesięcy w ubiegłym roku próbowali sprowokować uczestników miesięcznic, organizując kontrmanifestacje. Zdecydowana postawa służb mundurowych sprawiła, że wysiłki te spełzły na niczym.

CZYTAJ TEŻ: Takie „gwiazdy” na miesięcznicy. Policja nie dała się sprowokować

Tymczasem za zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom dzisiejszych uroczystości podziękował Joachim Brudziński.

O próbie zatrzymania przez trzy kobiety samochodu, który na mszę do archikatedry wiózł prezesa PiS, wspomniał podczas wystąpienia na Placu Zamkowym lider Obywateli RP Paweł Kasprzak.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Armia ugasi pożar w Amazonii?

pożar w Amazonii / twitter.com/@iaccenters_en

  

Brazylijskie wojsko wyraża gotowość do walki z rekordową liczbą pożarów w Amazonii - poinformował szef armii Edson Leal Pujol. Taką możliwość, w związku z rosnącą presją międzynarodową, rozważa także prezydent Brazylii Jair Bolsonaro.

"Wszyscy, którzy nalegają na ochronę brazylijskiej Amazonii, powinni wiedzieć, że nasi żołnierze zawsze będą czujni i gotowi do obrony i odparcia wszelkiego rodzaju zagrożeń"

- powiedział Pujol w przemówieniu podczas ceremonii Dnia Żołnierza w stolicy kraju Brasilii.

Zmobilizowanie armii rozważa także Bolsonaro, który pod presją opinii międzynarodowej zmienia swoje podejście do pożarów. Po tym, jak uznał szalejący ogień za zjawisko naturalne, a następnie oskarżył o wywoływanie pożarów organizacje pozarządowe, w piątek wyraził gotowość do zdecydowanych działań. Na pytanie dziennikarzy, czy do akcji wkroczy wojsko, odpowiedział: "Należy tego oczekiwać".

Prezydent ujawnił, że w piątek po południu czasu lokalnego spotka się z zespołem składającym się z ministrów obrony, środowiska oraz spraw zagranicznych w celu omówienia problemu i uzgodnienia środków do walki z pożarami.

Dzień wcześniej Bolsonaro stwierdził, że Brazylia nie ma środków, aby walczyć z pożarami. "Amazonia jest większa od Europy, jak można walczyć z kryminalnymi podpaleniami na takim obszarze? Nie mamy na to środków" - mówił dziennikarzom.

Według oficjalnych danych pożary na obszarze Amazonii są w tym roku większe o 83 proc. w porównaniu z takim samym okresem w ub. roku. Pastwą płomieni padły rozległe obszary puszczy tropikalnej, która jest uważana za "płuca Ziemi" i jednym z najważniejszych czynników hamujących zmiany klimatyczne.

Pożary tropikalnych lasów deszczowych w Amazonii są normalnym zjawiskiem o tej porze roku. Jednak tym razem ekolodzy twierdzą, że znaczna część tych pożarów jest celowo wzniecana przez farmerów, którzy chcą w ten sposób powiększyć pastwiska i pola uprawne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl