Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Policja bada miejsca pochówku żony i syna Skripala. Europoseł PiS: Londyn musi zareagować

Policja prowadzi działania na cmentarzu w brytyjskim Salisbury, gdzie spoczywają żona i syn byłego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala, który trafił do szpitala po próbie otrucia. Śledczy w maskach i odzieży ochronnej pobrali próbki z miejsc pochówku.

Big Ben i gmachy Parlamentu
By Theron from Midland, MI, USA - London-BigBen, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=48909699

Cmentarz, na którym spoczywa żona Skripala oraz jego syn, otoczono kordonem policyjnym. Grób syna byłego pułkownika wywiadu wojskowego GRU został zasłonięty policyjnym namiotem.

Jak twierdzi policja, córka Skripala, która wraz z ojcem znajduje się w szpitalu w stanie krytycznym, trzy dni przed tym, jak znaleziono ich nieprzytomnych na ławce w Salisbury, odwiedziła grób brata z okazji rocznicy jego urodzin.

Lokalna gazeta "Salisbury Journal" pisała, powołując się na świadka, że służby prowadziły ekshumację szczątków bliskich Skripala. Jak zauważa rosyjska redakcja BBC, "niektórzy uwierzyli w te doniesienia", jednak policja zaprzeczyła, jakoby informacje w tej sprawie były prawdziwe.

To, co dzieje się na cmentarzu, wygląda dużo ciekawiej, niż jest w rzeczywistości, niczyje szczątki nie są wydobywane z grobów

- zapewniła policja.

Według różnych źródeł żona Skripala zmarła w 2012 roku na raka albo w wypadku samochodowym. Syn byłego agenta zmarł w 2017 roku podczas wyjazdu do Petersburga. Stwierdzono u niego niewydolność nerek.

W Salisbury pojawiło się w piątek ponad 180 brytyjskich żołnierzy wojsk obrony chemicznej, którzy udzielają śledczym wsparcia logistycznego i merytorycznego w zakresie analizy materiałów chemicznych.

Skripal został w 2006 r. skazany na 13 lat więzienia za przekazywanie od lat 90. Brytyjczykom danych na temat działających w Europie rosyjskich agentów. W trakcie procesu przyznał się do stawianych mu zarzutów. W 2010 r. został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i objęty dokonaną na lotnisku w Wiedniu wymianą czterech rosyjskich więźniów na 10 szpiegów przetrzymywanych przez amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI). Po przybyciu do Wielkiej Brytanii zamieszkał w Salisbury, gdzie nadal współpracował z Brytyjczykami, oferując m.in. swoje doradztwo w sprawach dotyczących rosyjskich służb.

CZYTAJ TEŻ: Brytyjczycy mają dość! Wyrzucą rosyjskiego ambasadora? To bardzo prawdopodobne

O komentarz w sprawie poprosiliśmy Ryszarda Czarneckiego, europosła Prawa i Sprawiedliwości.

Ze strony rosyjskiej jest to recydywa. Oczywiście, mogą sobie zaprzeczać, ale wszyscy wiedzą, że Moskwa ma od zawsze stałą metodę likwidacji tych agentów, którzy przeszli na druga stronę, na stronę Zachodu - USA lub Wielkiej Brytanii. To jest kolejna taka sytuacja na terenie Zjednoczonego Królestwa, która dotyczy człowieka, który miał tam prawo pobytu, który był tam chroniony. To policzek dla rządu i służb. Brytyjczycy muszą zareagować, także dlatego, że ta sprawa stała się elementem pewnej gry wewnątrz Wielkiej Brytanii, bowiem opozycyjna lewicowa Partia Pracy, która jest sceptyczna wobec NATO, akurat w tej sprawie w Izbie Gmin grzeje nastroje antyrosyjskie. Rząd Jej Królewskiej Mości, chcąc nie chcąc, musi nie być gorszym od opozycji i opowiedzieć się za twardym kursem wobec Moskwy. Czy dojdzie do wydalenia rosyjskich dyplomatów? Pewnie nie ambasadora. Może raczej tych, którzy są agentami. Uważam, że to scenariusz bardzo prawdopodobny. Londyn musi zareagować czymś więcej niż tylko gadaniem w parlamencie

- powiedział polityk portalowi Niezależna.pl.

 



Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

#Siergiej Skripal #Wielka Brytania #Rosja #Ryszard Czarnecki

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
redakcja
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo