Okrutne otrucie rosyjskiego szpiega w Anglii. Putinowska telewizja: Tak kończą zdrajcy

/ WikiImages

  

Putin przyznaje się do winy i otwarcie grozi innym, którzy chcieliby działać przeciw Rosji? Tak można odebrać sadystyczne pogróżki płynące z ekranu państwowej rosyjskiej telewizji. "Otrucie byłego agenta Siergieja Skripala to ostrzeżenie dla zdrajców ojczyzny" - oznajmił prowadzący magazyn informacyjny "Wriemia" w Programie Pierwszym. Wcześniej największe media w Rosji przez kilka dni milczały w tej sprawie.

"Nie życzę nikomu śmierci. Ale wyłącznie ze względów pedagogicznych chciałbym ostrzec wszystkich, marzących o podobnej karierze"

- skomentował próbę otrucia Skripala prowadzący Kirił Klejmienow.

"Zawód zdrajcy należy do najniebezpieczniejszych na świecie. Według statystyk jest dużo bardziej niebezpieczny niż praca kuriera narkotykowego. Bardzo rzadko osoby, które wybrały ten zawód, dożywały sędziwej starości w spokoju i błogostanie"

- kontynuował prowadzący. "Alkoholizm i narkomania, stres, ciężkie załamanie nerwowe i depresja to nieuniknione choroby zawodowego zdrajcy" - uprzedził.

Prowadzący udzielił "zdrajcom ojczyzny" i osobom, które "po prostu nienawidzą swojego kraju w czasie wolnym od pracy", jeszcze jednej rady:

"nie wybierajcie Anglii w charakterze kolejnego kraju zamieszkania".

"Coś tam nie gra. Może chodzi o klimat. Ale w ostatnich latach miało tam miejsce zbyt wiele dziwnych zdarzeń z poważnymi skutkami - ludzie na skalę przemysłową wieszają się, trują, rozbijają się helikopterami i wypadają z okien" - dodał.

Uwagi Klejmienowa były cytowane w innych programach informacyjnych rosyjskiej telewizji, które, jak ocenia BBC, zajęły często przyjmowaną w podobnych sytuacjach pozycję - odrzucając oskarżenia pod adresem Rosji i wyrażając ostentacyjne zdumienie.

Skripal oraz jego córka stracili przytomność w niedzielę podczas pobytu w centrum handlowym w mieście Salisbury, położonym na południowy zachód od Londynu, po czym zostali przyjęci w stanie krytycznym do szpitala. Łącznie  w związku z otruciem byłego rosyjskiego szpiega zostało poszkodowanych 21 osób

Według rzecznika brytyjskiej premier Theresy May atak na Skripala i jego córkę Julię był "przerażającą i zuchwałą zbrodnią".

Środki paralityczno-drgawkowe - tzw. związki V - są wysoce toksycznymi środkami chemicznymi, które zakłócają pracę układu nerwowego i funkcji życiowych organizmu. Zatrucie następuje przede wszystkim poprzez drogi oddechowe i skórę.

Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, został w 2006 r. skazany na 13 lat więzienia za przekazywanie od lat 90. Brytyjczykom danych na temat działających w Europie rosyjskich agentów. W trakcie procesu przyznał się do postawionych mu zarzutów.

W 2010 r. został ułaskawiony przez ówczesnego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa i objęty dokonaną na lotnisku w Wiedniu wymianą czterech rosyjskich więźniów na 10 szpiegów przetrzymywanych przez amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI). Po przybyciu do Wielkiej Brytanii zamieszkał w Salisbury. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Komuniści chcą wrócić do władzy. Wiosna, Razem i SLD podjęły... „wstępną grę miłosną”

konferencja Wiosny Biedronia, Razem i SLD / twitter.com/wiosnabiedronia

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

Wiosna, SLD i Lewica Razem podjęły decyzję: chcemy odrobić lekcję demokracji, która nauczyła nas, że lewica wygrywa wybory, kiedy jest zjednoczona i idzie do wyborów w jednym, wspólnym bloku – mówił z podnieceniem Robert Biedroń na piątkowej konferencji. Z kolei jego nowy sojusznik Włodzimierz Czarzasty wprost przyznał w pewnym momencie, że jest 59-letnim komunistą. Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądał podział miejsc na listach wyborczych.

Nowocześni komuniści, starzy komuniści i skrajnie ideologiczni komuniści – tak kolejno można określić Wiosnę, SLD i Lewicę Razem. Łatwo da się wyodrębnić jedno słowo, które jest wspólnym mianownikiem dla tych ugrupowań. W piątek ich liderzy ogłosili, że w jesiennych wyborach parlamentarnych wystartują w jednym bloku. Nie wiadomo na razie, czy jako koalicja, czy z jednej listy partyjnej.

Stoją dzisiaj przed państwem przedstawiciele i przedstawicielki trzech największych sił politycznych na lewicy – SLD, Partii Razem oraz Wiosny. Te trzy siły polityczne zdecydowały wczoraj, że zrobimy ważny krok, wielki krok w kierunku wzmacniania polskiej demokracji.
- mówił Biedroń na konferencji prasowej.

Z kolei Włodzimierz Czarzasty dodał, że dzień wcześniej „podjęli oni wstępną grę miłosną”, co poskutkowało decyzją, że „chcą ze sobą być”.

No Boże! To jest dla mnie fun. Dla 59-letniego komunisty, który wyszedł na ten moment z krypty.
- powiedział wprost lider SLD.

Czarzasty dodał również, że wyklucza powyborczą koalicję z PiS. Zapytany, czy z PO też takie porozumienie byłoby niemożliwe, tylko się uśmiechnął.

Adrian Zandberg, najbardziej małomówny na piątkowej konferencji lider bloku lewicowego, poinformował, że w sobotę powołany zostanie sztab wyborczy ich ugrupowania.

Od dziś ruszamy z konkretnymi pracami, które przybliżają nas do wejścia do parlamentu. Po pierwsze, jutro powołujemy wspólny sztab. Po drugie, od jutra rusza z pracami zespół, który dokona ostatnich uzgodnień programowych.
- mówił w piątek lider Lewicy Razem.

O komentarz do całej sytuacji poprosiliśmy politologów i polityków różnych opcji politycznych.

Zadziwiające jest to, że tyle lat po upadku komunizmu w Polsce nadal są osoby, które odwołują się do tej ideologii. Szczególnie dziwię się Adrianowi Zandbergowi i Robertowi Biedroniowi, którzy przyczyniają się do odrodzenia komunizmu w Polsce. Te ugrupowania kreowały się na tzw. nową lewicę, chciały odciąć od tego, co mieliśmy przez cały okres PRL. Jednak okazuje się, że w walce o mandaty do Sejmu nie ma żadnych reguł i można porzucić swoje wcześniejsze założenia.
- powiedział „Codziennej” poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

W podobnym tonie wypowiada się Tomasz Rzymkowski z Kukiz’15.

Słowa pana Czarzastego, jego odwołanie się do rodowodu komunistycznego nie jest niczym innym, jak batalią z PO o elektorat, który poczuł się zdradzony przez postkomunistów i w tym momencie z braku innych wyborów musi głosować na ugrupowanie Grzegorza Schetyny. Lider SLD chce odzyskać te głosy.
- mówi poseł Rzymkowski.

O komentarz chcieliśmy poprosić również przedstawicieli PO, jednak mimo licznych prób nasze telefony pozostawały bez odpowiedzi.

Swoje zdanie na temat koalicji lewicowej zdradził nam jednak politolog prof. Norbert Maliszewski.

Opozycja jest w kryzysie i zamiast oferować wyborcom programy, będzie teraz rywalizować, kto jest jej liderem. Miała być szeroka koalicja, a będzie wielki spór między przeciwnikami obecnej władzy. Ten blok lewicowy ma jakieś szanse na przekroczenie progu wyborczego, ale nie ma żadnych szans na przewodzenie opozycji.
- powiedział „Codziennej” prof. Maliszewski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl