Ks. Zaleski o gniotach Leszka Millera

Towarzysz Leszek Miller, nowy-stary szef SLD, ogłosił, że trzeba zakończyć lustrację w Polsce. Nazwał przy tym publikacje IPN „gniotami, których nikt nie czyta”.

Towarzysz Leszek Miller, nowy-stary szef SLD, ogłosił, że trzeba zakończyć lustrację w Polsce. Nazwał przy tym publikacje IPN „gniotami, których nikt nie czyta”. A oznajmił to w chwili, gdy rząd niemiecki zadecydował, że ujawnianie akt enerdowskiej Stasi, trwające nieprzerwanie od 1990 r., będzie przedłużone o następne osiem lat. Co więcej, lustracją zostaną objęte kolejne kategorie obywateli, w tym nawet nauczyciele w przedszkolach.

Wcześniej proces ten objął m.in. praktycznie wszystkich dziennikarzy i pracowników naukowych wyższych uczelni. Niemcy czynią to dlatego, ponieważ uważają, że podstawową zasadą ich wolności jest przecięcie „czerwonej pajęczyny”, którą ZSRS przez lata montował tak w NRD, jak i w RFN.

W naszym kraju jest inaczej. Agentura ma się dobrze, bo co chwilę tzw. autorytety moralne, także ze środowiska nieboszczki Unii Wolności lub „Gazety Wybiórczej”, trąbią w tę samą trąbkę wraz z postkomunistami.

No cóż, trzeba się uczyć od Niemców. I to nie tylko w sprawach gospodarczych.


 



Źródło:

 

Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo