Rosyjski portal RBK podał, że chodzi o generała Władimira Jeremiejewa.

Samolot rozbił się we wtorek ok. 500 metrów od progu pasa startowego lotniska w bazie sił powietrznych Hmejmim w prowincji Latakia w zachodniej części Syrii. Do katastrofy doszło ok. godz. 14 czasu miejscowego (godz. 13 w Polsce). Jak już informowaliśmy wczoraj ministerstwo obrony Rosji przekazało, że ze wstępnych informacji wynika, iż przyczyną wypadku mogła być usterka techniczna. Śledztwo w tej sprawie wszczęła już Rosyjska Główna Prokuratura Wojskowa, z kolei Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej - sprawę karną dotyczącą naruszenia zasad lotów lub zasad przygotowania do lotów. CZYTAJ WIĘCEJ

Przypomnijmy, że na pokładzie było 33 pasażerów i sześciu członków załogi.

Od rozpoczęcia 30 września 2015 roku operacji rosyjskich sił zbrojnych w Syrii Siły Powietrzno-Kosmiczne Federacji Rosyjskiej utraciły łącznie dziewięć statków powietrznych