Polska przygotowuje wizytę wiceprezydenta USA

/ Official White House Photo by David Lienemann / whitehouse.gov

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

Nieoficjalnie zapowiadana była wizyta wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a w Polsce w drugiej połowie b.r. Ona jest przygotowywana - stwierdził Wojciech Skurkiewicz. Wiceszef MON zaprzeczył dzisiejszym doniesieniom „Onet.pl” i nazwał je „faktami medialnymi” które „nie odnajdują potwierdzenia w rzeczywistości”.

Przypomnijmy, według informacji portalu onet.pl, Amerykanie wprowadzili szczególne sankcje wobec polskich władz - do czasu przyjęcia zmian w ustawie o IPN prezydent ani wiceprezydent USA mają nie spotykać z polskim prezydentem czy premierem. Jak podkreśla portal, istnienie ultimatum potwierdza notatka polskiej ambasady w Waszyngtonie z 20 lutego, dwa tygodnie po podpisaniu przez prezydenta Polski ustawy o IPN i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego.


Skurkiewicz odnosząc się do tych doniesień w Polsat News, ocenił, że są to "fakty medialne". Jego zdaniem takie informacje wielokrotnie "nie odnajdywały potwierdzenia w rzeczywistości". Jak zaznaczył, wcześniej nieoficjalnie była zapowiadana wizyta wiceprezydenta USA Mike'a Pence'a w Polsce w drugiej połowie bieżącego roku.

Ta wizyta ma się odbyć w Polsce. Mike Pence ma przyjechać do Warszawy 

- podkreślił wiceminister.

Wiceszef MON zaznaczył, że "ta wizyta jest przygotowywana". "Ona jest w fazie realizacji i nikt z Białego Domu nie powiedział, że wizytę odwołuje" - mówił wiceminister. Jak dodał, Mike Pence ma przybyć do Warszawy w związku ze stuleciem niepodległości Polski. Według Skurkiewicza "kontakty ze stroną amerykańską są permanentne". Podkreślił, że zapowiedzi w odniesieniu do podpisania umowy na pierwszy etap dostawy rakiet Patriot "nie są zagrożone".

To porozumienie, ta umowa jest szlifowana już w ostatnim etapie i tak jak zapowiedział pan minister Mariusz Błaszczak - koniec pierwszego kwartału będzie ta umowa podpisana 

- zapewnił wiceminister.

W lutym minister Błaszczak zapowiadał, że zawarcie umowy na dostawę amerykańskich zestawów Patriot jest możliwe do końca pierwszego kwartału bieżącego roku. Rozmowy o sprzedaży Polsce zestawów Patriot, które wybrano w systemie obrony powietrznej średniego zasięgu Wisła, toczą się w formule międzyrządowej od kwietnia 2015. W listopadzie ub.r. amerykański Kongres zgodził się na sprzedaż Polsce uzbrojenia, w tym radarów, wyrzutni i pocisków, za 10,5 mld dol. (ok. 37 mld zł) za sprzęt dostarczany w pierwszej z dwóch faz. Poprzedni szef MON Antoni Macierewicz zapowiadał, że na całą transakcję strona polska wyda maksymalnie 30 mld zł.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Asad znowu użył broni chemicznej? Amerykanie grożą "szybką i odpowiednią odpowiedzią"

Zdjęcie ilustracyjne / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=64231888

  

Stany Zjednoczone dostrzegły oznaki świadczące, że wojska rządowe w Syrii ponownie zaczęły stosować broń chemiczną - oświadczył dzisaj Departament Stanu USA, który zagroził "szybką i odpowiednią odpowiedzią".

Według opublikowanego komunikatu wojska Asada mogły użyć tej broni w ub. niedzielę w północno zachodniej Syrii podczas ataku na siły rebeliantów.

"Wciąż zbieramy informacje na temat tego ataku, ale powtarzamy ostrzeżenie: jeśli reżim Asada użyje broni chemicznej to Stany Zjednoczone i ich sojusznicy udzielą szybkiej i odpowiedniej odpowiedzi"

- głosi oświadczenie.

Prezydent USA Donald Trump już dwukrotnie zarządzał ataki lotnicze na siły Asada: w kwietniu 2017 r. w odwecie za atak z użyciem gazu bojowego sarin oraz rok później w odpowiedzi na atak chemiczny na ludność cywilną w mieście Duma.

Według rzecznika Departamentu Stanu Morgana Ortagusa podejrzewany nowy atak "jest częścią kampanii przemocy prowadzonej przez reżim Asada, stanowiącej naruszenie porozumienie o przerwaniu ognia chroniącego miliony cywilów w prowincji Idlib". Dodał on, że ataki te, "które grożą destabilizacją całego regionu, muszą być przerwane".

Od końca kwietnia br. wojska rządowe, wspierane przez rosyjskich sojuszników, nasiliły ataki na prowincję Idlib, ogłoszoną we wrześniu ub. roku tzw. "strefą deeskalacji". Prowincja jest ostatnią enklawą ugrupowań dżihadystów, w tym z organizacji Hajat Tahrir al-Cham, kiedyś będącą syryjska filią Al Kaidy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl