Prezydent Kalisza jest członkiem partii Porozumienie wicepremiera Jarosława Gowina. Poseł PiS Jan Mosiński zapowiedział już, że w związku z zaistniałą sytuacją politycy Prawa i Sprawiedliwości z regionu będą postulować we władzach partii, aby prezydent Kalisza nie był brany pod uwagę jako kandydat zjednoczonej prawicy na prezydenta miasta w jesiennych wyborach samorządowych.
 
Tymczasem prezydent Kalisza wyjaśnia w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że decyzja o odwołaniu wiceprezydentów Artura Kijewskiego z PiS i Karoliny Pawliczak z SLD to następstwo głosowania radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Sojuszu Lewicy Demokratycznej podczas lutowej sesji rady miasta. Opowiedzieli się oni wówczas za zdjęciem z porządku obrad uchwały dotyczącej połączenia Kalisza z sąsiadującą z miastem gminą Żelazków i przeprowadzenia konsultacji społecznych.

Grzegorz Sapiński oznajmił, że nie jest zainteresowany współpracą z klubami, których nie interesuje rozwój Kalisza.

- Jest wielu prezydentów, którzy nie mają koalicji i dbają o rozwój miasta – stwierdził.

Tymczasem odwołany wiceprezydent Kalisza Artura Kijewskiego z PiS podkreśla, że decyzja włodarza miasta „stawia na szali” los koalicji w mieście.
 
Decyzję prezydenta Sapińskiego ostro skrytykowali w rozmowie już lokalni posłowie PiS: Joanna Lichocka, Jan Mosiński i Piotr Kaleta.

- Ta decyzja dowodzi, że prezydent Sapiński nie dorósł do pełnienia funkcji lidera w zjednoczonej prawicy. We wtorek wystosujemy w tej sprawie stanowczy protest do Jarosława Kaczyńskiego, bo nie widzimy w nim kandydata zjednoczonej prawicy na prezydenta Kalisza, co wcześniej rozważano – powiedział Mosiński.

Kaleta ocenił, że prezydentowi nie zależy już na koalicjantach, ponieważ „może działać swobodnie, gdyż budżet jest uchwalony”.

- Takie zachowanie jest bardzo nieeleganckie – uważa poseł PiS.

 
Z kolei Joanna Lichocka decyzję Sapińskiego określiła jako „rozpoczęcie kampanii samorządowej”.

- Od dłuższego czasu nie ukrywałam, że oceniam pana Sapińskiego nie wysoko, więc żadne z jego zachowań nie powinno nas zaskakiwać. Ten człowiek zrobi wszystko, by utrzymać się na stołku. Jego pomysł na przyłączenie Żelazkowa był tak naprawdę rodzajem politycznej prowokacji i dziecinadą – powiedziała posłanka PiS.

Lichocka podkreśla, że jej zdaniem Kalisz traci mieszkańców dlatego, że nie ma inwestycji. Podkreśliła, że prezydent Sapiński nie zaangażował się w szybkie wprowadzenie rządowego programu „Mieszkanie plus” i rozwój budowy mieszkań komunalnych, by przyciągnąć ludzi do miasta.