Krajowa Rada Sądownictwa nie może się pogodzić ze zmianami, które w wymiarze sprawiedliwości wprowadza partia rządząca. Chodzi szczególnie o wyłonienie nowych członków KRS u. W sobotę w tej sprawie zwołano nadzwyczajne posiedzenie Rady.

„Nowelizacja ustawy o KRS-ie przyznaje ministrowi sprawiedliwości kompetencję do arbitralnego, jednoosobowego odwoływania prezesów sądów, z jednoczesnym zupełnym pozbawieniem samorządu sędziowskiego wpływu na te decyzje” – czytamy w uchwale Rady.

Rada zaapelowała również do sędziów, by każdy z nich w swojej dalszej pracy i służbie dbał o „utrzymanie zasady trójpodziału władzy, niezależności i odrębności sądów od władzy ustawodawczej i wykonawczej”.

Wcześniej Rada apelowała do sędziów o niewyrażanie zgody na kandydowanie w wyborach.
Według Łukasza Piebiaka, wiceministra sprawiedliwości, Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie po raz ostatni korzysta z szansy, by spróbować zablokować zmiany w sądownictwie.

Sprawę skomentował Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i poseł PiS u. 

Przez przyjęcie tej uchwały nawołuje się sędziów do tego, co nie jest ich powinnością i obowiązkiem. W konstytucji jest mowa o trójpodziale i równowadze władz. Proszę zwrócić uwagę, jak środowiska sędziowskie przemilczają zapis o równowadze władz

– zaznaczył Piotrowicz.

Cały tekst w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"