Nord Sream 2 to pułapka, w którą wpadają Niemcy, z poważnymi konsekwencjami dla europejskich sąsiadów. NS2 jest flagowym projektem w rosyjskiej kampanii mającej na celu utrzymanie uzależnienia Europy od gazu, umocnienie jej wpływów w sercu UE oraz pozbawienia Ukrainy opłat za tranzyt gazu

– powiedział w wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Bild” Anders Fogh Rasmussen były premier Danii i sekretarz generalny NATO, obecnie szef organizacji Rasmussen Global.

Niemieckie zapotrzebowanie na gaz można łatwo zaspokoić w ramach istniejącego gazociągu Nord Stream 1 i innych rurociągów przebiegających przez Europę Wschodnią, więc jest to niczym innym jak projektem próżności Putina opłacanym przez niemieckich konsumentów 

- dodał były sekretarz generalny NATO.

Niemcy stały się de facto liderem UE, niezależnie od tego, czy chcą utrzymać to stanowisko, czy nie. Odpowiedzialność za przywództwo polega na dawaniu przykładu i jeśli Niemcy pokazują, że są gotowe poświęcić bezpieczeństwo swoich sąsiadów dla własnych interesów handlowych, nie powinny być zaskoczone, gdy inne kraje zdecydują się na to samo. Myślę więc, że z ekonomicznego punktu widzenia Niemcy nie mają wiele do stracenia, ale politycznie mają wiele do zyskania, by ostatecznie anulować ten projekt.

- powiedział Anders Fogh Rasmussen.

Prezydent Putin chce przywrócić wielkość Rosji, a to oznacza utrzymanie jego strefy wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej. Narzędzie, które wykorzystuje do osiągnięcia tego celu to rosyjska energia

– dodał.

Chcę widzieć lepsze relacje między Rosją a Europą, ale może się to zdarzyć tylko wtedy, gdy Rosja przestanie najeżdżać suwerenne państwa i zaprzestanie ingerencji w nasze wybory i procesy polityczne. Jeśli protestujemy pierwszego dnia, a drugiego dnia będziemy wspierać rosyjskie państwowe firmy energetyczne, jakie przesłanie wysyłamy?

- zapytał były sekretarz generalny NATO.