Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę na zlecenie Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Ministerstwa Zdrowia wykonała badanie pod kątem związku negatywnych doświadczeń w dzieciństwie i zachowań szkodliwych dla zdrowia. Zostało ono przeprowadzone wśród 1772 studentów z pięciu uczelni w Polsce.

Negatywne doświadczenia w dzieciństwie (ang. adverse child experiences, ACE) to silnie stresujące wydarzenia, które powtarzają się we wczesnym okresie życia. Należą do nich m.in. różne rodzaje krzywdzenia (np. przemoc fizyczna, emocjonalna, wykorzystywanie seksualne) i dysfunkcje w rodzinie (np. rozwód lub separacja rodziców, uzależnienia, choroby psychiczne).

- Te zdarzenia mają długofalowe konsekwencje i wywierają negatywny wpływ na rozwój dziecka i jego funkcjonowanie w późniejszym życiu - czytamy w komunikacie fundacji.

Z badania wynika, że ponad trzy czwarte (77 proc.) studentów doświadczyło co najmniej jednej formy krzywdzenia lub dysfunkcji w rodzinie. Niemal co piąty respondent (19 proc.) doświadczył co najmniej czterech różnych form ACE.

W raporcie podano, że istnieje silny związek między przeżywaniem co najmniej czterech form negatywnych doświadczeń w dzieciństwie a występowaniem zachowań szkodliwych dla zdrowia. Osoby, które doświadczyły co najmniej czterech form negatywnych zdarzeń w dzieciństwie, aż 17 razy częściej – w porównaniu z grupą bez takich doświadczeń - podejmują próby samobójcze. Ponadto 12 razy częściej okaleczają się i 5 razy częściej deklarują, że nie mają żadnej bliskiej osoby.

- Wyniki naszego badania są zgodne z wynikami innych dostępnych badań na świecie, w których próby samobójcze były szczególnie częste wśród osób, które doświadczyły wielu, tj. czterech lub więcej, form ACE. Potwierdzają one istotny związek pomiędzy ACE a podejmowaniem zachowań szkodliwych dla zdrowia czy stanowiących zagrożenie życia

- powiedziała prezeska Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę dr Monika Sajkowska.

- Polska jest dziś drugim po Niemczech krajem w Europie z największym odsetkiem zakończonych zgonem samobójstw wśród młodych ludzi. To bardzo niepokojące – dodała.

Zdaniem fundacji zapobieganie negatywnym doświadczeniom w dzieciństwie może przeciwdziałać problemom ze zdrowiem psychicznym i fizycznym oraz obniżać związane z nimi koszty społeczne.

- Te niepokojące zależności pociągają za sobą m.in. konieczność podjęcia działań profilaktycznych adresowanych do dzieci i młodzieży z grupy ryzyka. Konieczne jest także budowanie potencjału systemu opieki zdrowotnej w zakresie identyfikacji i wspierania rodzin z grup ryzyka, ponieważ przedstawiciele ochrony zdrowia są pierwszymi osobami, które mają dostęp do rodzin i dzieci. Niezbędne jest także prowadzenie działań zwiększających świadomość społeczną związaną z problemem krzywdzenia dzieci – podkreśliła Sajkowska.

Najczęstszym z negatywnych doświadczeń dzieciństwa badanych była przemoc ze strony rodziców lub opiekunów - przemocy fizycznej doświadczyło 46 proc. respondentów, a emocjonalnej - 42 proc. Ponadto studenci wskazywali, że w dzieciństwie byli zaniedbywali emocjonalnie (25 proc.), fizycznie (12 proc.) lub byli świadkami przemocy między rodzicami lub opiekunami (8 proc.). Co dwudziesty student (5 proc.) był w dzieciństwie ofiarą wykorzystywania seksualnego ze strony dorosłych lub osób starszych od niego o co najmniej 5 lat.

Najczęstszą dysfunkcją rodzinną badanych było mieszkanie z osobą uzależnioną od alkoholu (21 proc.). Co piąty respondent doświadczył także problemów psychicznych w rodzinie (19 proc.), a przeżycia związane z rozwodem lub separacją rodziców ma 16 proc. badanych.