Mieszcząca się przy ul. Emilii Plater 9/10 Przestrzeń Prywatna szybko stała się klubem kultowym, m.in. ze względu na szeroko zakrojoną działalność artystyczną i organizację imprez folkowych. Niestety, kilka dni temu, po tym jak właściciel ogłosił, że w Przestrzeni Prywatnej odbędzie się koncert z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, pod postem z informacją wybiło prawdziwe szambo, do tego stopnia, że więszkość komentarzy została usunięta przez administrację profilu. Hejterzy znaleźli jednak sposób, by "ukarać" klub za "wtopę" i wyrazili swoje niezadowolenie w negatywnych recenzjach miejsca:

Dno i dwa metry mułu. Miejsce, gdzie świętuje się zbrodniarzy wyklętych. Porażka po całej linii.

- pisze jeden z internautów.

Komentarze można skasować, ale wrażenie pozostaje. Przestrzeń nieprzyjazna kobietom i ich prawu do wolności, nieprzyjazna też kulturze. 

- oburza się jedna z "recenzentek".

Do faszystowskich klubów nie chodzi się. Organizowanie w klubie jakichś dni zbrodniarzy przeklętych jest równoznaczne z promocją faszyzmu. Z daleka! 

- pisze ktoś. Nie obyło się również bez kpin:

PP czci żołnierzy wyklętych, pisze z pogardą o "srajku kobiet". Nad drzwiami ma krzyż, rozumiem, że Jezus błogosławi każde wypite tu wyklęte piwo. Nie wiem tylko, co sam Jezus na to. Trochę za brunatno tu jak dla mnie.

Kierownictwo klubu próbowało bronić się, że koncert poświęcony Wyklętym orgazniuje już po raz trzeci. Jednak wejście w dyskusję z hejterami tylko pogorszyło sytuację, a ocena klubu zaczęła szybować w dół.

Cóż, zachowanie dotychczasowych stałych bywalców Przestrzeni smuci i dziwi jednocześnie, bo ma niewiele wspólnego z głoszoną przez nich tolerancją. Dlatego tym bardziej polecamy Przestrzeń Prywatną i zapraszamy na "kontrowersyjny" koncert, który obędzie się już 1 marca o godz. 21:00: