Stankowski o "Pożarze w burdelu": To coś, co odbije się TVN-owi gorzką czkawką

Adrian Stankowski / fot. Igor Smirnow/Gazeta Polska

  

Śpiewające martwe płody, żarty z Wandy Półtawskiej, kpiny z tradycyjnych polskich wartości - tym uraczył widzów wczoraj TVN, emitując spektakl o znamiennym tytule "Pożar w burdelu - Fabryka Patriotów". Miało być obrazoburczo, kontrowersyjnie, a wyszło po prostu żenująco. - Uważam, że to przekroczenie pewnej granicy, które dla TVN może się okazać fatalne. (...) To coś, co odbije się tej stacji gorzką czkawką - mówi portalowi niezalezna.pl publicysta Adrian Stankowski.

TVN zaserwował wczoraj swoim widzom seans z "Pożarem w burdelu" - spektaklem-kabaretem, w którym można było zobaczyć m.in. śpiewające głos w głos z prof. Chazanem martwe płody, Wandę Półtawską jako hippiskę-"przyjaciółkę papieża", usłyszeć stek bluzgów i kpin z tradycyjnych polskich wartości i polskiej historii. Miało być obrazoburczo, prześmiewczo, humor - jak zapewniano - miał być inteligentny, a wyszło - jak wyszło. 

Suchej nitki na "show" nie pozostawili publicyści, którzy niemal jednogłośnie uznali kabaret za - najdelikatniej - mocno niestrawny.

CZYTAJ WIĘCEJ: Nowego hitu TVN nie zdzierżył nawet "Pudelek"

W rozmowie z naszym portalem Adrian Stankowski - publicysta "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie" i dziennikarz TV Republika - stwierdził, że "Pożar w Burdelu" może odbić się TVN-owi gorzką czkawką.

- To jest kontynuacja pewnej polityki tej stacji, która od dawna stara się zaburzyć to, co polskie, co w Polsce jest cenne, stara się wyśmiewać polskie tradycje. Obserwując profil stacji, widać, że z polskim interesem narodowym nie ma ona wiele wspólnego. Do tej pory jednak robiła to z pewnego rodzaju finezją. W tym przypadku - maski spadły. Uważam, że to przekroczenie pewnej granicy, które dla stacji może się okazać fatalne. To zaburzenie bezpieczeństwa widzów tej stacji - środowiska w sumie drobnomieszczańskiego, mało wyrobionego intelektualnie, które taki atak może odebrać jako przesadny, zaburzający ich poczucie bezpieczeństwa, ich poczucie wartości. To coś, co odbije się tej stacji gorzką czkawką

- powiedział Stankowski.

Co do samego spektaklu - nuda.

- Odczucie, jakie towarzyszy mi przy oglądaniu takich produkcji to zażenowanie oraz nuda. Przez kilka lat uczestniczyłem - po stronie komisji - w egzaminach do szkoły teatralnej, i co dziesiąty, czy co dwudziesty kandydat miał pomysł, że - przykładowo - zdejmując spodnie i deklamując "Litwo, ojczyzno moja..." będzie nowoczesny i komisja takim przekazem się zainteresuje. Tymczasem jest to zwyczajna nuda i wskazuje na brak artystycznych kompetencji

- mówił Adrian Stankowski.

Publicysta nawiązał do sprawy kary nałożonej - i zdjętej - przez KRRiT na TVN za nierzetelną relację z "puczu", który miał miejsce w grudniu 2016 r. Wysokość kary wyniosła 1,5 mln zł.

- [TVN - red.] to stacja, która nie po raz pierwszy raczy nas treściami, niemającymi wiele wspólnego z polską racją stanu. Oglądając tę stację można odnieść wrażenie, że to taki "Russia Today", tylko po polsku. Szkoda, że organy państwa polskiego, KRRiT, wycofały się z zastosowania kary dla stacji za skrajnie nierzetelny i nawołujący wprost do niepokojów społecznych sposób relacjonowania wydarzeń w czasie pamiętnego puczu sprzed ponad roku. To przykład tego, czym media nie powinny się w ogóle zajmować - stacja telewizyjna bierze się bowiem tutaj za kreowanie rzeczywistości, w sposób niezwykle groźny dla polskiego państwa. Takie zachowanie w moim pojęciu powinno być karane. Tutaj dyskusja nie powinna się toczyć o karze, czy jej wysokości, ale w ogóle o odebraniu koncesji, bo mamy do czynienia z działaniem wprost sprzecznym z udzieloną przez państwo polskie koncesją

- podkreślił Adrian Stankowski.

Czy zatem należy się spodziewać, że "Pożarowi..." przyjrzy się np. Rada Etyki Mediów czy KRRiT?

- To jest działanie podobne do innego, które już zostało ukarane przez KRRiT - wtykaniu polskiej flagi w psie odchody. W mediach polskich pewne rzeczy nie powinny się ukazywać. To nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek twórczością, kabaretem, z czymkolwiek co zasługiwałoby na ochronę działalności artystycznej. To nie jest żadna działalność artystyczna, tylko coś głęboko niesmacznego i obraźliwego dla Polaków i nie widzę powodu, by coś takiego tolerować w przestrzeni publicznej

- odpowiedział publicysta.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Turcja oskarża Kurdów. Chodzi o rozejm w Syrii

zdjęcie ilustracyjne / ErikaWittlieb; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Turcja oskarżyła siły kurdyjskie o naruszenie ogłoszonego w czwartek rozejmu na północy Syrii na mocy którego Ankara zgodziła się zawiesić na 5 dni ofensywę i ją zakończyć, jeśli Kurdowie wycofają się z tego, graniczącego z Turcją, obszaru.

„Siły tureckie przestrzegają całkowicie porozumienia wynegocjowanego w czwartek z USA. Jednak pomimo tego terroryści (tak Turcja określa siły kurdyjskie-przyp. red.) przeprowadzili łącznie 14 ataków w ciągu ostatnich 36 godzin”.
- zadeklarowało w komunikacie ministerstwo obrony Turcji.

Ministerstwo sprecyzowało, że 12 ataków przy użyciu broni ciężkiej, w tym rakiet, miało miejsce w przygranicznym syryjskiim mieście Ras al-Ajn, jeden w Tall Abjad i jeden z w regionie Tal Tamr.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł, że turecka ofensywa na północnym wschodzie Syrii zostanie wznowiona we wtorek wieczorem, jeśli do tego czasu siły Kurdów syryjskich nie wycofają się z regionu, gdzie Turcy chcą utworzyć „strefę bezpieczeństwa”. W planowanej „strefie bezpieczeństwa” na północnym wschodzie Syrii Turcja zamierza utworzyć 12 posterunków obserwacyjnych.

Erdogan uważa, że w „strefie bezpieczeństwa” będzie można osiedlić 2 miliony syryjskich uchodźców, jeśli do jej obszaru włączone zostaną miasta Dajr az-Zaur i Ar-Rakka. W Turcji przebywa obecnie ok. 3,6 mln Syryjczyków, którzy uciekli tam przed konfliktem zbrojnym we własnym kraju.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl