Posłowie Nowoczesnej zaapelowali dziś do prezydenta Andrzeja Dudy o... wycofanie z Sejmu projektu ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów podczas II wojny światowej.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy posła Adama Andruszkiewicza (Wolni i Solidarni). Parlamentarzysta mówi:

Postawa partii Nowoczesna jest dla mnie jak najbardziej czytelna. Nowoczesna gra na to, abyśmy byli jak najbardziej skonfliktowani z Izraelem, nie chce wygasić w żaden sposób tego sporu. Politycy Nowoczesnej wykonują w mojej ocenie jakieś rekomendacje obcych ośrodków. To mnie zresztą nie dziwi, gdyż uważam, że ugrupowanie to w dużej mierze jest przedłużeniem wrogiej nam polityki zagranicy wobec Polski.

Adam Andruszkiewicz dodaje:

Jeżeli ktoś bombarduje inicjatywy, które mogą pokazać całemu światu nasze bohaterstwo - zwłaszcza w kontekście napiętych ostatnio stosunków polsko-izraelskich - to dla mnie jasne, że Nowoczesna jest za tym, by Polska w dalszym ciągu była w sporze, żeby w Polsce był chaos.

Według posłanki Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz "domagając się szacunku dla Polaków ratujących Żydów w czasie II wojny światowej, nie możemy brać udziału w instrumentalizowaniu ich bohaterstwa". Jej tłumaczenie jednak Adama Andruszkiewicza nie przekonuje 

Nowoczesna chce w ten sposób usprawiedliwiać swoje działania. Jeśli chodzi o dobre imię Polski, nie ma czegoś takiego jak bieżąca gra polityczna. To jest po prostu sprawa wagi państwowej. Tu chodzi o to, byśmy wspólnie bronili dobrego imienia wszystkich Polaków. Jak widać - Nowoczesnej to przeszkadza. Oni nie chcą bronić dobrego imienia Polaków, chcą, by Polacy byli w dalszym ciągu opluwani

- przekonuje poseł należący do koła Wolni i Solidarni.