Kto kandydatem PiS na prezydenta Poznania? Poseł Wróblewski: Stawiajmy na twarde dane

/ na zdj. Bartłomiej Wróblewski; fot. Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

"Do kwietnia ma się rozstrzygnąć sprawa kandydata PiS na prezydenta Poznania. O prezydencki fotel jako kandydat tego ugrupowania prawdopodobnie będzie się ubiegał wydawca Tadeusz Zysk" – podała Polska Agencja Prasowa. Ale poseł Bartłomiej Wróblewski, uważany przez wielu za najpoważniejszego kandydata PiS, mówi portalowi Niezalezna.pl: "Dyskusja o szansach wyborczych ma sens, gdy jesteśmy w stanie odwołać się do twardych danych".

Szef lokalnych struktur PiS, poseł Tadeusz Dziuba powiedział, że Tadeusz Zysk ma "ogromny potencjał wyborczy", cieszy się w mieście coraz lepszą rozpoznawalnością, za to urzędujący prezydent "będzie miał ogromne problemy z powtórzeniem swojego sukcesu sprzed czterech lat".

Nie ukrywam, że liczymy na to, że nasz kandydat nie tylko przejdzie do drugiej tury wyborów, co nam się wydaje dosyć oczywiste, ale że zdobędzie też mandat prezydenta Poznania – powiedział Dziuba w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Ale w sondażach większą popularnością cieszy się od Zyska poseł Bartłomiej Wróblewski. W rozmowie z portalem Niezalezna.pl mówi on:

W Prawie i Sprawiedliwości trwa dyskusja na temat tego, kto będzie najlepszym kandydatem na prezydenta Poznania. Dyskusja o szansach wyborczych ma sens, gdy jesteśmy w stanie odwołać się do twardych danych. W wyborach parlamentarnych Tadeusz Zysk otrzymał zaledwie 2600 głosów, a wyniki sondażowe przy pełnej stawce kandydatów dają mu obecnie ok. 12 proc. głosów.

Wróblewski, których w tych samych wyborach otrzymał ponad 14 tys. głosów (startując z dalszego miejsca), dodaje:

Trzeba postawić sobie pytanie o cel tej kandydatury. W dość powszechnej ocenie podobnie jak w wyborach samorządowych 2014 r. oraz w wyborach parlamentarnych 2015 r. chodzi wyłącznie o odsunięcie w czasie zmiany pokoleniowej w poznańskim PiS. W Polsce wygraliśmy w 2015 r. z hasłem Dobrej Zmiany, dlaczego w Poznaniu miałoby być inaczej? Jeśli nie będzie zmiany podejścia bardzo prawdopodobne, że powtórzy się scenariusz z wyborów samorządowych 2010 i 2014, które nie tylko nasz kandydat boleśnie przegrał, ale dodatkowo jedna czwarta wyborców PiS wybrała innego niż nasz kandydata. Dlatego czas przestać zaklinać rzeczywistość i opowiadać historie, w które i tak nikt nie wierzy. W innym wypadku zapewnimy komfortowa reelekcję Jackowi Jaśkowiakowi. A to byłby bardzo zły scenariusz dla Poznania i Polski.


Prezes wydawnictwa Zysk i S-ka został rok temu wskazany przez lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości jako potencjalny kandydat na prezydenta Poznania. "Kandydatura tego typu na urząd samorządowy podlega akceptacji ze strony komitetu politycznego PiS. Komitet polityczny w tej sprawie się nie wypowiedział, dla nas to jest oczywiście pewna strata. Spodziewamy się takiego rozstrzygnięcia do kwietnia” – powiedział Dziuba Polskiej Agencji Prasowej.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Greta przyłapana na drobnym kłamstewku? Niemiecki przewoźnik zburzył całą narrację aktywistki

/ Facebook/@Greta_Thunberg

  

Greta Thunberg zakończyła wizytę w Madrycie na szczycie klimatycznym COP25. Na dowód drogi powrotnej, opublikowała w sieci zdjęcie siebie, siedzącej na podłodze obok bagaży. Niemiecki przewoźnik nieco rozbił jej narrację…

Podróżowanie zatłoczonymi pociągami przez Niemcy. I wreszcie jestem w drodze do domu!” – napisała w mediach społecznościowych Thunberg.

Wpis szybko zyskał przychylność jej sympatyków, do czasu, aż głosu nie zabrały niemieckie koleje Deutsche Bahn. W pierwszej części wpisu przewoźnik wyraził wdzięczność za wybranie ich oferty, jednak dalej nieco zdemaskował narrację aktywistki.

Byłoby miło, gdybyś także dodała informację o tym, jak przyjaźnie i kompetentnie byłaś obsługiwana przez nasz zespół przy twoim miejscu w pierwszej klasie” – czytamy w odpowiedzi.

Thunberg szybko uporała się z kryzysową sytuacją. W odpowiedzi na apel przewoźnika przyznała, że niecałą podróż odbyła na podłodze pociągu.

Nasz pociąg z Bazylei został wyłączony z ruchu. Usiedliśmy na podłodze w dwóch różnych pociągach. Po Getyndze dostałam miejsce. To oczywiście nie jest problem i nigdy nie powiedziałem, że jest. Przepełnione pociągi to świetny znak, ponieważ oznacza, że popyt na pociągi jest wysoki!

- wybrnęła nastolatka.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl