Dostęp do Internetu stanie się prawem podstawowym?

/ multipr.pl, huawei.com, mat. pras.

  

Global Digital Transformation Forum już za nami. Impreza, której gospodarzem był Huawei poprzedziła oficjalne rozpoczęcie Mobile World Congress 2018. Podjęte dyskusje z udziałem operatorów, instytucji branżowych skupiły się na pięciu obszarach: 5G, nowej wartości ekonomicznej, usługach B2B, big video i transformacji cyfrowej. Podczas Forum, koncentrowano się również na potrzebie przyspieszenia procesu cyfryzacji na rynkach wschodzących.

Uczestnicy podzielili się swoimi poglądami na temat możliwości i wyzwań stojących przed rozwojem widma 5G, postępami i planami działania w zakresie tego standardu oraz pomysłami komercyjnego wdrożenia tej sieci. Celem dyskusji była pomoc operatorom w osiąganiu nowych przełomów technologicznych w zakresie połączeń, rozwoju biznesu, doświadczeń użytkowników, współpracy i wielu innych różnorodnych dziedzin.
 
Dodatkowo, prelegenci z Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), Banku Światowego i departamentów komunikacji z wielu krajów podkreślili, że rynki wschodzące, jak również kraje rozwinięte, będą czerpać korzyści z możliwości, jakie niesie ze sobą gospodarka cyfrowa. Organizacje branżowe, władze rządowe, operatorzy i dostawcy dążą aktualnie do stworzenia nowego środowiska branżowego, poszukiwania nowych modeli współpracy i opracowywania innowacyjnych rozwiązań biznesowych.
 
Jak się dowiedzieliśmy, w trakcie Forum, Huawei zwrócił natomiast uwagę na fakt, że dostęp do Internetu za pośrednictwem sieci stacjonarnych i komórkowych stanie się wkrótce prawem podstawowym.

W 2017 r. ponad 450 mln osób było podłączonych do mobilnego Internetu, a ponad 30 mln rodzin miało dostęp do usług szerokopasmowych. Jednakże 3 miliardy ludzi na świecie nadal nie ma dostępu do sieci, a 870 milionów nie posiada nawet telefonów komórkowych. 1,1 mld rodzin nadal nie posiada łączy szerokopasmowych. Wraz z rosnącą popularnością telefonii komórkowej i wzrostem PKB per capita na rynkach wschodzących o dużej gęstości zaludnienia duża część dochodów jest przeznaczana zarówno na usługi głosowe, jak i usługi transmisji danych. Daje to duże możliwości operatorom. Szacuje się, że w ciągu najbliższych pięciu lat ponad 1 miliard osób na rynkach wschodzących zostanie podłączonych do sieci, a wynikający z tego ruch zwiększy się od pięciu do dziesięciu razy.
 
Dlatego też firma już teraz oferuje takie rozwiązania jak Huawei RuralStar, które zostało opracowane dla oddalonych obszarów wiejskich w celu zwiększenia zasięgu sieci lokalnej. Zostało ono już wdrożone w Afryce i obsługuje aktualnie około 80 milionów użytkowników. Planowane jest także uruchomienie 40 000 zmodernizowanych stacji bazowych w późniejszym okresie br., które mają obsługiwać 180 mln użytkowników.  
 

- Aby wykorzystać ogromne możliwości na rynkach wschodzących, operatorzy muszą oferować lepsze usługi oparte na scenariuszu oraz przyspieszyć zwrot z inwestycji (ROI). Huawei koncentruje się na trzech głównych obszarach, aby pomóc operatorom sprostać rosnącym wymaganiom stawianym przez ich sieci. Współpracujemy z partnerami branżowymi w celu stworzenia otwartych, kooperacyjnych i przynoszących obopólne korzyści ekosystemów dla infrastruktury teleinformatycznej oraz tworzenia rozwiązań biznesowych, które pomogą operatorom świadczyć usługi generujące nowe strumienie przychodów przy jednoczesnej poprawie jakości życia na rynkach wschodzących – powiedział Zhou Jianjun, wiceprezes Huawei Carrier BG.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, multipr.pl, huawei.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Uzasadnienie nakazu aresztowania S. Michnika liczy niemal 130 stron!

na zdjęciu Stefan Michnik / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Stefan Michnik obecnie mieszka w Szwecji, gdzie wyjechał w latach 60. ubiegłego stulecia. Obecny ENA jest kolejnym, który polskie władze skierowały do Szwecji – zawiera dokładny opis wszystkich czynów, których dopuścił się Stefan Michnik. Dlatego uzasadnienie ENA liczy blisko 130 stron. W programie „Koniec Systemu” Dorota Kania w rozmowie z historykiem prof. Tomaszem Panfilem szukała odpowiedzi na pytanie, czy ściganie Michnika po tylu latach ma jeszcze sens. „Ściganie Michnika ma głęboki sens! Przynajmniej symbolicznie pokażmy, że sprawiedliwość istnieje w stosunku do oprawców” - podkreśla prof. Panfil.

Ofiara sędziego Michnika

Andrzej Czaykowski, przedwojenny dowódca plutonu łączności w 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, kurier, po napaści sowieckiej na Polskę 17 września 1939 roku walczył przeciwko Armii Czerwonej pod Grodnem i przebił się na Litwę. Internowany w obozie w Rakiszkach, skąd 27.11.1939 roku udało mu się zbiec i przedostać do Wilna, gdzie nawiązał kontakty konspiracyjne z ZWZ. W lutym 1940 roku wysłany jako łącznik do Warszawy. Został pochwycony przez Sowietów i wywieziony do gułagu. Po ataku Niemiec na ZSRR i amnestii dla więźniów polskich, od listopada 1941 roku był oficerem w szwadronie przybocznym gen. Władysława Andersa. Po dotarciu z gen. Andersem przez Bagdad, Suez, Durban, Rio de Janeiro i Nowy Jork do Wielkiej Brytanii został przeszkolony w zakresie dywersji i odbioru zrzutów. W nocy z 16 na 17 kwietnia 1944 roku przerzucony na spadochronie do kraju. Brał udział w Powstaniu Warszawskim – po jego upadku opuścił Warszawę. Aresztowany przez Niemców w Częstochowie w grudniu 1944 roku, został wywieziony do obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen, a następnie do Dory. Od wiosny 1945 roku oficer Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Za namową ministra spraw wewnętrznych Rządu RP na Uchodźstwie gen. Romana Odzieżyńskiego powrócił z jego rozkazami w dniu 29.07.1949 roku do kraju. Używał wówczas nazwiska Tomasz Sulikowski. 13.08.1951 roku w Krakowie został aresztowany przez UB i przewieziony do Warszawy. Skazany 30.04.1953 roku przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie pod przewodnictwem ppłk. Mieczysława Widaja pod zarzutem szpiegostwa na karę śmierci, utratę praw publicznych i utratę mienia. Przy jego egzekucji był obecny Stefan Michnik – członek składu sędziowskiego, który wydał wyrok śmierci.

Pytany wprost, czy nakaz aresztowania Stefana Michnika ma sens, historyk nie ma najmniejszych wątpliwości.
 
Oczywiście, że ma sens! Ma sens i to głęboki. Andrzeja Czajkowskiego nie odnaleźliśmy do dzisiaj. Nadal nie wiemy, gdzie on jest, a wie to Stefan Michnik. To ma sens chociażby po to, aby powiedział nam, abyśmy mogli pochować naszego bohatera. Zajmujemy się oprawcą, a nasz szacunek i uwaga należy się bohaterom, których wciąż nie możemy odnaleźć. Jeżeli nie jest nam dane uczczenie bohaterów, to przynajmniej symbolicznie pokażmy, że sprawiedliwość istnieje w stosunku do oprawców. Andrzej Czajkowski to człowiek, który całe swoje dorosłe życie spędził służąc Polsce i tak stracił życie. Stefan Michnik przy tym był. On patrzy na scenę, kiedy kat moktowski Dreja strzelał w tył głowy rotmistrza – kawalera Virtuti Militari – skazanego na śmierć tylko za to, że przyjechał do kraju, jako emisariusz. Jego misją było nawiązanie kontaktu między komunistami w kraju, a rządem najjaśniejszej RP na emigracji. Czajkowski był człowiekiem, który miał się porozumiewać. On nie miał zwalczać, on miał szukać ludzi, z którymi da się rozmawiać o Polsce i za to go zamordowano.
- kwituje prof. Panfil.

W 2018 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania Stefana Michnika, który jako sędzia wojskowego sądu w okresie 1952–1953 dopuścił się 30 czynów polegających na bezprawnym pozbawieniu wolności oraz zastosowaniu kary śmierci, popełniając zbrodnię komunistyczną, która stanowi jednocześnie zbrodnię przeciwko ludzkości. Wyrok w tej sprawie został wydany 4 lutego 2019 roku przez prezesa Sądu Rejonowego w Göteborgu – na mocy jego decyzji Stefan Michnik nie został wydany Polsce. Szwedzka prokuratura nie przeprowadziła w tej sprawie żadnych czynności, m.in. dlatego, że jej zdaniem czyny uległy przedawnieniu. Z tego też powodu nie złożyła odwołania od wyroku sądu w Göteborgu.

Zbrodniarze w togach

Instytut Pamięci Narodowej prowadzi ponad sto śledztw dotyczących zbrodni sądowych. Najwięcej popełniono ich w latach 1945–1956 oraz w okresie stanu wojennego. Jedno z najbardziej obszernych postępowań w sprawie zbrodni sądowych jest prowadzone w Warszawie i dotyczy okresu 1945–1956. Śledczy zgromadzili w nim materiał dowodowy (zeznania ofiar, akta sądowe) świadczący o czynnym udziale sędziów w aparacie represji. Zgromadzony w IPN materiał dowody potwierdza ponurą prawdę o „demokratycznej” Polsce Ludowej: podporządkowane aparatowi bezpieczeństwa sądy były narzędziem wprowadzającym w Polsce sowiecką dominację.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze tygodnika "Gazeta Polska":

[polecam:https://niezalezna.pl/294032-w-najnowszym-numerze-gp-wszyscy-chca-glowy-schetyny-powyborcze-rozrachunki-po]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl