Wczoraj komisja śledcza przesłuchiwała dwóch funkcjonariuszy ABW.

Stanisław Pięta ocenił na antenie Polskiego Radia 24, że gdańska prokuratura rozłożyła parasol ochronny nad Amber Gold.

Fakt, że w ten sposób postępowali funkcjonariusze ABW w Gdańsku, którzy w 2011 roku podjęli decyzję, by nie wszczynać kontroli operacyjnej względem małżeństwa P., jest zdumiewający. ABW miała materiały, wiadomo było, że spółka nie płaci podatków, nie składa oświadczeń finansowych. Pomimo tej wiedzy, sprawa nie była wszczynana. Z kolei to co się działo w prokuraturze to jest jedna wielka kompromitacja. To była osłona tego przestępczego biznesu. Gdyby była wola, to tysiące ludzi nie straciłoby swoich oszczędności

– powiedział Stanisław Pięta.

Członek komisji ds. Amber Gold podkreślił niepamięć przesłuchiwanych funkcjonariuszy w jednej, istotnej kwestii.

Kwestia uzyskania informacji o dacie zatrudnienia Michała Tuska przez Marcina P. ulotniła się z pamięci świadków. To znaczy, że jesteśmy na właściwym tropie i jest kilka kart do odkrycia. Grupa przestępcza zatrudnia syna premiera i nikt nic nie pamięta. Sama informacja o tym, że dla firmy pracuje syn premiera mogła otwierać wiele drzwi

– powiedział poseł PiS.

Państwo Donalda Tuska i PO nie spełniało swoich zadań na elementarnym poziomie. Człowiek nie miał żadnego znaczenia, mógł być oszukany i okradziony. Instytucje stojące na straży prawa zawiodły na całej linii. Egzaminu nie zdali prokuratorzy, sędziowie, policjanci. Skala tej bezwładności jest zdumiewająca

– zaznaczył polityk.