Świadków ws. Amber Gold łączy niepamięć do tej daty. „Nie mogą sobie przypomnieć o zatrudnieniu Michała Tuska”

Stanisław Pięta / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Poseł Stanisław Pięta zasiadający w komisji ds. Amber Gold zaznaczył dziś, że wszystko wskazuje na to, że są na dobrej drodze w dochodzeniu do prawdy. – To, że minister Cichocki i funkcjonariusze ABW nie mogą sobie przypomnieć o dacie zatrudnienia Michała Tuska, jest bardzo charakterystyczne. Ta wiedza ulotniła się z pamięci świadków. To znak, że jesteśmy na dobrej drodze – powiedział poseł PiS. – To, co działo się w prokuraturze, to jedna wielka kompromitacja i ochrona tego przestępczego biznesu – dodał gość Doroty Kani w Polskim Radiu 24.

Wczoraj komisja śledcza przesłuchiwała dwóch funkcjonariuszy ABW.

Stanisław Pięta ocenił na antenie Polskiego Radia 24, że gdańska prokuratura rozłożyła parasol ochronny nad Amber Gold.

Fakt, że w ten sposób postępowali funkcjonariusze ABW w Gdańsku, którzy w 2011 roku podjęli decyzję, by nie wszczynać kontroli operacyjnej względem małżeństwa P., jest zdumiewający. ABW miała materiały, wiadomo było, że spółka nie płaci podatków, nie składa oświadczeń finansowych. Pomimo tej wiedzy, sprawa nie była wszczynana. Z kolei to co się działo w prokuraturze to jest jedna wielka kompromitacja. To była osłona tego przestępczego biznesu. Gdyby była wola, to tysiące ludzi nie straciłoby swoich oszczędności

– powiedział Stanisław Pięta.

Członek komisji ds. Amber Gold podkreślił niepamięć przesłuchiwanych funkcjonariuszy w jednej, istotnej kwestii.

Kwestia uzyskania informacji o dacie zatrudnienia Michała Tuska przez Marcina P. ulotniła się z pamięci świadków. To znaczy, że jesteśmy na właściwym tropie i jest kilka kart do odkrycia. Grupa przestępcza zatrudnia syna premiera i nikt nic nie pamięta. Sama informacja o tym, że dla firmy pracuje syn premiera mogła otwierać wiele drzwi

– powiedział poseł PiS.

Państwo Donalda Tuska i PO nie spełniało swoich zadań na elementarnym poziomie. Człowiek nie miał żadnego znaczenia, mógł być oszukany i okradziony. Instytucje stojące na straży prawa zawiodły na całej linii. Egzaminu nie zdali prokuratorzy, sędziowie, policjanci. Skala tej bezwładności jest zdumiewająca

– zaznaczył polityk.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Chiny obawiają się drugiej fali zachorowań na Covid-19. Podniesiono ocenę ryzyka epidemii

/ pixabay.com

  

W Chinach narastają obawy o możliwość wystąpienia drugiej fali zachorowań na Covid-19. Ponownie podniesiono ocenę ryzyka epidemicznego na niektórych obszarach prowincji Guangdong, a chińskie władze zapowiedziały uszczelnienie granic lądowych.

Pandemia wybuchła pod koniec ubiegłego roku w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Według danych państwowej komisji zdrowia okres szczytowy zakażeń w ChRL minął. Codziennie wykrywane są jednak nowe infekcje przywleczone z zagranicy oraz zakażenia bezobjawowe, które nie są w tym kraju zaliczane do „potwierdzonych przypadków” Covid-19.

Wczoraj koronawirusa wykryto u 38 osób, które powróciły lub przybyły do Chin z zagranicy. Jest wśród nich 20 Chińczyków, którzy przyjechali do prowincji Heilongjiang drogą lądową z Władywostoku, dokąd wcześniej przylecieli z Moskwy.

Chińskie władze zapowiedziały zacieśnienie kontroli na granicach lądowych, by zapobiec infekcjom przywleczonym

– poinformowała państwowa agencja prasowa Xinhua po posiedzeniu grupy przywódczej ds. odpowiedzi na epidemię koronawirusa, któremu przewodniczył premier ChRL Li Keqiang.

Już wcześniej Pekin zakazał tymczasowo wjazdu na terytorium Chin prawie wszystkim obcokrajowcom na podstawie wiz wydanych przed 27 marca. Nie dotyczy to członków załóg międzynarodowych rejsów, wizyt oficjalnych, a także dyplomatów, którym jednak odradzono przyjazdy.

W prowincji Guangdong na południu kraju ponownie podniesiono tymczasem ocenę ryzyka epidemicznego na czterech obszarach, w tym w dwóch dzielnicach miasta Kanton i jednej dzielnicy miasta Shenzhen

– przekazały miejscowe media.

Kroki te podjęto po zdiagnozowaniu w prowincji kolejnych zakażeń przywleczonych z zagranicy.

 

Choć w większości takich przypadków zakażeni to powracający do kraju Chińczycy, w społeczeństwie narasta strach przed cudzoziemcami, szczególnie pochodzącymi z krajów najbardziej dotkniętych pandemią. Falę gniewu wywołały natomiast niedawne doniesienia o pobiciu pielęgniarki jednego z kantońskich szpitali przez zakażonego koronawirusem Nigeryjczyka, który nie chciał się poddać badaniom.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts