Senator PO znów w tarapatach! Prokuratura wszczęła kolejne śledztwo

Józef Pinior / fot. Patryk Lubon/Gazeta Polska

  

Wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej w Poznaniu sprawdza legalność podpisów na listach poparcia dla Józefa Piniora, jako kandydata na senatora z 2011 i 2015 roku. W sprawie byłego senatora trwa też śledztwo ws. łapówkarstwa i płatnej protekcji.

O postępowaniu dotyczącym kampanii wyborczych Piniora poinformował dziś "Głos Wielkopolski". Dział prasowy Prokuratury Krajowej potwierdził PAP, że śledztwo w tej sprawie wszczęto w połowie lutego "z uwagi na stwierdzone wątpliwości co do autentyczności podpisów wyborców złożonych na listach poparcia dla kandydata na senatora Józefa Piniora, zgłaszanego przez Komitet Wyborczy Platformy Obywatelskiej RP w dolnośląskim okręgu wyborczym".

Weryfikowane są zarówno listy dotyczące wyborów z 2011 roku, w wyniku których Pinior uzyskał mandat senatora, jak i wyborów z 2015 roku, w których bezskutecznie starał się o reelekcję. PK nie podała bliższych szczegółów dotyczących prowadzonego postępowania. Józef Pinior powiedział "Głosowi Wielkopolskiemu", że wie, iż prokuratura zaczęła badać jego dwie kampanie, ale szczegółów nie zna.

Józef Pinior i jego asystent Jarosław Wardęga zostali zatrzymani pod koniec 2016 roku. Były senator i jeden z najważniejszych działaczy opozycji w latach PRL na Dolnym Śląsku usłyszał zarzuty korupcji i płatnej protekcji. Grozi mu do 8 lat więzienia. Zarzuty w tej sprawie usłyszał także jego asystent oraz inne osoby.

W grudniu 2016 roku poznański sąd prawomocnie oddalił wniosek prokuratury o aresztowanie byłego senatora i jego asystenta. Pinior zadeklarował, że udowodni w sądzie swą niewinność.

W 2017 roku Józef Pinior usłyszał zarzut oszustwa. Sprawa dotyczy podejrzenia wyłudzenia przez niego 5 tys. zł za fikcyjny wykład. Zarówno Pinior, jak i Wardęga zgodzili się na podawanie nazwisk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Strzelanina w USA. Nie żyją co najmniej dwie osoby

/ twitter.com/screenshot/@MariettaDaviz

  

Co najmniej dwie osoby zginęły w strzelaninie, do jakiej doszło dzisiaj na terenie browaru w amerykańskim mieście Milwaukee - podały lokalne media. Jedna z gazet poinformowała nawet o siedmiu zabitych.

Na razie władze nie potwierdziły informacji lokalnych mediów o ofiarach. Policja poinformowała jedynie o "krytycznym zdarzeniu" w pobliżu firmy Molson Coors, w której pracuje ok. 1400 osób.

Stacje telewizyjne ABC i NBC poinformowały, że browar otoczyły silnie uzbrojone oddziały specjalnych jednostek policji.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts