Ważne słowa premiera: Heroizm Sprawiedliwych to świadectwo najwyższej próby człowieczeństwa

/ Twitter.com/@PremierRP (screenshot)

  

- Heroizm, jakim musieliście się państwo wykazać, by zaryzykować własnym życiem, życiem waszych najbliższych, to świadectwo najwyższej próby człowieczeństwa, które dzięki wam stało się udziałem historii Polski - powiedział podczas spotkania z polskimi Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata premier Mateusz Morawiecki.

Podczas spotkania ze Sprawiedliwymi wśród Narodów Świata, którzy dziś wystosowali do szefów rządów i parlamentów Polski i Izraela list z apelem o konieczność "powrotu na drogę dialogu i porozumienia", premier Morawiecki przypomniał szlachetne działania Sprawiedliwych.

- Robiliście to ze względu na konieczność, jaką czuliście w sercu, ale też ze względu na moralne, etyczne głosy, które w was były i przekładały się na tak dzielny czyn, działania, które przedsięwzięliście w tych ciężkich czasach

- powiedział Morawiecki.

Premier zaznaczył, że to właśnie kontekst czasów II wojny światowej jest bardzo ważny.

Jeden ze Sprawiedliwych, pan Józef Walaszczyk, w swoich wspomnieniach powiedział, że "Żydzi byli inni, ale byli swoi". Gdy myślimy o tamtej rzeczywistości, można się na te słowa powołać. Była pewna odmienność w Rzeczypospolitej Polskiej widoczna, ale to byli jednocześnie nasi bracia i siostry, którzy żyli z nami, "byli swoi". Wy tych swoich chcieliście uratować

- zwrócił się do Sprawiedliwych premier Morawiecki.

Szef rządu zaznaczył, że w ratowaniu rodzin żydowskich podczas niemieckiej okupacji brali udział również członkowie jego rodziny.  

- Heroizm, jakim musieliście się państwo wykazać, by zaryzykować własnym życiem, życiem waszych najbliższych, to świadectwo najwyższej próby człowieczeństwa, które dzięki wam stało się udziałem historii Polski. Polska wspólnota żydowska, ogólnoświatowa wspólnota zawdzięcza wam, że w tym czasie najstraszliwszej próby mieliście w sobie tyle odwagi, by przełamać naturalny strach i zrobić to, co zrobiliście

- mówił Mateusz Morawiecki.

- Bardzo za to dziękuję, za ten wielki czyn i pamięć, za tę wyciągniętą rękę do poszukiwania zgody i kompromisu w tym czasie, gdy państwo polskie walczy o prawdę po dziesiątkach lat zaniedbań. Prawda jest najważniejszym, o co się staramy, to jesteśmy winni ofiarom i bohaterom tamtych lat

- dodał prezes Rady Ministrów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl