Węgierski minister oznajmił na konferencji prasowej w Budapeszcie, że oficjalnie zwrócił się z protestem do szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini przeciwko przedstawianiu na rozmowach w sprawie pakietu migracyjnego ONZ jako unijnego takiego stanowiska, co do którego nie ma zgody wśród 28 państw członkowskich. Według niego to „bezprecedensowy, skandaliczny przypadek”. Jak oświadczył, Węgry oczekują od Mogherini działań, by coś podobnego nie przydarzyło się w przyszłości, oraz wyjaśnienia, jak do tego mogło dojść.

Zaznaczył, że niezależnie od tego, jak silna presja jest wywierana na Węgry, stanowisko kraju się nie zmieni – Węgry będą bronić swej południowej granicy i ogrodzenie graniczne na niej pozostanie. Według ministra wraz z początkiem rozmów na temat migracyjnego pakietu ONZ wzrosły międzynarodowe naciski na Węgry, aby zmieniły one swe stanowisko w tej sprawie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Węgry chcą rekompensaty za ochronę granicy UE

Peter Szijjarto nawiązał też swojej wypowiedzi z ostatniego dnia stycznia. Powiedział wówczas, że Węgry wycofają się z rozmów o Światowym Pakcie ONZ ws. Migracji, o ile nie nastąpi zmiana stanowiska ONZ, ponieważ przygotowywana w tej sprawie deklaracja "jest promigracyjna".

Minister powiedział, że po konsultacjach z partnerami z Grupy Wyszehradzkiej Węgry postanowiły jednak nie wycofywać się z rozmów i spróbować zmienić kształt pakietu ONZ.

Według Szijjarto Unia Europejska z naruszeniem podstawowych przepisów europejskich oraz zapisów europejskich traktatów próbowała w tym tygodniu wymusić na Węgrzech przyjęcie europejskiego stanowiska, „chciała wymóc”, by istniało wspólne unijne stanowisko na temat pakietu ws. migracji.