Totalnej opozycji grunt ucieka spod nóg. Kolejne osoby opuszczają Platformę, Nowoczesna stawia swoje warunki co do kandydatów na prezydentów miast, no i sondaże nie są dla "totalnych" zbyt łaskawe.

CZYTAJ WIĘCEJ: Opozycja w totalnej rozsypce. Skaczą sobie do oczu z byle powodu. O co poszło tym razem?

Ryszard Petru w tym całym zamieszaniu wypatrzył idealny moment, by "wrócić do gry" i podjął próbę zjednoczenia opozycji.

- W przyszlym tygodniu zaproponuje @SchetynadlaPO @KLubnauer @KosiniakKamysz i Lewicy rozmowy nt. wspolnych kandydatów na prezydentów miast wojewódzkich. Wybierzmy miedzy sobą najlepszych (wlacznie z wariantem prawyborow) i wygrajmy z PiSem

- napisał na Twitterze były szef Nowoczesnej.

Już miało być tak pięknie, Petru chciał uratować opozycję, a tu internauci przypomnieli mu, że jego słowo już niewiele znaczy.