Firma założona przez Kulczyka pod lupą prokuratury. Jest śledztwo ws. autostrady A2

/ zdjęcie ilustracyjne / / Premia; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

"Prokuratura wszczęła śledztwo ws. budowy i eksploatacji autostrady A2 przez spółkę Autostrada Wielkopolska" - poinformowała Prokuratura Regionalna w Szczecinie. Śledczy nie udzielają na razie więcej informacji w tej sprawie.

O wszczęciu śledztwa poinformowała rzecznik prasowa szczecińskiej prokuratury regionalnej Iwona Chrobak-Farquharson. Zastrzegła jednak, że prokuratura nie udziela żadnych dodatkowych informacji w tej sprawie.

Więcej informacji śledczy mogą przekazać w przyszłym tygodniu - dodała.

Odesłała do wcześniejszych informacji Prokuratury Krajowej, z których wynika, że śledztwo zostało wszczęte na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. To skutek analizy materiałów dot. budowy i eksploatacji pierwszego i drugiego odcinka A2, dokonanej w departamencie ds. przestępczości gospodarczej PK.

Z informacji prokuratury wynika, że śledztwo prowadzone jest w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych odpowiedzialnych za zawarcie umów na budowę i eksploatację dwóch odcinków A2, między ministrem infrastruktury a spółką Autostrada Wielkopolska. Według śledczych, działali oni w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na rzecz spółki Autostrada Wielkopolska. Na skutek tej działalności w nienależyty sposób zabezpieczone zostały interesy ekonomiczne i prawne Skarbu Państwa oraz obywateli. W nieprawidłowy sposób sprawowany był także nadzór nad realizacją zawartych umów - podała prokuratura.

Chodzi o firmę założoną przez Jana Kulczyka i m.in. nakładanie zbyt wysokich opłat za przejazd. Jednocześnie, tą samą decyzją, Ziobro postanowił o podjęciu na nowo śledztwa w sprawie wypłaty nienależnych rekompensat dla spółki Autostrada Wielkopolska. To postępowanie, które dotyczyło wypłaty spółce 170 milionów złotych w latach 2004-2007, umorzyła w 2008 roku ówczesna Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie. Od tego czasu spółka otrzymywała od Skarbu Państwa kolejne rekompensaty. Ich wysokość zakwestionowała w sierpniu 2016 r. Komisja Europejska; zdecydowała, że spółka ma zwrócić polskiemu państwu 895 mln zł. CZYTAJ WIĘCEJ

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Łódź Polskiej Misji Medycznej pomoże Birmańczykom

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/sasint

  

Ufundowana przez Polaków klinika mobilna na wodzie będzie pomagać pacjentom w odległych zakątkach stanu Wakema w Mjanmie (Birmie). Klinika już działa, ale uroczystość oficjalnego przekazania odbyła się dzisiaj.

"To jedyna taka jednostka medyczna z Polski powstała w Wakema przy współpracy Polskiej Misji Medycznej i Polskiej Pomocy (Polska Pomoc – rządowy program wsparcia społeczeństw rozwijających się), a więc wszystkich Polaków"

– czytamy w piątkowym komunikacie Polskiej Misji Medycznej. Łódź wraz z wyposażeniem kosztowała ok. 150 tys. zł.

Stan Wakema leży na nierównym terenie, w delcie Irawadi, a transport do innych zakątków odbywa się stamtąd rzekami.

"Zbudowaliśmy klinikę, która będzie pływać po delcie rzeki Irawadi, dlatego że ogrom ludzi nie jest w stanie dotrzeć do jakiegokolwiek centrum medycznego. Z kolei klinika jest w stanie przyjąć ok. 100 pacjentów dziennie"

– powiedziała cytowana w informacji prasowej Magdalena Komperda, koordynator projektu z Polskiej Misji Medycznej.

Łódź, długa na ponad 12 m, jest wyposażona w generator prądu i w zbiornik na wodę. Pod pokładem mieści się dobrze oświetlony gabinet konsultacyjny z wiatrakami. Na pokładzie są m.in. urządzenia do badań EKG i USG, fotel dentystyczny, zestawy chirurgiczne, ciśnieniomierz, glukometr i waga medyczna.

W klinice można zrobić testy na malarie, HIV, WZW B, WZW C. Na pokładzie klinki może pracować trzech lekarzy i personel pomocniczy. W razie potrzeby łódź może przetransportować pacjenta do szpitala.

"Kiedy cumujemy do przystani, widzimy, że przy brzegu ustawia się już kolejka pacjentów, którzy pojedynczo wskakują do łodzi. Naszym pierwszym badanym, którego zakwalifikowaliśmy do operacji przepukliny, jest chłopiec, który ma 14 lat i mieszka z mnichami w klasztorze. Prawdopodobnie nie ma rodziców"

– powiedziała Renata Popik, chirurg PMM, która przebywa z misją medyczną w Wakema.

Anestezjolog Justyna Leszczuk zwróciła zaś uwagę, że czterech spośród dziewięciu pacjentów przebadanych na łodzi było zakażonych wirusem WZW B lub C. "To ogromna liczba" – podkreśliła anestezjolog.

Z będącymi na pokładzie wodnej kliniki lekarzami Polskiej Misji Medycznej współpracują lokalni medycy, którzy m.in. służą jako tłumacze z birmańskiego na angielski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl