Zapadła decyzja ws. zanieczyszczeń powietrza w Polsce. Rząd już dziś podejmuje działania

/ pixabay.com/CC0/JuergenPM

  

Polskie władze naruszyły unijne przepisy dotyczące norm jakości powietrza w latach 2007-2015- orzekł dziś Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wskazując, że wartości dopuszczalne dla stężenia pyłów PM10 były w Polsce przekraczane w sposób ciągły. Sprawa smogu i zanieczyszczeń powietrza jest dla obecnego rządu polskiego jednym z priorytetów. Dziś ma nastąpić inauguracja rządowego programu "Stop smog", wspierający walkę ze zjawiskiem smogu w polskich miastach.

"Sam fakt przekroczenia dopuszczalnych wartości stężenia PM10 w otaczającym powietrzu wystarczy do stwierdzenia uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego"

- podkreślił Trybunał.

"W omawianej sprawie dane wynikające z przedłożonych przez Polskę sprawozdań rocznych w sprawie jakości powietrza świadczą o tym, że od 2007 do 2015 r. włącznie to państwo członkowskiego regularnie przekraczało, po pierwsze, dobowe wartości dopuszczalne dla stężenia PM10 w 35 strefach, a po drugie, roczne wartości dopuszczalne dla stężenia tego pyłu w 9 strefach. Wynika stąd, że stwierdzone w ten sposób przekroczenie należy uznać za trwałe"

- informuje w specjalnej notatce Trybunał Sądowy Unii Europejskiej.

"Trybunał stwierdził (..), że w żadnym z programów ochrony powietrza przyjętych przez Polskę na szczeblu krajowym czy regionalnym nie wspomniano wyraźnie, że programy te powinny umożliwiać ograniczenie przekroczeń wartości dopuszczalnych w możliwie najkrótszym terminie, co jednak jest wymagania"

- czytamy w uzasadnieniu decyzji TSUE.

Komisja Europejska, która skierowała do niego sprawę, zarzuciła Polsce przekroczenie dobowych norm dla pyłu PM10, brak odpowiednich działań określonych w programach ochrony powietrza oraz nieprawidłowe wdrożenie unijnej dyrektywy w sprawie jakości powietrza. Regulacje te mówią, że w przypadku przekroczenia wartości dopuszczalnych programy ochrony powietrza mają określać takie działania, aby okres przekroczeń był jak najkrótszy. 

Jak wczoraj dowiedział się portal 300polityka.pl, dziś ma zostać zainaugurowany rządowy program "Stop smog". Głównym adresatem programu mają być miasta do 100 tys. mieszkańców oraz miasta uznane za najbardziej zanieczyszczone.

Walka ze zjawiskiem smogu jest jednym z priorytetów rządu Mateusza Morawieckiego. Konieczność podjęcia odpowiednich działań premier anonsował już w swoim expose.

- (...) Program walki ze smogiem to program wsparcia najuboższych, których nie stać dziś na ocieplenie domu na wymianę okien czy drzwi, nie stać na dobre - nie trujące - paliwo. Chcemy zlikwidować to ubóstwo energetyczne i poprawić jakość życia wszystkich Polaków

- podkreślał Mateusz Morawiecki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, Twitter, 300polityka.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prognoza podziału mandatów po eurowyborach. Już wiadomo, kto raczej zadowolony nie będzie

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Parlament Europejski opublikował prognozę podziału miejsc. Wynika z niej jednoznacznie, że gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w połowie kwietnia, Europejska Partia Ludowa (EPL) mogłaby liczyć na 24 proc. miejsc, a Socjaliści i Demokraci niespełna 20 proc. Przez brak brexitu zyskuje lewica. EPL nie ma specjalnych powodów do radości, bo choć wciąż pozostaje największą frakcją, to jej liczebność znacznie się zmniejszy, choćby w porównaniu z kończącą się kadencją. Prognoza nie pozostawia również złudzeń niektórym partiom politycznym w Polsce - spada poparcie dla Koalicji Europejskiej.

Prognoza przygotowana została w oparciu o dane z badań opinii publicznej w 28 krajach opublikowanych do 15 kwietnia.

Po raz pierwszy analitycy przygotowujący te raporty założyli, że w majowych eurowyborach weźmie udział Wielka Brytania. Przywódcy unijni na szczycie 10 kwietnia zgodzili się na przedłużenie brexitu do końca października, pod warunkiem przeprowadzenia przez Zjednoczone Królestwo wyborów do Parlamentu Europejskiego. Zmienia to nieco jego skład, bo część mandatów przypadająca Brytyjczykom miała być rozdysponowana pomiędzy państwa członkowskie.

Prognoza Parlamentu Europejskiego przewiduje, że EPL, do której należą europosłowie PO i PSL, będzie mieć 180 przedstawicieli (wobec 217 obecnie). Poprzednie badanie z końca marca dawało ugrupowaniu 188 miejsc. Największe spadki w liczbie europosłów EPL szykują się we Francji (minus 7 mandatów), Polsce i na Słowacji (po minus 5), we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech i Czechach (po 4 mandaty mniej niż obecnie). EPL zyska za to w Grecji, gdzie może liczyć na cztery dodatkowe mandaty. Choć EPL pozostanie najliczniejszą frakcją, to jej reprezentacja w PE znacząco zmaleje w porównaniu z kadencjami 2009-2014 oraz 2014-2019.

Druga pod względem wielkości ma być grupa Socjalistów i Demokratów (S&D), w której z Polski zasiadają europosłowie SLD. PE szacuje, że będzie ona liczyć 149 osób. Z danych z końca marca wynikało, że frakcja ta będzie liczyła 142 osoby. Ten wzrost w liczbie mandatów wynika z dobrego rezultatu w badaniu brytyjskiej Partii Pracy, której aż 19 przedstawicieli ma zasilić S&D. Laburzyści mogą liczyć na 26 proc. poparcia, podczas gdy rządzący w Wielkiej Brytanii konserwatyści na 16,5 proc. Po 13,5 proc. głosów mają zebrać Partia Brexitu i eurosceptyczny UKIP, natomiast Liberalni Demokraci i Zieloni odpowiednio 9 i 7 proc.

Ze względu na tymczasowy brak brexitu zyskać mają też Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), w których zasiadają europosłowie PiS. Zgodnie z najnowszą prognozą EKR ma liczyć 66 miejsc. Poprzednie badanie dawało frakcji 52 europosłów.

Większą frakcją ma być jednak Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE), które ma obsadzić co 10. fotel w PE (76 mandatów). Obecnie liberałowie mają 68 europosłów.

Dwie eurosceptyczne grupy - Europa Narodów i Wolności (EFN) i Europa Wolności i Demokracji Bezpośredniej (EFDD) - mają obsadzić łącznie 14,3 proc. miejsc, czyli o 3,8 punktu procentowego więcej niż obecnie.

Z kolei Zieloni mają mieć 6,1 proc. mandatów (praktycznie bez zmian w porównaniu ze stanem obecnym), a skrajnie lewicowa grupa Zjednoczonej Lewicy Europejskiej (GUE) 6,1 proc. (również praktycznie bez zmian.)

W Polsce największym poparciem przed eurowyborami cieszy się PiS - 40,6 proc. - co daje tej partii 23 mandaty, przed Koalicją Europejską - 36,3 proc. - co przekłada się na 21 miejsc. Na trzecim miejscu uplasowała się Wiosna z poparciem szacowanym na 8,3 proc. (cztery mandaty), a następnie Kukiz '15 (5,5 proc., trzy mandaty). Pod progiem wyborczym znalazła się Konfederacja KORWIN Braun Liroy Narodowcy (4,1 proc.) oraz Koalicja Lewica Razem (2,9 proc.).

[polecam:https://niezalezna.pl/268103-lewandowski-w-szoku-po-sondazu-dla-polityki-europosel-po-ma-nadzieje-ze-to-incydent]

Dane opierają się na selekcji sondaży przeprowadzonych przez krajowe instytuty badawcze w państwach członkowskich i zebranych na zamówienie PE przez agencję Kantar Public. Dane dotyczące Polski stanowią średnią z sześciu sondaży: Estymatora (z 13 kwietnia), Katar (12 kwietnia), IBRIS (11 kwietnia), Kantar (10 kwietnia), Pollster (07 kwietnia) oraz IBRIS (02 kwietnia).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl