Artylerzyści ćwiczyli przed „Błyskiem” i „Lisem”

/ mat. 7dAKW / 17. WBZ. / http://17wbz.wp.mil.pl/pl/1_2343.html

  

Ponad stu żołnierzy z 7. Dywizjonu Artylerii Konnej Wielkopolskiej zakończyło dwutygodniowe ćwiczenia w terenie - informuje serwis polska-zbrojna.pl.

Artylerzyści doskonalili specjalistyczne umiejętności, w tym współdziałania drużyn, działonów, plutonów i baterii. Działania prowadzono bez amunicji, ale ćwiczący musieli wykonywać wszystkie czynności, które obowiązują w przypadku użycia amunicji bojowej. Wybierali miejsca dogodne do rozwinięcia stanowisk ogniowych, zajmowali je i trenowali szybkie ich opuszczanie - czytamy na portalu.

Artylerzyści korzystali z 30 różnych jednostek sprzętu, m.in. z armatohaubic Dana i wozów dowodzenia z systemem kierowania ogniem Topaz. Szkolenie w Wędrzynie miało przygotować żołnierzy do czekających ich w marcu br. ćwiczeń pod kryptonimem „Błysk-18”. Z kolei w maju pododdziały dywizjonu wezmą udział w zajęciach taktyczno-specjalnych pod kryptonimem „Lis-18”.

Na skuteczny ogień artylerii składa się działanie żołnierzy wielu specjalności, dlatego w zajęciach brała udział nie tylko obsługa dział. Uczestniczyli w nich również żołnierze kompanii logistycznej i baterii dowodzenia. Z tej ostatniej byli to specjaliści z plutonów łączności oraz topograficznego. Nie zabrakło też wysuniętych obserwatorów, czyli po prostu zwiadu artyleryjskiego. Ich zadania nigdy nie są proste – zwiadowcy muszą podejść jak najbliżej celów, by obserwować skuteczność prowadzonego ognia. W razie potrzeby korygują dane niezbędne do poprawienia celności trafień. Nie mniej ważna jest rola topografów, którzy określają współrzędne, np. kierunek celu i jego azymut, a tym samym kierunek i kąt podniesienia luf dział - informuje polska-zbrojna.pl. 

Podczas szkolenia ważne zadania wykonywali również logistycy. Organizowali oni dywizjonowe punkty: żywienia, medyczny i amunicyjny. Odpowiadali także za zabezpieczenie techniczne pododdziałów, w tym dostarczanie paliwa do pojazdów - podaje serwis. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 17. WBZ, polska-zbrojna.pl.
Tagi

Wczytuję komentarze...

Karczewski o prezesie NIK

Stanisław Karczewski / By Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki - Konferencja naukowa "Konstytucja Solidarności", CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=75019427

  

– Bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby Marian Banaś nie był prezesem NIK – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dodał, że nadal wysoko ocenia działalność publiczną Banasia, zaznaczając, że nie wiedział o zastrzeżeniach do jego oświadczeń majątkowych.

Zaprzeczył, by celem wznowienia posiedzenia Senatu miał być wybór nowego prezesa NIK. Dziś prezes Najwyższej Izby Kontroli, którego oświadczenia majątkowe kontrolowało CBA, zakończył urlop bezpłatny i wrócił do pracy.

"Na pewno bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby do tego wyboru nie doszło, natomiast jest sprawą otwartą, jakie wyjaśnienia złoży pan prezes" – powiedział Karczewski, nawiązując do zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych, po której kontrolowany może zgłosić uwagi do zastrzeżeń CBA.

Marszałek podkreślił, że nie wie, dlaczego Banaś wrócił do pracy ani "w jakim zakresie wrócił do pracy". "Nie słyszałem o tej informacji" – powiedział Karczewski dziennikarzom.

Na pytanie, czy posiedzenie Senatu miało być wznowione po wyborach na ewentualność dymisji Banasia i wyboru nowego prezesa NIK, Karczewski odparł:

"Taki scenariusz nie był brany pod uwagę w chwili przerwania posiedzenia".

Pytany o swoje słowa o Banasiu jako "człowieku kryształowym, niezwykle uczciwym bardzo solidnym, twardym polityku", Karczewski przyznał: "Faktycznie tak powiedziałem. Znam działalność prezesa Mariana Banasia, nie zmieniam zdania o jego działalności publicznej, państwowej".

"Był niezwykle zaangażowany w swoją pracę, niezwykle skuteczny. Te moje słowa i określenia – emocjonalne – były również związane z tym, że to on jest głównym autorem zlikwidowania luki VAT-owskiej i - przynajmniej w sposób pośredni - mafii paliwowej. To wielki sukces, którego był jednym z głównych autorów. Stąd moje określenie. Nie znałem jego oświadczeń majątkowych, nie znałem tej strony Mariana Banasia, gdybym znał, na pewno moja wypowiedź byłaby bardziej wyważona"

– powiedział.

Banaś udał się na bezpłatny urlop pod koniec września, po emisji przez stację TVN programu "Superwizjer", z którym poinformowano że Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, była także mowa o powiązaniach Banasia z gangiem sutenerów. Jak podawał "Superwizjer", Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny. Wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

W środę CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, któremu od zakończenia kontroli przysługuje siedem dni na ustosunkowanie się do ustaleń CBA. Biuro nie ujawniło, jakiego rodzaju zastrzeżenia sformułowało. Według RMF FM kontrola CBA miałaby wykazać co najmniej dwie nieprawidłowości związane z kwestiami skarbowymi i niejasnym sposobem rozliczania podatków przez obecnego szefa NIK.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl