Przełomowe orzeczenie. Facebook przegrał z małym portalem

/ FLICKR/SPENCER E HOLTAWAY/CC BY-SA 2.0

  

Mały włoski portal internetowy dla amatorów wspinaczek górskich Climbook wygrał batalię z Facebookiem. Amerykański gigant domagał się jego zamknięcia z powodu użycia słowa „book” w nazwie. Uznano jednak, że nie ma ryzyka pomylenia obu tych portali.

Decyzję korzystną dla portalu wspinaczkowego prowadzonego przez ratownika alpejskiego Alessandro Lambertiego wydał Urząd Patentowy przy Ministerstwie Rozwoju Gospodarczego, który orzekł, że może dalej działać pod swoją nazwą mimo częściowego podobieństwa.

Facebook argumentował, że serwis ten podobny jest pod względem strukturalnym, wizyjnym, fonetycznym oraz koncepcyjnym i dlatego może wprowadzić internautów w błąd, gdyż może im się wydawać, że są na ogólnoświatowym portalu społecznościowym.

Zarzuty te zostały odrzucone, co oznacza w praktyce - jak podsumowują włoskie media - że założyciel popularnego portalu Mark Zuckerberg nie ma wyłącznego prawa do słowa "book". Włoski urząd uznał, że nie istnieje najmniejsze nawet prawdopodobieństwo pomyłki.

W ten sposób zakończyła się trwająca od 2015 roku batalia o prawo do nazwy strony, odwiedzanej przez miłośników klasycznej wspinaczki. Tworzy ją około 2 tys. osób.

Usatysfakcjonowany decyzją jest założyciel Climbook.

Nazwa społeczności wspinaczy wykorzystująca słowo "book" do tego stopnia przeszkadzała gigantowi z Kalifornii, że postanowił wystąpić przeciwko niej. Może zrobił to z arogancji, może rutynowo. Faktem jednak jest to, że tym razem gigant musi opuścić głowę, a wspinacze mogą zachować swą nazwę – oświadczył Alessandro Lamberti, cytowany przez Ansę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Zatrzymano trzech Algierczyków

Zdjęcie ilustracyjne / facebook.com/Straż Graniczna

  

Trzech obywateli Algierii, którzy nielegalnie przeszli z Ukrainy do Polski przez tzw. zieloną granicę zatrzymała w okolicach Lubaczowa na Podkarpaciu Straż Graniczna. Mężczyźni zostali zawróceni na Ukrainę. Otrzymali też trzyletni zakaz wjazdu do państw strefy Schengen.

Jak poinformowała dziś rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, zatrzymani cudzoziemcy to mężczyźni w wieku 22, 23 i 28 lat. Przemieszczali się pieszo skrajem lasu w kierunku Budomierza. Zostali zatrzymani w piątek przez patrol Straży Granicznej z placówki w Lubaczowie.

"Zatrzymani to obywatele Algierii, którzy od kilku miesięcy studiowali i pracowali na Ukrainie. Teraz postanowili nielegalnie dotrzeć do Niemiec, aby tam zamieszkać"

– powiedziała rzeczniczka.

Dodała, że obcokrajowcy zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Lubaczowie, gdzie postawiono im zarzuty. "Przyznali się do zarzucanego im czynu nielegalnego przekroczenia granicy" – dodała mjr Pikor.

Wszyscy trzej zostali przekazani z powrotem na Ukrainę w ramach umowy readmisyjnej. Ponadto otrzymali też zakaz wjazdu do państw strefy Schengen na kolejne 3 lata.

Rzeczniczka BiOSG przedstawiła statystykę, według której od początku tego roku funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału SG zatrzymali około 50 imigrantów, którzy wbrew przepisom przekroczyli granicę z Ukrainy do Polski w celach migracyjnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl