Sąd znów stanął po stronie HGW. Kolejna grzywna za niestawiennictwo przed komisją – uchylona

/ Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Sąd administracyjny uchylił grzywnę w wysokości 3 tys. zł, która została nałożona na prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz przez komisję weryfikacyjną za nieusprawiedliwione niestawiennictwo podczas rozprawy ws. reprywatyzacji nieruchomości Marszałkowska 43.

WSA rozpoznał na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym drugą sprawę ze skargi prezydent Warszawy na postanowienie komisji weryfikacyjnej z 6 września 2017 r. o ukaraniu 3 tys. zł grzywny. Sąd uchylił zaskarżone postanowienie oraz zasądził od komisji 580 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Decyzja WSA jest nieprawomocna. Stronie niezadowolonej z rozstrzygnięcia przysługuje skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Sąd w uzasadnieniu podzielił stanowisko wyrażone w wyroku WSA z 25 października 2017. Wówczas - badając pierwszą skargę - sąd uznał, że prezydent Gronkiewicz-Waltz jako organ uprawniony do reprezentacji m.st. Warszawy mogła zostać wezwana do stawienia się na rozprawę osobiście, ale nie wynika z tego podstawa do nałożenia grzywny. Podkreślił także, że prawo "nie daje możliwości nałożenia kary grzywny za niestawiennictwo na rozprawie na osobę pełniącą funkcję piastuna organu osoby prawnej".

Sąd zwrócił również uwagę, że zaskarżone postanowienie podlega właściwości sądów administracyjnych. WSA nie zgodził się ze stanowiskiem komisji reprywatyzacyjnej, że skoro grzywna została nałożona na Hannę Gronkiewicz-Waltz, to skarga wniesiona przez prezydenta m.st. Warszawy powinna zostać odrzucona.

13 listopada 2017 roku WSA uchylił grzywnę w wysokości 3 tys. zł, która została nałożona na Gronkiewicz-Waltz przez komisję weryfikacyjną za nieusprawiedliwione niestawiennictwo w dniu 29 czerwca 2017 roku. Z kolei postanowieniem z 11 stycznia br. WSA utrzymał grzywnę 3 tys. zł, nałożoną na prezydent stolicy przez komisję weryfikacyjną za niestawiennictwo na posiedzeniu ws. Poznańskiej 14.

WSA zaznaczył, że w obu tych sprawach mamy do czynienia z inną sekwencją podmiotową.

Podmiotem ukaranym był (wówczas) "prezydent miasta stołecznego Warszawy", a więc nieposiadający zdolności sądowej organ osoby prawnej - a nie: wskazany z imienia i nazwiska piastun tego organu, jak ma to miejsce w sprawie niniejszej

napisano.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Amerykański senator zażądał zamknięcia chińskich targowisk. „Te mokre rynki są obrzydliwe”

Zdjęcie ilustracyjne / 1588877 CC0

  

Senator Lindsey Graham zażądał od Chin zamknięcia targów ze zwierzętami. Zapowiedział, że jeśli tego nie zrobią, zagrozi to ich relacjom handlowym z USA. - Co Chiny mogą zrobić, aby pomóc światu? Zamknąć te targowiska - powiedział.

Pierwsze ofiary Covid-19 były w jakiś sposób związane z tzw. mokrym targiem – jak nazywa się targowiska na których sprzedawane są przeznaczone na konsumpcję zwierzęta – w mieście Wuhan. Naukowcy do dzisiaj nie są pewni jak to się stało, że koronawirus przeniósł się na ludzi, ale popularna teoria głosi, że pacjent zero kupił na tym targu zainfekowanego nietoperza, po zjedzeniu którego zaraził się COVID-19 i przeniósł go na kolejne ofiary.

Senator Lindsey Graham nawiązał do tej teorii na antenie programu Fox and Friends. Stwierdził, że napisze wkrótce listy do Światowej Organizacji Zdrowia oraz do chińskiego ambasadora w USA z żądaniem zamknięcia podobnych targowisk.

- To są otwarte targowiska gdzie sprzedają małpy. Sprzedają tam nietoperze. Myślimy, że to wszystko zaczęło się od transmisji z nietoperza na człowieka. Trzy czy cztery ostatnie pandemie miały źródło w chińskich mokrych targach. Nie sądzę, żeby ten koronawirus przyszedł z chińskiego laboratorium wojskowego, ale te mokre rynki są obrzydliwe, sprzedają egzotyczne zwierzęta które przenoszą wirusy na ludzi. Trzeba je zamknąć

- powiedział.

Graham zagroził, że jeśli Chiny nie posłuchają jego prośby, to może to zagrozić relacjom handlowym Chin z USA. Nie jest to pusta groźba. Graham początkowo miał opinię przeciwnika Trumpa ale od czasu lewicowego sprzeciwu wobec jego kandydatów do Sądu Najwyższego bardzo się do niego zbliżył i jest obecnie uznawany za jednego z jego najbliższych stronników. Można sobie wyobrazić, że da radę namówić go na obłożenie Chin sankcjami jeśli nie przestaną handlować egzotycznymi zwierzętami.

- Co Chiny mogą zrobić aby pomóc światu? Zamknąć te targowiska

- podkreślił. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Breitbart
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts