W reakcji na krytykę ze strony premiera i szefa Partii Liberalnej Australii (LPA) Malcolma Turnbulla, Joyce, który przewodniczy koalicyjnej Partii Narodowej Australii (NPA), oświadczył, że uwagi szefa rządu na temat jego zachowania były „niestosowne” i „niepotrzebne” i jedynie „spowodowały większe szkody”.

Podkreślił, że nie zamierza podać się do dymisji i zarzucił premierowi, że ingeruje on w sprawy NPA.

- Nie sądzę, by należało składać dymisję z powodów osobistych - oświadczył Joyce na konferencji prasowej.

Po ujawnieniu informacji o romansie 50-letniego wicepremiera, żonatego od 24 lat ojca czterech córek z prawie 20 lat młodszą od niego byłą współpracowniczką Vikki Campion, premier Turnbull skrytykował swojego zastępcę. Szef rządu ocenił, że Joyce „popełnił szokujący błąd, wchodząc w relację z młodą kobietą, która pracowała w jego biurze” i „doprowadził do cierpienia i ogromnego upokorzenia” swojej małżonki i córek.

Jednocześnie premier zapowiedział, że zabroni utrzymywania relacji seksualnych między ministrami i ich współpracownikami.

Agencja AFP zauważa, że Turnbull, którego partia potrzebuje NPA do utrzymania koalicji, nie zażądał od Joyce'a dymisji, ale poprosił go, by ten udał się na urlop w celu „oceny własnej sytuacji”.