Kościoły chrześcijańskie w Jerozolimie protestują. Bronią swojego przywileju

/ StateofIsrael \ CC BY-SA 2.0

  

Przedstawiciele głównych Kościołów chrześcijańskich w Jerozolimie odmówili dziś, broniąc tradycyjnego przywileju pochodzącego z epoki otomańskiej, podporządkowania się decyzji władz miejskich, które postanowiły, że mają płacić podatek od nieruchomości.

Decyzja dotyczy obiektów, które nie są związane z działalnością konfesyjną.

„My, przełożeni Kościołów w Jerozolimie, uważamy, że takie postanowienie jest sprzeczne z historyczną pozycją Kościołów w Świętym Mieście Jerozolimie i ich stosunkami z władzami świeckimi na przestrzeni dziejów”

- napisali we wspólnym komunikacie dostojnicy kościelni z terenu Ziemi Świętej.

Deklarują oni „zdecydowanie i jedność” w obronie swej obecności i stanu posiadania w Ziemi Świętej, domagając się od władz miejskich anulowania decyzji i poszanowania status quo, aby nie doszło „do pogwałcenia charakteru” świętego miasta.

Wśród sygnatariuszy oświadczenia są administrator apostolski Patriarchatu Łacińskiego arcybiskup Pierbattista Pizzaballa, zwierzchnik Prawosławnego Patriarchatu Jerozolimy Teofil III, patriarcha Nurhan Manugian z Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego oraz kustosz Ziemi Świętej, franciszkanin ojciec Francesco Patton.

Komunikat podpisali również inni dostojnicy reprezentujący różne chrześcijańskie Kościoły w Jerozolimie.

Kościoły od czasów Imperium Otomańskiego korzystają z przywileju, który został utrzymany również w latach mandatu brytyjskiego (1922-1948) do czasów obecnych. Po zajęciu przez Izrael w 1967 roku Jerozolimy Wschodniej i dokonaniu przez państwo żydowskie jej aneksji w 1980 roku (nie uznawanej przez większość społeczności międzynarodowej) Kościoły nadal korzystały ze zwolnienia z podatków od nieruchomości. Znaczna ich część pochodzi z darów jakie przez wieki wierni zapisywali Kościołom.

Władze miejskie Jerozolimy ogłosiły 4 lutego, że będą się domagały od Kościołów płacenia podatków od nieruchomości wykorzystywanych w celach nie związanych z działalnością konfesyjną, np. hoteli lub rezydencji. Zmienia to historycznie ukształtowane relacje między władzami świeckimi a chrześcijańskimi władzami religijnymi w mieście.

Oficjalny doradca hierarchów kościelnych w Ziemi Świętej Wadie Abunassar, którego opinię przytacza agencja EFE, uważa, że świeckie władze Jerozolimy próbują „narzucić (Kościołom) swą decyzje bez podejmowania z nimi dialogu”. Przypomniał, że obowiązuje w tej sprawie porozumienie między Watykanem i Izraelem, na mocy którego zwolnienie Kościołów od podatków ma obowiązywać aż do czasu zawarcia nowego paktu, z czego wynika, że władze miejskie Jerozolimy „działają w sposób jednostronny”.

Abunassar wezwał władze Jerozolimy do „wycofania się ze swych zamiarów”, a rząd Izraela aby „uczynił wszystko w celu zapewnienia poszanowania dawnych porozumień między władzami cywilnymi, Kościołem i organizacjami międzynarodowymi”.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent na marszu "Tak dla transplantacji"

prezydent Andrzej Duda / Jakub Szymczuk/KPRP

  

Chcę popularyzować idę transplantacji. Uważam, że jest to bardzo ważne, żeby rodziny decydowały się, aby w odpowiednim momencie powiedzieć "tak, tak możecie pobrać" – mówił prezydent Andrzej Duda, otwierając marsz nordic walking "Tak dla transplantacji", mający na celu promocję idei transplantacji w Polsce.

Prezydent osobiście wziął udział w marszu z kijkami, startując ulicami Zakopanego z numerem jeden.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem transplantacji jako sposobu na, de facto, przywracanie życia człowiekowi, bo brak transplantacji, brak organu do przeszczepienia w efekcie oznacza śmierć osoby, która jest chora. Spotykamy się pod hasłem "Tak dla transplantacji", nie dla nas, tylko od nas, dlatego, że to my dajemy możliwość, gdyby coś nam się zdarzyło, w razie nieszczęścia, żeby można było od nas pobrać organy i dać je potrzebującemu 

– mówił w Zakopanem Duda.

Prezydent zaznaczył, że decydowanie o oddaniu narządów do transplantacji to wielka odpowiedzialność. Dodał także, że lekarze transplantolodzy są szczególną grupą wśród lekarzy dlatego, że są to osoby o szczególnie wysokich walorach moralnych i etycznych.

Ta sprawa wymaga niesłychanej delikatności. To nie jest kwestia tylko wiedzy medycznej, to także kwestia psychologii. Często transplantacja wiąże się z trudnymi rozmowami, ale oznacza także łzy radości tych, którzy zostali uratowani

– mówił prezydent.

Prezydent podziękował wszystkim polskim transplantologom. Przypomniał, że warto być w dobrej kondycji fizycznej i dbać o swoje zdrowie.

Inicjator i organizator sobotniego marszu w Zakopanem, prof. Piotr Przybyłowski powiedział, że „transplantologia nie może rozwijać się bez najważniejszego daru, jakim są komórki krwiotwórcze, tkanki czy narządy".

„Żadne pieniądze żadne nakłady nie zapewniają rozwoju tej dziedziny medycyny bez tego daru” – mówił prof. Przybyłowski.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl