Gdzie będą dowództwa NATO? Szef MON ujawnia szczegóły

/ ppor. Robert Suchy/CO MON

  

Powołanie dwóch nowych dowództw – atlantyckiego i wsparcia – były tematem obrad ministrów obrony państw NATO – potwierdził po spotkaniu w Brukseli szef MON Mariusz Błaszczak. Jednocześnie minister obrony zastrzegł, że nie poruszano kwestii dowództwa szczebla armijnego, którego ulokowanie u siebie zaproponowała w ubiegłym roku Polska.

- Dziś sprawa nie została przesądzona, mówiliśmy o dwóch dowództwach – jednym dowództwie wsparcia (…) i drugim, które będzie czuwać nad szlakiem transatlantyckim. Siłą rzeczy w obu tych przypadkach Polska trudno żeby aspirowała. My oczywiście podtrzymujemy nasza ofertę” – powiedział Błaszczak. Żadne decyzje nie zostały podjęte w tej sprawie, ale to nie jest sprawa najważniejsza, najważniejsze jest to, że NATO wzmacnia się. To jest bardzo dobry kierunek zmian, dlatego że on wzmacnia NATO po wielu latach wycofywania się z rozwoju – ocenił minister Błaszczak, nawiązując do kwestii reformy dowódczej i zwiększania wydatków obronnych.

Poinformował, że z inicjatywy sekretarza obrony USA Jamesa Mattisa obaj ministrowie uzgodnili, że będą się kontaktować bezpośrednio, gdyby taka rozmowa była niezbędna.

Tematem spotkania – jak powiedział Błaszczak – była polsko-amerykańska współpraca wojskowa i zakupy amerykańskiego sprzętu. Szef MON przypomniał, że w styczniu rozmawiał na te tematy w Waszyngtonie z prezydenckim doradcą Herbertem Raymondem McMasterem.

Szef MON spotkał się także z ministrami obrony Niemiec, Francji, Chorwacji, Wielkiej Brytanii i Rumunii. Jak mówił, dziękował krajom, które przysłały swoich żołnierzy do wielonarodowej batalionowej grupy bojowej stacjonującej w Polsce.

Błaszczak podkreśla dobrą i rzeczową atmosferę spotkań, porównując ją ze spotkaniami Rady UE na szczeblu ministrów spraw wewnętrznych, w których uczestniczył jako szef MSWiA.

- Spotkania unijne zwykle konkluzjami się nie kończą, spotkania NATO zwykle konkluzjami się kończą, a więc są bardziej konkretne, co dobrze świadczy o bezpieczeństwie Polski, Europy i świata – powiedział szef MON.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria obcesowych wpisów rzecznika ludowców. "Pani co dzisiaj doiła?" - to jeden z nich. Ostatecznie przeprosił

Jakub Stefaniak / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak przeprosił za swoje mocno obcesowe wpisy na Twitterze, w których odnosił się m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i posłanki PiS Krystyny Pawłowicz. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami, przepraszam” - napisał na Twitterze. Dość tajemniczo w tej sprawie wypowiedział się szef PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz, podkreślając, że przy następnej takiej sytuacji "wyciągnie konsekwencje"

W niedzielę Stefaniak nawiązał do obchodów Ogólnopolskiego Dnia Sołtysa w Łowiczu, w których brał udział premier Mateusz Morawiecki. Rzecznik PSL opublikował na Twitterze obraz Józefa Chełmońskiego pt. „Bociany” z komentarzem: "dzieła wybrane PiS: „Młody Morawiecki po wydojeniu krowy i pracy cepem wypatruje Boeinga PLL Lot”". W odpowiedzi na uwagę jednej z internautek, która przypomina, że Mateusz Morawiecki w młodości „został porwany przez ZOMO”, Stefaniak napisał, wyraźnie nie czując, że przekracza kolejne granice: „A nie przez Marsjan?”.

Do dyskusji włączyła się posłanka PiS Krystyna Pawłowicz, która oceniła, że rzecznik PSL za swoje wpisy „nie musi” przepraszać, ponieważ - jak napisała – „nie ma zdolności honorowej”. „Ma skojarzenia tylko ze swym najbliższym otoczeniem...” - dodała. „Panno Krysiu a Pani co dzisiaj doiła?” – umieścił kolejną żenującą odpowiedź Stefaniak.

W innym komentarzu, odnoszącym się do rzecznika PSL, jedna z użytkowniczek Twittera stwierdziła, że „pycha kroczy przed upadkiem, to będzie głośny upadek”. „Nie będzie głośny, bo ten człowiek siedzi blisko dna” - odpisała Pawłowicz. „Chyba jednak nie siedzę blisko, by bym słyszał jak Panna Krysia puka od spodu” – ścigał się sam ze sobą Stefaniak.

Dopiero dziś rzecznik PSL zebrał się na przeprosiny. „Wszystkich którzy poczuli się urażeni moimi wpisami przepraszam” - napisał na Twitterze Stefaniak.

Z kolei szef ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z tvp.info zapowiedział, że jeśli takie zachowanie się powtórzy (dopiero jeżeli się powtórzy), wyciągnie konsekwencje. - Odbyłem rozmowę dyscyplinującą z rzecznikiem. Jeśli sytuacja się powtórzy, wyciągniemy konsekwencje służbowe – powiedział i… zaatakował PiS. - Nie akceptuję takiego języka. Uważam, że nie możemy schodzić do poziomu polityków PiS – stwierdził.

Na pytanie, czy z rozmowy wynikało, że rzecznik PSL powinien przeprosić premiera Morawieckiego i poseł Pawłowicz, Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że Stefaniak „zachowa się, jak trzeba”.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl